sobota, 9 listopada 2013

Rozdział 33

-Niall, przestań - wymamrotałam, naciągając ciepły koc na moje ramiona, okrywając się nim całkowicie.
Czułam, jak coś dotyka moich pleców i już miałam odkręcić się, żeby powiedzieć Niallowi, że chcę jeszcze spać i ma dać mi spokój, kiedy nagle coś z moich pleców weszło na moją głowę i zeskoczyło na ziemię.
-Ugh, kot  - mruknęłam, kiedy zwierzątko zaczęło miauczeć mi nad uchem, sprawiając, że powoli rozbudzałam się głębokiego snu, na który w końcu, od dłuższego czasu mogłam sobie pozwolić. Przekręciłam się na bok i jęknęłam, bo mimo tego, że spałam na dwóch warstwach kołder, które znaleźliśmy wczoraj, to plecy nieco mnie bolały, bo zamiast położyć się wczoraj na kanapie, oboje z Niallem zasnęliśmy na podłodze.
Nie miałam ochoty otwierać oczu, bo tak długo, jak trzymałam je zamknięte, tak długo mogłam wyobrażać sobie, że wszystko na zewnątrz jest w porządku. Oczywiście w porządku nie było, było okropnie.
Jedyne co mogło mi pomóc, to myślenie o tym, jak mogłoby być, gdyby rzeczy nie spieprzyły się tak bardzo.
Niektórzy ludzie mówią, że lepiej nie marzyć, bo potem rzeczywistość potrafi nas boleśnie rozczarować i sprawić, że będziemy nią zawiedzeni.
Może coś w tym jest, może faktycznie nie powinnam rozmyślać o rzeczach, które nigdy się nie wydarzą i wszystkich okolicznościach, przez które przeszłość potoczyła się właśnie w ten, a nie inny sposób.
Czasami jednak takie marzenia to jedyny powód, by próbować mimo wszystko żyć dalej.
Jęknęłam i przekręciłam się na plecy. Nie miałam ochoty wstawać i zmierzyć się z tym, co mnie czekało. Nic już nie było przewidywalne i nawet, jeśli jakiejś części mnie się to podobało, to ta racjonalna strona ciągle przypominała mi, że powinnam zachować zdrowy rozsądek, a przynajmniej spróbować to zrobić.
Podniosłam powieki i zaczęłam wpatrywać się w jasny sufit, nieco już zszarzały. W rogu było kilka pajęczyn, najwidoczniej dom był pusty już od dłuższego czasu.
-Niall?  - odezwałam się cicho, nie chcąc mącić cichej atmosfery poranka.
Po tym, jak nie usłyszałam żadnej odpowiedzi, ponownie wypowiedziałam jego imię, ale nie przyniosło to innego skutku.
Dotknęłam ręką miejsca obok mnie, gdzie powinien leżeć Niall, a przynajmniej gdzie był, kiedy oboje zasypialiśmy. Gdy moja dłoń nie wyczuła ciepłego ciała chłopaka odwróciłam się i zorientowałam, że Nialla nie ma tam, gdzie spodziewałam się go zobaczyć.
-Niall! - krzyknęłam zdecydowanie głośniej, licząc na jakąś odpowiedź, ale jedyne, co usłyszałam, to niosące się po pustym pomieszczeniu echo.
Wyszłam spod koca i stanęłam na zimnej posadzce. Zadrżałam, a na mojej skórze pojawiła się gęsia skórka.
Podeszłam do kanapy, gdzie leżała zostawiona przez Nialla bluza, którą pospiesznie naciągnęłam na siebie, bo było mi cholernie zimno.
Potarłam dłońmi o ramiona, po czym rozejrzałam się, zastanawiając się, gdzie mógł pójść chłopak i gdzie mam go szukać. W tym samym momencie kot otarł się o moją łydkę, przypominając mi o swojej obecności. Wciąż głośno miauczał, widocznie upominając się o jedzenie. Ja też byłam głodna, nawet bardzo, co chwilę burczało mi w brzuchu, żołądek sam dopominał się kolejnej dawki kalorii.
Włożyłam buty na moje gołe stopy, po czym schyliłam się i podniosłam kota z podłogi, ostrożnie przytulając go do siebie.
-I co my z tobą zrobimy malutki..  - szepnęłam, a on tylko miauknął, jakby chciał mi powiedzieć, żebym go nie puszczała.
Skierowałam się do wyjścia na korytarz, ale nie zastałam tam Nialla, więc postanowiłam sprawdzić resztę domu na parterze, a kiedy upewniłam się, że tam również nie ma chłopaka, weszłam na górę po skrzypiących schodach.
Weszłam do pierwszego pokoju po prawej, jednak nic tam nie było. To samo było za każdym razem, gdy otwierałam kolejne drzwi do pomieszczeń.
Zeszłam na dół, otworzyłam drzwi wejściowe i uderzyło we mnie świeże, rześkie leśne powietrze, które głęboko wciągnęłam do płuc. Zdecydowanym krokiem zaczęłam poruszać się w stronę, gdzie zostawiliśmy wczoraj samochód. Pomyślałam, że to jest prawdopodobnie miejsce, gdzie w końcu znajdę Nialla. Po kilku minutach marszu zobaczyłam nasze auto. Drzwi od strony kierowcy były otwarte. Bingo.
Kiedy podeszłam bliżej, zobaczyłam, że Niall siedzi w środku i na kierownicy ma rozłożoną jakąś gazetę, czy coś w tym stylu.
Po cichu przeszłam obok szlabanu i wsiadłam do samochodu, zajmując miejsce pasażera z przodu.
-Meg? - zapytał zdziwiony - Co ty tu robisz?
-Mogłabym ci zadać do samo pytanie - odpowiedziałam, zjeżdżając niżej na fotelu.
-Co on tu robi? - Niall wskazał na kota, który siedział na moich kolanach i zajmował się gryzieniem mojego kciuka.
-Nie mogłam go tam zostawić - odparłam, wzruszając ramionami, po czym zwróciłam uwagę na to, co studiował tak zawzięcie Niall - Co to?
-Oh, znalazłem w schowku mapę - odpowiedział.
-Myślisz o tym, żeby jechać dalej? - zapytałam, sama nie wiedząc co mam o tym myśleć, bo w końcu poczułam, że może zostaniemy tu na dłużej, tak długo, jak pozwolą nam na to okoliczności.
-Nie wiem, ale musimy mieć jakiś plan awaryjny - wyjaśnił Niall.
-Ok.
Niall starannie złożył mapę i siegnął ręką do schowka, otwierając go i chowając mapę do środka. Jednocześnie zacisnął na czymś dłoń i wyjął ze środka coś, czego nie spodziewałam się zobaczyć.
-Skąd to masz? - zapytałam, patrząc się na to, co trzymał w ręce.
-Nie wiedziałem, że tu jest, znalazłem to dzisiaj, gdzie przeglądałem rzeczy w tym schowku - powiedział - Chcę, żebyś go miała, na wszelki wypadek.
-Ostatnim razem nie skończyło się to najlepiej - zauważyłam - Co, jeśli znowu...
-Jeśli znowu znajdziesz się w niebezpieczeństwie? - przerwał mi chłopak - Masz się nie wahać, masz zrobić to samo.
Pokiwałam głową, ale wciąż nie byłam przekonana do pomysłu posiadania broni na stałe.
-Weź ją - Niall wyciągnął dłoń z pistoletem w moją stronę, a ja odruchowo przejęłam ją od niego.
-Bez magazynku? - zauważyłam.
-Magazynek trzymaj może na razie oddzielnie, na wypadek gdyby...
-Mnie poniosło - dokończyłam.
Niall skinął głową.
-Tak, mniej więcej o to mi chodziło, ale chcę, żebyś była bezpieczna, miała coś, czym będziesz mogła się obronić - powiedział przekonująco.
-OK, ale na razie weź ją ode mnie, nawet nie mam gdzie tego schować  - odparłam, po czym dodałam - Niall, jest jeszcze jedna sprawa.
-Hmm? - mruknął pytająco.
-Mamy coś do jedzenia? - zapytałam - Jestem cholernie głodna.
-Oh, jasne - powiedział - Ale jest jeden problem...
Uniosłam brew w pytającym geście.
-Potrzebna nam woda, bo ze stacji zgarnąłem większość zupek chińskich.
-Potrzebny nam gaz, żeby gdzieś tę wodę zagotować - zauważyłam.
Niall bez słowa wysiadł z samochodu i podszedł do niego od tyłu, odkrywając plandekę, którą była zakryta tylna platforma pick-up'a.
-Wow - powiedziałam tylko  - Harry nieźle nas zabezpieczył.
Było tam kilka butli z gazem, jedną z nich Niall od razu wyjął i postawił na ziemi.
-Wracajmy do tego domu i zobaczmy, co da się z tym zrobić - rzekł Niall i zaciągnął płachtę tak, jak leżała wcześniej, po czym podniósł butlę, wcześniej podając mi kluczyki.
Trzymałam teraz kotka jedną ręką, drugą natomiast wzięłam pistolet i włożyłam magazynek do kieszeni bluzy, a samą broń wcisnęłam za spodnie i trzasnęłam drzwiczkami, po czym zamknęłam samochód naciskając guzik przy kluczykach. Usłyszałam odgłos blokady i ruszyłam za Niallem, który szedł już przede mną w stronę domu, niosąc butlę z gazem i torbę z jedzeniem, które udało mu się zabrać ze stacji.Kiedy weszliśmy do środka Niall poszedł do salonu, gdzie rozłożyliśmy nasze wszystkie rzeczy, decydując, że lepiej będzie jeśli wszystko złożymy w jednym miejscu, na wypadek, gdybyśmy musieli szybko stąd uciekać. Takie myślenie było teraz częścią naszego życia, ciągle rozważaliśmy możliwe przypadki, żeby zapobiec ewentualnym katastrofom.
Wypuściłam w międzyczasie kota z ramion i kierowana intuicją poszłam w miejsce, gdzie wcześniej zauważyłam łazienkę.
Weszłam do środka i rozejrzałam się w niewielkim pomieszczeniu, które o dziwo nie było jakoś strasznie zapuszczone, chociaż w rogu zauważyłam kilka pajęczyn. Podeszłam do umywalki i odkręciłam kran, nie mając wielkich nadziei, bo byłam pewna, że nic się nie stanie.
Myliłam się. Kiedy przekręciłam kurek z kranu zaczęła wypływać woda, a co więcej - ciepła woda. Oznaczało to, że gdzieś w domu musi być piec, który by ją ogrzewał.
-Niall! - krzyknęłam.
-Próbuję coś zrobić z tym gazem! - odkrzyknął, najwyraźniej wciąż męcząc się z przygotowaniem nam jakiegokolwiek jedzenia.
Wróciłam do salonu i stanęłam w progu, spoglądając na Nialla, który podniósł wzrok i spojrzał na mnie.
-Coś się stało? - zapytał, przerywając regulowanie czegoś w butli.
-Próbowałeś wczoraj zapalać tutaj światło? - spytałam.
-Nie - odparł - Nie przyszło mi to na myśl, z góry stwierdziłem, że to niemożliwe, poza tym, byłem zbyt zmęczony, żeby myśleć racjonalnie.
Sięgnęłam ręką do kontaktu i nacisnęłam go, sprawiając, że w pokoju zrobiło się jaśniej, bo ku naszemu zdziwieniu, elektryczność działała.
-Woda? - zapytał Niall i nie musiał dodawać innych słów, wiedziałam, o co mu chodzi i tylko przytaknęłam.
Chłopak podniósł się i ruszył do pomieszczenia, które musiało być pierwotnie kuchnią, bo stała tam starszego typu kuchenka. Podeszliśmy do niej, a Niall zapalił jeden z palników, który momentalnie zapłonął niebieskawym płomieniem. Zgasiliśmy go i spojrzeliśmy na siebie.
-Nie jest dobrze - powiedziałam.
-Nie, nie jest - potwierdził Niall.
Możecie zastanawiać się, czemu nie cieszyliśmy się z naszego odkrycia. Wyjaśnienie było dość oczywiste, jeśli dokładniej o tym pomyśleć. Otóż, jeśli w domu był gaz, woda i elektryczność, znaczyło to, że są one regularnie opłacane.
-Nic już nie rozumiem - powiedziałam.
-Dom z jednej strony jest opuszczony, a z drugiej ktoś regularnie płaci rachunki? To nie ma sensu - stwierdził Niall.
-Korzystajmy, póki możemy, ale najpierw coś zjedzmy, a skoro możemy skorzystać ze zwykłej kuchenki, to powinniśmy to wykorzystać - postanowiłam.
Przynajmniej na najbliższy czas postanowiliśmy nie próbować zrozumieć całej sytuacji, ale spróbować z niej skorzystać, tak po prostu.
Po kilkunastu minutach siedzieliśmy z Niallem na podłodze w salonie z miskami, trzymając zupkami chińskimi w rękach i jedząc je zachłannie. Kotu przypadł kawałek jakiejś szynki, którą również mieliśmy w naszych ubogich zapasach.
-Oh, o wiele lepiej - westchnęłam, odkładając po chwili puste naczynie na bok. Najedzona czułam się bardziej świadoma, jakkolwiek się to objawiało, po prostu myślałam racjonalniej.
Resztę dnia spędziliśmy na bezcelowym błąkaniu się po domu i odkrywaniem jego zakątków, próbowaliśmy też trochę ogarnąć inne pomieszczenia, bo były one w dość opłakanym stanie, a my mieliśmy i tak za dużo wolnego czasu. Ani się obejrzeliśmy, a na dworze zapadał już zmrok, więc wróciliśmy do salonu i zjedliśmy jakieś batoniki proteinowe, które nie dały nam wiele, ale zawsze było to coś.
O dziwo, byłam zmęczona, mimo iż nie zrobiłam wcale tak dużo, jednak doprowadzanie domu do chociażby znikomego stanu użytkowego może było nieco bezcelowe, ale jednocześnie trochę męczące. Nawet bardziej niż trochę.
Postanowiłam skorzystać z możliwości wzięcia prysznica w ciepłej wodzie i poszłam do łazienki. Umyłam się i wytarłam ręcznikiem w ekspresowym tempie, bo mimo wszystko, było dość zimno i naciągnęłam na siebie koszulkę i legginsy, po czym wróciłam do pokoju i siadłam obok Nialla, który bez słowa objął mnie ramieniem. Od razu zrobiło mi się cieplej, chociaż ciągle jeszcze trochę drżałam.
W kominku paliło się drewno, które Niall musiał przynieść, kiedy brałam prysznic.
-Powinniśmy zgasić niektóre światła, zbyt dużo ryzykujemy, jeśli ktoś zobaczy jasne punkty w środku lasu, nie możemy zwracać na siebie uwagi - powiedział, po czym podniósł się i poszedł do drugiego pomieszczenia, w którym paliły się światła.
Zostałam w salonie okryta kocem i czekałam aż Niall wróci, jednak w pewnym momencie usłyszałam zgłuszony trzask i wszystkie światła zgasły, prawdopodobnie jedna iskra w starej instalacji wysadziła bezpieczniki.
Wstałam gwałtownie z podłogi i zaczęłam wołać Nialla, ale mi nie odpowiadał.
-Kurwa - mruknęłam nerwowo pod nosem i ruszyłam w stronę, w którą wcześniej poszedł chłopak.
Szłam powoli po omacku, wyciągając przed siebie ręce i wodząc dłońmi po ścianach. Zatrzymałam się przed drzwiami wejściowymi, bo tam nikłe światło księżycowe przedostawało się przez niewielkie okienko.
-Niall?! - zawołałam znowu, ale nagle ktoś chwycił mnie od tyłu i zakrył moje usta dużą dłonią.
Próbowałam się szarpać, jednak nic z tego nie wyszło. Po chwili zostałam obrócona i w jednej chwili przyciśnięta do drewnianych drzwi.
Silna ręka puściła mnie i nikłe strużki rzuciły światło na twarz osoby, która mnie przytrzymywała.
-Idiota - powiedziałam.
-Bałaś się chociaż trochę? - zamruczał Niall przybliżając się do mnie, tak, że czułam jego oddech na moim policzku.
-Nie - odparłam, chociaż tak naprawdę bałam się wtedy kurewsko, bo kilka dni temu to samo stało się w lesie, kiedy dopadł mnie Jake, więc miałam pewnego rodzaju traumę.
-Bałaś się - stwierdził Niall - Czuję to w twoim głosie. Drży w taki specyficzny sposób...
Teraz drżał nie tylko mój głos, ale całe moje ciało, bo chłopak zaczął wodzić ręką po moim ramieniu.
-Masz coś mojego na sobie - zauważył, pokazując na bluzę, którą miałam na sobie i delikatnie zsunął ją z moich barków, a ona opadła na podłogę.
Widziałam jego oczy, mój wzrok powoli przyzwyczajał się do wszechobecnej ciemności, poza tym żółte płomienie z kominka bardzo nam pomagały.
-Hmm...widzę, że nie tylko bluza jest moja - dodał i wsunął rękę między koszulkę, którą miałam na sobie, a moje nagie plecy.
Zaczął sunąć swoją dłonią coraz wyżej, ale wyswobodziłam się z jego objęcia i szybkim krokiem zaczęłam się oddalać w ciemności.
-Będziesz musiał mnie najpierw złapać - szepnęłam i po kilkunastu sekundach stałam już w salonie.
Niall jednak był tak samo szybki i również poruszał się w ciemności całkiem nieźle.
Stanął za mną i przyciągnął mnie do siebie od tyłu. Przechyliłam głowę, zapewniając mu dostęp do mojej szyi, na której zaczął zostawiać szereg pocałunków. Po chwili obróciłam się i stałam przodem do niego, wsuwając ręce pod jego koszulkę i pozbawiając go jej w dość szybkim tempie.
Nie obchodziło mnie, że jest zimno, bo od kominka biło miłe gorąco ogrzewające powietrze, a ciało Nialla zamiast pokryć się gęsią skórką tak jak moje, było ciepłe. Poczułam jego rękę na moich plecach, sunącą w górę mojego kręgosłupa i podciągającą koszulkę coraz wyżej, w końcu zręcznie przekładając ją przez moją głowę i zrzucając ją na dół.
Niall zniżył się i usiadł na ziemi, pociągając mnie za sobą, tak, że usiadłam na nim okrakiem. Ujęłam jego twarz w dłonie i przyciągnęłam nasze usta, po chwili wsuwając też mój język między wargi Nialla, dodając pocałunkowi namiętności. Jęknęłam, kiedy poczułam dłoń Nialla ściskającą delikatnie moją pierś i palce drażniące mój sutek.
Dobrze znał moje słabości i najwidoczniej zaczął perfidnie je wykorzystywać.
Nawet się nie obejrzałam, a oboje zostaliśmy również bez dolnych części ubrań. Nie przestając całować Nialla, zaczęłam przesuwać ręką po jego penisie, sprawiając, że z ust Nialla wydobył się gardłowy jęk. Czułam jak jego członek unosi się, a chłopak w szybkim tempie zakłada na niego prezerwatywę, która leżała gdzieś obok. Wolałam nie wnikać, dlaczego nosił ją cały czas w spodniach. Niall odchylił się do tyłu, a ja podniosłam biodra i moment później opadłam z powrotem na podbrzusze Nialla, sprawiając, że część jego ciała znalazła się we mnie.
Powoli zaczęłam podnosić się i opadać w regularnym tempie, co chwilę wodząc dłonią po rozpalonym torsie chłopaka, do czasu, gdy Niall szybkim i zdecydowanym ruchem zmienił naszą pozycję tak, że teraz znalazłam się pod nim. Kontynuował pulsujące ruchy, które sama rozpoczęłam i chciałam to robić przez całą noc, nie chciałam przestawać ani tego przerywać.
Po jakimś czasie, gdy Niall stopniowo zaczął przyspieszać swoje ruchy przeniosłam moje dłonie na jego pośladki i bezwiednie, mocno je ścisnęłam. Chłopak zaskoczony mruknął mi w szyję, powodując, że moja skóra zadrżała.
Powoli czułam, że zbliżamy się do momentu kiedy...
-Niall - jęknęłam.
-Ja też - szepnął, a ja wiedziałam dobrze, o co mu chodzi.
Wszedł we mnie o wiele mocniej niż wcześniej sprawiając, że ten cholernie przyjemny impuls rozszedł się w środku mnie, powodując, że wypchnęłam w górę biodra.
Niall jęknął i stopniowo zmniejszył częstotliwość swoich ruchów, po chwili zupełnie je stabilizując i przerywając.
Wysunął się spomiędzy moich ud, a ja mimo wszystko czułam jakby jego część znajdowała się we mnie, bo czułam to pulsujące miejsce wewnątrz.
Opadłam na plecy i przygryzłam wargę.
-Mogłabym to robić w kółko - szepnęłam.
Niall roześmiał się, a echo jego śmiechu poniosło się po pomieszczeniu. Tak strasznie kochałam ten dźwięk, wypełniał mnie całą uczuciem radości i w sumie mogłabym go czasami porównywać do orgazmu, bo doświadczał tyle samo satysfakcji i radości.
-Uwielbiam jak się śmiejesz - powiedziałam.
-Śmieję się, ale to nie znaczy, że zawsze jestem szczęśliwy. To znaczy, akurat w tej chwili jestem ogromnie szczęśliwy, ale jednak...
Przerwałam mu, składając na jego ustach pocałunek, po czym zbliżyłam swoje wargi do klatki piersiowej Nialla i zostawiłam na niej kilka pocałunków w przypadkowych miejscach, w końcu kładąc moją głowę na jego tors.
-Nie masz czasami wrażenia, że może tak po prostu musiało być? Że my po prostu nie możemy być szczęśliwi, bo tak zostało z góry ustalone?  - powiedział Niall.
-Nie możemy być szczęśliwi? - zapytałam, przekręcając się na bok i podpierając głowę.
-Mhm - mruknął.
-Więc dlaczego teraz czuję się najszczęśliwsza na świecie?
Niall spojrzał na mnie zdziwionym wzrokiem.
Złączyłam moją dłoń z dłonią Nialla, unosząc je wyżej i splatając nasze palce. W takich momentach jak ten, zawsze miałam wrażenie, że przeskakiwały między nami iskry.
-Nie mamy gdzie mieszkać, musimy uciekać, nie mamy pewnej przyszłości...Niczego nie mamy - zauważył.
-Mam ciebie. Niczego więcej nie potrzebuję  - powiedziałam.
Może faktycznie wcale nie powinnyśmy dążyć do spełnienia naszych marzeń.
Może to właśnie brak możliwości ich spełnienia sprawia, że są one tak wyjątkowe i niepowtarzalne.
Jednak to wcale nie znaczy, że nie powinniśmy marzyć.
Często to marzenia są jedynym powodem, by po raz kolejny otworzyć rano oczy.










_____________________________

Przyznam się Wam, że nie przepadam za pisaniem scen +18, bo wychodzą mi one bardzo średnio, ale chciałam jakoś wynagrodzić Wam dwutygodniowy okres oczekiwania na rozdział. :)

103 komentarze:

  1. Jesteś świetna! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. huhuhuhuhuhu heheheheh hahahahah hihihihi hohohohoho mam zaciesz :D Super rozdział a zwłaszcza końcówka o tym szczęściu <3 finefivnifonvefibguefvninbuve żyć nie umierać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestes genialna!!! swietnie piszesz chciałabym cie kiedys poznac.... :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudo! Szkoda, że niedługo koniec Hungera... NAJLEPSZY BLOG EVER! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Och, kochana :3 warto było czekać na tak wspaniały rozdział. Szkoda mi ich, i to tak strasznie :c Chciałabym żeby byli w końcu bardzo szczęśliwi a nie tylko na chwilę.
    Uwielbiam tę parę ;**
    Są tacy słodcy i wg;3

    Rozdział boski, jak zawsze. Udała ci sie ta scena :D Apropos : ja bym umarła że strachu jakby ktoś mnie tak przestraszyl :c
    I LOVE YOU :*

    http://liivethemomentt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny ! <3 Uwielbiam ich :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tylko otworzyłam oczy chwyciłam za komórkę wchodzę na tego bloga i patrzę nowy rozdział na mojej twarzy momentalnie pojawił się uśmiech.To się strasznie szybko czyta.Co do rozdziału AWWWWW KOCHAM TO i chciałabym umieć pisać tak jak ty.MASZ DAR I NIE ZMARNUJ GO!!
    P.S już mi się chce czytać nn rozdział :)
    Pozdrowienia i weenyyy *-*

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham ten blog. Jest zdecydowanie najlepszy!!! Niall i Megg- kocham! Ta historia mi się nigdy nie znudzi :* Pisz dalej!!! I ten moment o szczęściu na końcu był świetny!

    OdpowiedzUsuń
  10. "Często to marzenia są jedynym powodem, by po raz kolejny otworzyć rano oczy."
    omomomom *___*
    Jak ja kocham te opowiadanie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Hahaahahha sceny +18 najlepsze xd Zawsze zastanawia mnie dlaczego ludzie najbardziej lubią je czytać, to chyba troche dziwne, co nie? Rozdział super *.* Twój styl pisania jest genialny kocham go<3 Niestety zdaje sobię sprawę, że z rozdziału na rozdział zbliżamy się do końca ;/ Cóż wszystko co dobre kiedyś się kończy, ale miejmy nadzieję,że póki co mam jeszcze co czytać ;)
    Życzę weny i czekam na następny z niecierpliwością <3
    Pozdrawiam @crazy_rarity

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten rozdział jest hsjjfnfnsksxnddbskdj. Zresztą jak wszystkie. Czekam na nexta ♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  13. OMFG nawet nie wiem co napisać asdfkntmsftsjksf <3 @nexiestyles

    OdpowiedzUsuń
  14. O boże! Sceny z +18 są najlepsze! :D Hahha XD Co do rozdziału, to GENIALNY, CUDOWNY, BOSKI jak zawsze ♥
    Czekam na następny xd
    Pozdrawiam i życzę weny, kochana! ; * : )
    @CrazyyyyyyMofos

    OdpowiedzUsuń
  15. ogm!!!!!!!!!!!!! cudowny!!!!!!! <3
    @your_dope

    OdpowiedzUsuń
  16. Też nie lubię pisać takich scen, no aleeeeeee, czasami trzeba i wcale źle Ci to nie wyszło! :)
    Rozdział jak zwykle przecudowny! Uwielbiam to uczucie, które między nimi jest, uwielbiam Nialla, uwielbiam Meg. Oh :)
    Ale i tak najlepszych jest pięć ostatnich linijek tej części! Wygrały dziś rozdział!

    UWIELBIAM! *_*

    OdpowiedzUsuń
  17. Fjvmvjcgmktcdhj ♡

    OdpowiedzUsuń
  18. woah, świetny rozdział. idealnie oddajesz uczucia Meg, przez co czuję się jakbym sama nią była. emocje podczas czytania są naprawdę niesamowite, masz wielki talent. "Często to marzenia są jedynym powodem, by po raz kolejny otworzyć rano oczy." -polać ci za to zdanie, jest cholernie prawdziwe. a scena +18 mimo wszystko, wyszła ci bardzo dobrze. :) nie mogę się doczekać co dalej będzie z Meg i Niall'em.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ommooommm! ♥♥♥ Rozdział .. hfddnbdbeihewi ... Boże! Brak mi słów! Normalnie magiczny!<3 hehh... Strasznie szybko się go czyta.. Bloga serio przeczytałam w dwa dni, siedziałam do 3, 4 w nocy i studiowałam każde zdanie... HEh... Opłacało się.. <3 Magia! <3 Kocham. I ... Czekam z niecierpliwością na next'a ! <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak dla mnie nawet po takim czekaniu nie musisz pisać +18 ponieważ nie czytam tego dla tych scenek tylko dlatego, że tak świetnie piszesz. Czekam na następny xoxo

    OdpowiedzUsuń
  21. Trudność z pisaniem scen +18, skąd ja to znam (:
    5 ostatnich linijek wygrało wszystko, są piękne! ♥

    @ecattiem

    OdpowiedzUsuń
  22. "Mam ciebie. Niczego więcej nie potrzebuję." och kurwa gvlgbdflxdru. *.*
    Rozdział zajebisty szczególnie końcówka.

    @hopebitchhope

    OdpowiedzUsuń
  23. boski rozdział. Dobrze, że go "dziś" dodałaś, bo bym się w pracy na śmierć zanudz w pracy. Yes życzę dużo weny i czekam na następny. ~@sweetxniall

    OdpowiedzUsuń
  24. Boski :D
    Czyli jednak ktoś mieszka w tym domu ?
    Uuu sceny +18. ♥ Niall & Meg ♥ Zajebiście do siebie pasują.
    Mama nadzieję że kiedyś nie będą musieli już uciekać. Ale ten tekst :
    "-Nie mamy gdzie mieszkać, musimy uciekać, nie mamy pewnej przyszłości...Niczego nie mamy - zauważył.
    -Mam ciebie. Niczego więcej nie potrzebuję - powiedziałam."
    Jest wspaniały ♥ ♥ ♥ To takie słodkie co powiedziała Meg ♥
    Czekam na next.
    Pozdrawiam. <3
    ~ @Roxy_Wachowiak
    ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. jej genialny rozdział *o* Kocham too !!! <33

    OdpowiedzUsuń
  26. boje sie co będzie w następnym rozdziale, bo skoro ten dom jest używany przez innych ludzi...

    OdpowiedzUsuń
  27. Zajebiste :) naprawde kocham !!

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeśli chodzi o mnie to mogę poczekać tylko, nie każ czekać nam 4 tyg. na nowy rozdział. Bo czytam innego bloga gdzie jesteśmy na bieżąco i czekamy półtorej miesiąca już.
    Ale jak dodasz jeden rozdział na dwa tygodnie to nic takiego nie stanie się, tylko dłużej będę czekała. I za każdym razem będę prze szczęśliwa jak dodasz nowy rozdział :)
    Życzę Ci weny, a i dziękuję że poświęcasz swój wolny czas na pisanie. Wiem że to duzo czasu zajmuje bo sama kiedyś prowadziłam bloga :)
    XOXO

    OdpowiedzUsuń
  29. sdghjklmncvbxz *___________*
    jak zawsze genialny ♡
    czekam na rozwinięcie akcji :3 xx
    @Just_love_xx

    OdpowiedzUsuń
  30. Boże *___* Cudowny, wspaniały, boski i wgl.! Sprawdzałam codziennie czy jest nowy rozdział, wchodzę dziś i O JEZU *.* Hunger is my life <33 Dziewczyno, jesteś cudowna ;** A końcówka była po prostu, po prostu... nie ma nawet takich słów ^.^

    OdpowiedzUsuń
  31. Ostatnie zdanie ( "Często to marzenia są jedynym powodem, by po raz kolejny otworzyć rano oczy." ) jest takie prawdziwe. ;)
    dziękuję Ci za te opowiadanie. ♥

    OdpowiedzUsuń
  32. niesamowity :) @Stylesowaa

    OdpowiedzUsuń
  33. swietny, cudowny rozdzial *___* aww , sceny tez wychodza ci swietnie <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Świeny :) Nie mogę doczekać się nowych rozdziałów :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Adjfjieirerpkas <3 tylko tyle mogę na ten temat powiedziec <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Boże, świetny rozdział! *-* A sceny +18 piszesz genialnie, nie wiem czego się czepiasz! Zarąbiście piszesz WSZYSTKO! *O*

    Czekam na NN ;* Weenyyy <33333333

    OdpowiedzUsuń
  37. ojej jest zajebisty *_______*
    booze kocham too xD

    @lovetheysay95

    OdpowiedzUsuń
  38. świetne pisz dalej czekam na next ;))

    OdpowiedzUsuń
  39. Po prostu nie wiem co napisać.
    Przygody Meg i Nialla są wspaniałe.
    Kocham czytać wszystkie twoje rozdziały ♥
    Są przecudowne.

    Czekam na kolejny. Nie mogę się doczekać. AAAAAAAAA!

    OdpowiedzUsuń
  40. Juz zabierawm sie za czytanie, ale nawet nie musze czytac zeby powiedziec ze jest zajebisty, ale czytanie tego po prostu sprawia mi przyjemnosc <3:* /Martyna c:

    OdpowiedzUsuń
  41. Jezu, kocham to <33 Nie mogę nic innego powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  42. Poprostu gshzhhxhdhdjsjbsb przecież to jest genialne jprdl czekam na następne!!! Kocha. Cie!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  43. omg! świetny jak zawsze, mogłabym ciągle czytać to, twój styl pisania jest taki świetny,że gdy już kończę rozdział, zastanawiam się ile czasu minęło,bo tak dobrze się to czyta

    OdpowiedzUsuń
  44. mgggg dziewczynoo :D cały czas sie uśmiecham jak to pisze xd strasznie podoba mi sie ten rozdział rawwr :3 @luvmycuteboy

    OdpowiedzUsuń
  45. OH MY GOD
    Końcowa scena? Cudowna? Ostatnie fragmenty? Piękne!
    Uwielbiam Twoją Twórczość, czekam na następny rozdział. x

    OdpowiedzUsuń
  46. cudowny rozdział! ♥ czekam z niecierpliwością na next!

    OdpowiedzUsuń
  47. Jezu ale się wystraszyłam jak Niall zrobił ten żart Meg... Masakra xd
    Rozdział - jak zwykle - genialny ^^
    Nie mogę się doczekać następnego :D
    Weny życzę ! ~ @SwaagOnBieberr

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetne! Końcówka jest taka urocza, cudowna *_* Boję się co będzie dalej, przez ten dom... Nie chce żeby hunger się kiedykolwiek kończył, jest taki wciągający. Już czekam na następny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  49. świetny rozdział jak zawsze . kocham tego bloga i nie chce z się kończył . :'(
    nie mogę się doczekać co będzie dalej ^^
    życzę weny xx - W.

    OdpowiedzUsuń
  50. Witam. Z tej strony załoga S1D. Chcemy uprzejmie poinformować, że na Twoim blogu nie ma odnośnika do Spisu opowiadań o One Direction (http://spis1d.blogspot.com/), w którym jest reklama Twojego fanfiction. Prosimy o umieszczenie punktu drugiego naszego regulaminu. W innym wypadku Twój blog zostanie usunięty ze spisu. Czas na uzupełnienie to dwa tygodnie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po 1. nie prosiłam o umieszczanie w waszym spisie.
      po 2. opis opowiadania i tak jest błędny.
      po 3. mój blog to nie jest tablica ogłoszeń

      Usuń
  51. AAAA ♥ KOCHAM!! ♥
    @pazasia

    OdpowiedzUsuń
  52. świetny rozdział :) / Julka

    OdpowiedzUsuń
  53. świetne:))) czekam na ciąg dalszy;)) mój tt @Jaqueline8710

    OdpowiedzUsuń
  54. ehh, co ty ze mna robisz? Jestes cudowna! Tak sie przestraszylam jak zgasly swiatla... i te warunki jakby ktos mieszkal... Czyzby to byla jakas pulapka?.. Nie wiem, oby nie. Czekam na nastepny rozdzial z niecierpliwoscia *.* xx @xforxyoux

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie mów wyszła Ci ta scena +18 ;) myślałaś o pisaniu kryminałów? serio mówię :)
    @angela_dudek

    OdpowiedzUsuń
  56. jezu.. jakie cudne, czekam z niecierpliwością na następny rozdział! <3 Pozdrawiam i życzę weny :) x
    ~Olga

    OdpowiedzUsuń
  57. Genialny! Jestem bardzo ciekawa jak potoczą się ich dalsze losy. Czekam OGROMNIE niecierpliwie na kolejny rozdział ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  58. Świetny rozdział :-*:-D<3

    OdpowiedzUsuń
  59. O MATKO NIE CHWALĄC SIĘ ALE JEST GODZINA 00:17 A JA PRZECZYTAŁAM WSZYSTKIE 33 ROZDZIAŁY OD GODZINY 20 *O* to jest dbnsbvncvzjk KOCHAM ♥ ŻADNE FF MNIE TAK NIE NAKRĘCAŁO *O* JA CHCĘ KOLEJNY ROZDZIAŁ *O* KOCHAM KOCHAM KOCHAM KOCHAM KOCHAM ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jak ty szybko czytałaś że w ciagu 4h jak ja czyytalam z 1 tydz

      Usuń
  60. kurewsko zajebiście mocne wow! *__*
    tak sobie dzisiaj weszłam na Hungera, bo już trochę o nim słyszałam i postanowiłam sprawdzić. No i czytam, czytam, aż tu nagle kurde koniec! Dziewczyno, jesteś moim mistrzem! Dark, Hunger - te wszystkie opowiadania kurde powinny być nagrodzone jakoś, a nie! Ja pierdziele, nie no, nie wierzę... boże jedyny, gadam bez sensu, ale jestem troszeńko oszołomiona... kurde, nieważne. UWIELBIAM CIĘ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  61. Jezu, przeczytałam wszystko w jeden dzień, jesteś niesamowita!!! ;3

    OdpowiedzUsuń
  62. Nareeszcie jestem na bieżąco :)
    Świetny rozdział *.*
    Zapraszam do siebie :)
    http://xiwanttobelovedbyyou.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  63. Wooow ale boski !
    Serio zbliża się koniec Hungera ? bo tak coś słyszałam :((
    Rozdział po prostu perfect <3

    http://lili-buntowniczka-1d-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  64. Cudowny *_* Zapraszam do mnie! http://nightmare-harrystyles-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  65. Matkooo napisz jak najszybciej nowy bo nie wytrzymam :D a ten dom pewnie kupi jej ojciec z Alison i z Ashtonem ^^ chociaż nie wiem

    OdpowiedzUsuń
  66. Najlepszy, zresztą jak wszystkie ;D Gdyby to była książka, to była by to moja ulubiona <3

    OdpowiedzUsuń
  67. Uwielbiam ten rozdział. Szczególnie końcówkę. Mi osobiście twoje sceny +18 się podobają, są takie naturalne. To słodkie, że Meg zaopiekowała się tym małym kociakiem. Tak sobie teraz myślę, że skoro niby ktoś regularnie płaci rachunki w tym domu, to może ktoś tutaj co jakiś czas zagląda? Co będzie, jeśli Meg i Niall już stamtąd znikną i załóżmy policja trafi do tego domu i pobierze odciski palców. Nie wiem no, za dużo myślę. nie ważne, haha.
    Z niecierpliwością czekam na kolejny i życzę ci dużo weny. Uwielbiam to opowiadanie, szkoda, że zbliża się ku końcowi.

    Zapraszam do siebie jeśli miałabyś chwilę x
    http://infinite-feelings-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  68. Jezu jak ja dawno nic tobie nie skomentowała *O* Przepraszam. Nie miałam zupełnie , czasu , ale stwierdzam , że te kilka rozdziałów , które przeczytałam w niecałą godzinę są więcej niż fantastyczne. Są epickie , cudowne i Bóg wie jakie. Masz taki talent , że nie mogę go w ogóle porównać. To jak niebo i Ziemia. Czekam na ten 34 rozdział z niecierpliwością. Pozdrawiam i dużo weny życzę <3
    RiDa

    OdpowiedzUsuń
  69. zajebiściezajebiste całe opowiadanie, najlepsze, jakie kiedykolwiek czytałam, powaga. życzę dużo pomysłów i weny, czekam z niecierpliwością (cholerną niecierpliwością) na kolejny rozdział! <3

    OdpowiedzUsuń
  70. Nialls girfriend ♥18 listopada 2013 21:41

    Super super super genialny zaje fajny - po prostu rozdzial jak i blog niewiarygodnie fajny . Kobieto dawaj nexta bo umre z niecierpliwosci ♥ ♡♥ <3 :-)

    OdpowiedzUsuń
  71. i bez scen +18 byłoby perfekcyjnie c;
    w każdym razie jestem oczarowana tym rozdziałem ^^ agsvghoexiej
    no i naucz mnie tak cudownie pisa :))

    OdpowiedzUsuń
  72. Omomomm jaki świetny, cudowny epicki !!!!!!!!! <3 <3
    Proszę wpadnij do mnie ;)
    http://blackniallhoran.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  73. Super rozdział!!! Kiedy następny?
    Zapraszamy do nas:http://wariatki-na-blogu.blogspot.com/
    W ogóle coś innego, ale może ci się spodoba. ☺

    OdpowiedzUsuń
  74. Super rozdział!...no po prostu ideał <333 czekam na next ;***

    OdpowiedzUsuń
  75. uwielbiam Cięę ;*

    OdpowiedzUsuń
  76. piszesz fantastycznie! pisz dalej! jesteś super ;) xx

    OdpowiedzUsuń
  77. gfsghfhedrfddhggfjghydztgfdhf ♥♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  78. Jak zwykle rozdział cudowny! <3 Uwielbiam jak piszesz,te emocje, uczucia... po prostu kocham kocham kocham! <3

    OdpowiedzUsuń
  79. Awww. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. TNWC. :)

    OdpowiedzUsuń
  80. @fablsniall mogłabym być informowana? c:

    OdpowiedzUsuń
  81. Cuudowny! <3 Nie mogę się doczekać następnego. :)

    unconditionally-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  82. ten rozdział jest genialny, kocham cie :)

    OdpowiedzUsuń
  83. Twoje scenu +18 są spoczko :3
    Lubię te Twoje zakończenia na końcu każdego rozdziału: "Może faktycznie wcale nie powinnyśmy dążyć do spełnienia naszych marzeń.
    Może to właśnie brak możliwości ich spełnienia sprawia, że są one tak wyjątkowe i niepowtarzalne.
    Jednak to wcale nie znaczy, że nie powinniśmy marzyć.
    Często to marzenia są jedynym powodem, by po raz kolejny otworzyć rano oczy." - zawsze kiedy w końcu idę spać rozmyślam sobie nad tym. Masz dar - piszesz baaaaardzo wciągająco i ze szczegółami a jednocześnie jest wiele przemyśleń i jest w tym głębia. Niektóre blogi są bardzo powierzchowne "Spotkałam Nialla, zakochaliśmy się w sobie, zrobiliśmy TO itp." A Twój taki nie jest. Dziękuję Ci bardzo :*

    OdpowiedzUsuń
  84. Kocham! <3 A i jeszcze uwielbiam jak opisujesz sceny +18 :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Czytam go od trzech dni i dziwie się czego tak szybko się skończy ♥ Jesteś najlepsza ♥

    OdpowiedzUsuń