niedziela, 20 października 2013

Rozdział 31

Leżałam pośród miękkiej pościeli, słuchając, jak w pomieszczeniu obok leci strumieniem woda z prysznica. Zamknęłam jeszcze na chwilę oczy, wyobrażając sobie, jak pojedyncze krople wody spływają po nagim torsie Nialla, delikatnie rozluźniając jego mięśnie.
Kąciki moich ust uniosły się na samą myśl, szczególnie po tym, co stało się wcześniej. Byłam szczęśliwa, chociaż wiedziałam, że to uczucie nie potrwa długo. Przyzwyczaiłam się, że jak dobrze by nie było, to zawsze wszystko prędzej czy później się spieprzy.
Nie miałabym nic przeciwko, by tak zaczynać każdy dzień. Szkoda tylko, że nie mogliśmy być we własnym domu, leżeć w łóżku, które sami wybraliśmy, pośród pościeli, która pachnie naszym ulubionym zapachem. Dałabym wiele za to, żeby moje życie mogło wyglądać normalnie.
Ostatnimi dniami coraz częściej rozważałam to, co mogłoby się wydarzyć, gdybym nie spotkała Nialla.
Ciągle nie potrafiłam uświadomić sobie, jak bardzo zmieniło się moje życie w tak krótkim czasie i kiedy to wszystko się wydarzyło. Ktoś mógłby powiedzieć, że Niall zniszczył moje życie, ale to nieprawda. Oczywiście, stało się ono o wiele trudniejsze niż wcześniej, ale jeszcze nigdy nie czułam, że jest tak pełne. Może to właśnie tej trudności potrzebowałam, żeby je dopełnić.
Wróciłam do wyobrażania sobie wody spływającej po ciele Nialla, bo było to o wiele milsze zajęcie niż rozmyślanie nad moją przeszłością, teraźniejszością i przyszłością.
Moje myśli jednak szybko uciekły w zupełnie innym kierunku i znów zobaczyłam tamten wieczór, siebie łapiącą za broń i oddającą strzał...
Ugh. Wyglądało na to, że chyba nigdy nie uwolnię się od tego wspomnienia. Widocznie to musiała być moja kara i wcale na to nie narzekałam. Taka jest kolej rzeczy, zrobiłam coś okropnego, zrobiłam najstraszniejszą rzecz, jaką można zrobić w stosunku do drugiego człowieka, więc moje poczucie sumienia zamierzało mnie wykończyć psychicznie. Miałam jednak nadzieję, że dam radę to jakoś wyciszyć.
Podobno czas leczy rany. Jeśli to prawda, to pozostawało mi tylko czekać.
Przekręciłam się na bok z zamiarem wyjścia z łóżka, ale zupełnie nie miałam siły. Nic mnie jakoś szczególnie nie bolało, bo przecież nie był to mój pierwszy raz, ale czułam się trochę nieswojo i byłam po prostu zmęczona.
Najchętniej zostałabym tutaj cały dzień, chociaż pewnie i tak nie wyszłabym z motelu, bo najzwyczajniej w świecie nie było gdzie pójść. Czasami tylko wychodziliśmy z Niallem późnym wieczorem pochodzić po lesie, bo mogliśmy wyjść niezauważenie przez okno, a las był poprzecinany szlakami, więc nie było mowy o zgubieniu się.
Zwlokłam się powoli z łóżka i otworzyłam okno, by wpuścić do środka świeże powietrze.
Poruszałam głową w obie strony, żeby rozprostować zesztywniały kark. Niall wciąż był w łazience, kiedy ktoś zapukał do drzwi. Okazało się, że to jak zwykle nasze śniadanie i jak zwykle poleciłam zostawić je przed drzwiami.
Odczekałam kilka minut, aż kroki pracownicy się oddaliły i otworzyłam drzwi widząc na wycieraczce tacę z jedzeniem.
Poniosłam ją i ostrożnie przeniosłam do środka, stawiając ją na stoliku między dwoma fotelami.
Miałam już zacząć jeść, kiedy pod jednym talerzem zauważyłam białą kopertę.
Zdziwiona odłożyłam bułkę z powrotem do koszyczka na pieczywo i delikatnie wyciągnęłam kopertę, otwierając ją pospiesznie.
Opadłam na fotel i zaczęłam czytać to, co znalazłam we wnętrzu koperty.
W środku była krótka notka o tym, że jeśli nie zapłacimy kosztów pobytu za ten tydzień i zaliczki za następny, nie możemy dłużej tu zostać. Co więcej był też dopisek, iż jest to drugie powiadomienie i obsługa motelu nie chciałaby być zmuszona, by przekazywać trzecie.
Zawsze to Niall zabierał tacę ze śniadaniem, więc musiał wiedzieć o pierwszym ponagleniu i zupełnie to przede mną zataić.
-Coś się stało kocie? - zapytał chłopak, wchodząc do pokoju, widziałam, że był naprawdę w dobrym humorze, co ostatnio nie zdarzało się dosyć często.
Miał na sobie tylko luźne szare spodenki dresowe, które opinały mu się na biodrach...Potrząsnęłam głową i przeniosłam wzrok na jego twarz, byłam na niego wściekła, a widok Nialla stojącego przede mną w samych spodenkach i jeszcze wilgotnym torsem naprawdę mi nie pomagał.
-Wiedziałeś o tym, prawda? - podniosłam do góry dłoń, w której ściskałam notkę od obsługi motelu - Niall, powinniśmy razem coś wymyślić, przecież musi być jakiś sposób na zdobycie pieniędzy...
-Już to załatwiłem - powiedział, przerywając mi.
-Załatwiłeś? Jak to załatwiłeś? - nie miałam pojęcia co mam przez to rozumieć.
Wstałam z fotela i podeszłam do Nialla.
-Niall, odpowiedz mi - poprosiłam, chociaż brzmiało to bardziej jak rozkaz.
-To nie jest takie proste...
-Myślę, że to jest bardzo proste - nie zamierzałam się tak łatwo poddać.
Niall westchnął, wciągnął bluzę przez głowę i otworzył drzwi z zamiarem wyjścia z pokoju.
-Zaraz wracam - powiedział.
Nie miałam pojęcia co zrobił, ale czułam, że to nie przyniesie nam niczego dobrego.
Po chwili wrócił niosąc w ręku torbę. Położył ją na łóżku i otworzył, rozsuwając powoli suwak, w międzyczasie jeszcze spoglądając na mnie z niepokojem.
Skrzyżowałam ręce i zacisnęłam usta bo dobrze wiedziałam, co jest w środku, a kiedy Niall pokazał mi zawartość torby, moje przypuszczenia tylko się potwierdziły.
-Skąd masz te pieniądze? - zapytałam, wiedząc, że raczej ich nie zarobił.
-Naprawdę chcesz znać odpowiedź? - odpowiedział mi pytaniem na pytanie, nawet nie zdając sobie sprawy jak mnie to zirytowało.
-Nie wiem czy chcę, nie wiem, czy mi się ona spodoba, ale muszę.
-Pojechałem wczoraj na stację benzynową...Był tam taki młody chłopak, chyba pracował dopiero trzeci dzień z kolei, nie pamiętam...Wyciągnąłem pistolet...
-Słucham?! - prawie krzyknęłam.
-Spokojnie, był nienaładowany.
-Nie obchodzi mnie to - odparłam - Sam fakt, że wziąłeś ze sobą broń mnie przeraża.
-Mamy pieniądze - powiedział stanowczo, patrząc się prosto na mnie.
Miałam ochotę mu przywalić w twarz.
-Równie dobrze mogliśmy uciec z motelu nie płacąc, wyszłoby na to samo.
Prawda była taka, że czegokolwiek byśmy nie zrobili, byłoby źle. Myślę, że Niall też o tym wiedział i wszystko zaczynało mu się już mieszać w głowie, dlatego zrobił to, co uznał za najbardziej odpowiednie, jednak to go nie usprawiedliwiało i nadal byłam na niego wściekła.
-Muszę się przejść - powiedziałam, zakładając na siebie pospiesznie bluzę i wkładając trampki.
-Gdzie ty... - Niall nie zdążył dokończyć, bo zatrzasnęłam za sobą drzwi.
-Nie idź za mną - rzuciłam jeszcze na odchodne.
Ruszyłam szybko w stronę lasu za motelem, nakładając na głowę kaptur i wkładając ręce do kieszeni.
Szłam po dróżce, po której zwykle spacerowaliśmy z Niallem. Tym razem wydawała mi się jakaś taka bardziej jałowa, a drzewa wokół blade i jakby zupełnie martwe. Wiatr przeganiał liście po ziemi, sprawiając, że co chwilę obijały się o moje nogi.
W końcu po kilku minutach szybkiego marszu zatrzymałam się i podniosłam głowę do góry. Widok koron drzew i chmur na niebie naprawdę mnie wyciszył i w jakiś sposób uspokoił.
Wciągnęłam głęboko powietrze i miałam już wrócić, kiedy jakaś silna ręka złapała mnie za ramię i szarpnęła mocno, przyciągając do siebie.
-Miło mi cię poznać, Meg - usłyszałam za sobą głos osoby, która trzymała mnie mocno i chyba nie zamierzała puścić.




Wiedziałem, że zrobiłem źle, nie mówiąc Meg o tym, że ukradłem pieniądze ze stacji benzynowej i ponagleniu otrzymanym od kierownictwa motelu, ale kiedy chciałem jej o tym powiedzieć, sprawy potoczyły się tak szybko...Samo wspomnienie dzisiejszego poranka sprawiło, że mimo wszystko się uśmiechnąłem.
Wyciągnąłem jeden plik pieniędzy i odliczyłem odpowiednią kwotę. Zamknąłem drzwi pokoju na klucz i skierowałem się w stronę recepcji. Wchodząc do środka zauważyłem, że o dziwo nie ma tam nikogo. Popularność motelu naprawdę była nam na rękę, im mniej osób się tu kręciło, tym lepiej.
Nie chciałem ryzykować dzwonienia dzwonkiem i wezwania jakiejś osoby, która przejęłaby ode mnie pieniądze, więc tylko sięgnąłem ręką do półki po prawej stronie i włożyłem plik pieniędzy do przegródki z numerem naszego pokoju. Byłem pewien, że domyślą się o co chodzi. Przynajmniej w taki sposób mogłem udawać, że jestem przykładnym obywatelem załatwiającym swoje sprawy do końca.
Miałem wrócić do środka i poczekać w pokoju na Meg, kiedy złość już jej przejdzie, ale coś tknęło mnie, że może jednak warto by było za nią pójść i przeprosić. Tak naprawdę to cholernie się o nią bałem i gdybym mógł, to nie wypuszczałbym jej na zewnątrz, bo miałem wrażenie, że gdziekolwiek by nie poszła, czekało tam na nią tylko i wyłącznie niebezpieczeństwo.
Pomyślałem, że zapewne obrała tę samą trasę, którą chodziliśmy praktycznie codziennie wieczorami podczas pobytu tutaj i ruszyłem, wchodząc coraz dalej w las.
To, co zobaczyłem kilka chwil później, sprawiło, że poczułem, jakby na chwilę stanęło mi serce.




-Kim jesteś? - zapytałam, chociaż miałam wrażenie, że dobrze znam odpowiedź.
-Nie domyślasz się? - nie widziałam jego twarzy, ale wiedziałam, że pojawił się na niej złośliwy uśmiech.
-Jake - syknęłam.
-No i w ten sposób przebrnęliśmy przez tą jakże niezręczną część poznawania się - powiedział.
-Nie mam zamiaru cię poznawać - odparłam i dodałam stanowczo - Puść mnie.
-Oh kotku, wydaje mi się, że nie masz zbytnio wyboru - nienawidziłam go z minuty na minutę coraz bardziej.
-Skoro chcesz mnie zabić, to czemu nie zrobiłeś tego do tej pory? - zapytałam.
-Kto powiedział, że chcę cię zabić? - był zdziwiony, chociaż wydawało mi się, że każda jego wypowiedź nasączona jest sarkazmem wypływającym z jego okropnych ust.
-Zabrałeś nam wszystko, czego jeszcze chcesz? - próbowałam grać na zwłokę, nie miałam pojęcia co planuje ten psychopata.
-Chcę się tylko z wami pobawić - powiedział cicho, przybliżając swoją twarz do mojego policzka.
Był okropny, chciało mi się wymiotować, kiedy czułam jego dotyk na mojej skórze.
Próbowałam się wyrwać, ale to sprawiło jedynie, że przytrzymywał mnie jeszcze mocniej.
-Nie uciekniesz teraz - warknął.
Starałam się krzyknąć, ale on zakrył mi usta dłonią, drugą zaciskając mocniej na mojej szyi.
-Niczego nie próbuj, bo wystarczy jeden ruch i jestem gotów skręcić ci kark - po tych słowach jeszcze mocniej ścisnął moją szyję, sprawiając, że coraz trudniej było mi oddychać.
Nagle usłyszałam, jak ktoś szybko podchodzi nas od tyłu i uderza Jake'a w głowę.
Jego uścisk rozluźnił się w tym samym momencie, a on sam opadł bezwładnie na ziemię.
Niall stał za mną trzymając w ręce sporą gałąź, którą przed chwilą obezwładnił Jake'a.
-Niall! - krzyknęłam ze łzami w oczach, rzucając się na niego, a on złapał mnie mocno i przytulił, jakby nigdy już nie chciał mnie wypuścić.
-Meg, szybko - powiedział i wyciągnął dłoń w moją stronę, ciągnąc mnie za sobą z powrotem do motelu. W krótkim czasie znaleźliśmy się z powrotem w naszym pokoju, zatrzaskując za sobą drzwi. Oboje oddychaliśmy ciężko i trudno nam było łapać kolejne oddechy.
Spojrzałam na Nialla, szukając w jego oczach jakiegoś planu, tego, co zamierzaliśmy zrobić teraz.
-Zostawiłem pieniądze w recepcji - powiedział szybko Niall - Musimy zebrać szybko wszystkie nasze rzeczy.
Bez słowa rzuciłam się do łazienki, zgarniając nasze kosmetyczki, wszystkie luźne buteleczki i szczoteczki do zębów, które stał tam osobno. Wrzuciłam wszystko do dwóch torebek i zasunęłam ich suwaki, wychodząc z łazienki. Niall w tym samym czasie wyciągał ubrania, które postanowiliśmy powiesić w szafie. Rzuciłam kosmetyczki obok naszych toreb i rzuciłam się, by pozbierać pojedyncze ciuchy, które leżały na podłodze. Były tam chociażby moje spodnie i koszulka Nialla, którą rano tak łatwo zdjęłam z jego torsu.
Niall wcisnął wszystko do naszych toreb i rozejrzał się po pokoju. Ja zrobiłam to samo, sprawdzając ostatni raz łazienkę i zaglądając pod łóżko, skąd wyjęłam jeszcze ładowarkę do telefonu.
Miałam już podnieść jedną z toreb, kiedy Niall złapał mnie za rękę.
Zamknął moje dłonie w swoich i spojrzał na mnie swoimi błękitnymi tęczówkami. Do moich oczu napływały łzy, ale starałam się ze wszelkich sił to kontrolować.
-Nie możemy tu zostać - szepnął.
-Wiem - odparłam smutno.
-Przepraszam, to moja wina, gdybym cię nie zdenerwował... -spuścił wzrok, a ja widziałam, że był zły na siebie, chociaż ja już nie miałam mu nic do zarzucenia. Może to wszystko wyszło na dobre, dzięki temu wiedzieliśmy, że Jake podąża za nami i jest w pobliżu.
Uniosłam brodę Nialla i uśmiechnęłam się, próbując jakoś dodać mu otuchy, ale tak naprawdę dodać też otuchy samej sobie.
-Damy sobie radę - powiedziałam pewnie - Zawsze dajemy radę.
-Nie musiałabyś tego robić, gdyby nie ja. Spieprzyłem ci życie. Byłabyś szczęśliwsza beze mnie - Niall odwrócił wzrok, jakby nie mógł spojrzeć w moje oczy, bo widział tam swoje odbicie, a nie mógł patrzeć się właśnie na nie.
-Spójrz na mnie - poprosiłam.
Posłusznie z powrotem wbił we mnie wzrok. Jego oczy idealnie mnie uspokajały i naprawdę miałam wrażenie, że damy radę.
-Nie byłabym szczęśliwsza. Może wydawałoby mi się, że to szczęście, ale byłoby to tylko złudzeniem - zaczęłam - Bez ciebie nie byłabym szczęśliwsza. Niall, bez ciebie w ogóle by mnie nie było, rozumiesz?
Pokręcił głową.
-Nigdy cię nie zrozumiem - powiedział.
-Nie musisz - odparłam.
-Gdybym był na twoim miejscu czułbym do siebie wstręt po tym wszystkim, co zrobiłem w stosunku do ciebie - znowu popadał w stan, kiedy chciał przepraszać mnie za wszystko, co się wydarzyło.
-Nie wybieramy uczuć, które nami kierują. A mną kieruje uczucie, które jest cholernie silne i nie zamierzam w żaden sposób się go pozbywać, bo teraz to jedyna rzecz, która trzyma mnie przy życiu i dzięki której chcę ruszyć dalej. Myślę, że tam w głębi - dotknęłam jego piersi - Czujesz to samo i nie możesz się przed tym bronić. Pamiętasz, co mi kiedyś powiedziałeś? Boisz się zakochać. Teraz to nie ja się przed tym bronię. Odrzucasz to uczucie, bo masz wrażenie, że mnie nim niszczysz. Nie niszczysz mnie, wręcz przeciwnie. Niall, ty mnie ratujesz. Każdego dnia, w każdej minucie, w każdej sekundzie.
Przyciągnęłam go pewnie, ale delikatnie za kark i złączyłam nasze usta w pocałunku, który chłopak odwzajemnił natychmiast. Jego miękkie wargi wpasowujące się idealnie w moje, moment, w którym zapominałam o wszystkim, co nas otacza.
-Chodźmy - powiedziałam.
Chłopak podniósł dwie torby, ja wzięłam w dłoń pasek trzeciej. Niall obejrzał się za siebie i rzucił na łóżko klucz do pokoju.
-Obyś miał szczęśliwszych lokatorów w przyszłości - powiedział i zamknął za nami drzwi, a ja poczułam się, jakbyśmy zamykali nie drzwi, a kolejny rozdział naszego życia.
Podeszliśmy do samochodu i oboje wsiedliśmy pospiesznie do środka.
Niall spojrzał na mnie, a ja tylko skinęłam głową, nie wiedząc właściwie dlaczego wykonałam właśnie taki gest.
Chłopak nacisnął pedał gazu i wyjechał na drogę, zostawiając motel w tyle.
Znowu uciekaliśmy i szczerze mówiąc, to nie przejmowałam się tym. Nieważne, gdzie i jak daleko mieliśmy zajechać, byłam z osobą, która znaczyła dla mnie więcej niż ktokolwiek inny. Spojrzałam na Nialla, który swoimi dłońmi obejmował mocno kierownicę i obejrzałam się za siebie, odsuwając przegrodę dzielącą kabinę pick-up'a od drugiej części samochodu. Wsunęłam najpierw głowę i tułów, a potem przytrzymując się rękoma wyszłam na tylną platformę i stanęłam opierając się rękoma o dach auta. Powoli rozłożyłam ręce i zamknęłam oczy rozkoszując się podmuchami wiatru, które rozbijały się o moje ciało, kiedy mknęliśmy ciemną drogą gdzieś, gdzie miało być nam lepiej.
-Meg, złaź stamtąd! - krzyknął Niall.
Nie odpowiedziałam mu, bo jego głos dochodził do mnie jak zza ściany zrobionej z grubego szkła.
-Meg, ja nie żartuję! - powtórzył, ale w jego głosie wyczuwałam raczej rozbawienie, a nie złość.
Uśmiechnęłam się szeroko i otworzyłam oczy, ciągle trzymając moje ramiona rozłożone.
W życiu rzadko kiedy dostajemy to, czego najbardziej pragniemy. Czasem jednak więcej szczęścia i satysfakcji dają nam rzeczy, których nie oczekiwaliśmy. Te zaskakujące chwile, które nadają naszemu życiu rytm.
Mogliśmy zrobić wszystko. Mogliśmy nie zrobić nic.
Zależało to tylko od nas.













__________________________________
Mam małą nadzieję, że zarówno nowy rozdział jak i nowy wygląd bloga Wam się spodobał.
Korzystając z okazji, jeśli macie Instagramy i chcecie zobaczyć jak wygląda osoba, która pisze Hungera (uprzedzam, możecie mieć koszmary, serio), to zapraszam do obserwowania mnie: megically

93 komentarze:

  1. skomentuję to tylko tak: asbgoaboabofasofbaofbsoa. *.* ciśnienie mi podniosłaś na noc, haha, to niezdrowe. a Jake mnie wkurwił, dupek jeden. ciekawe gdzie teraz pojadą Niall i Meg, ale są cudowni razem. jaram się i tyle. xD + jesteś śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  2. No i o tak późnej porze doczekałam się nowego rozdziału :)
    Rozdział genialny tak jak i nowy wygląd :)
    @angela_dudek

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląd jest po prostu cudowny *-*
    Rozdział jak zawsze genialny i trochę zaczęłam się bać przez Jake'a.. Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału ^^
    Kocham cię dziewczyno!
    ~@SwaagOnBieberr

    OdpowiedzUsuń
  4. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
    potrzebuje pieluchy ;//




    NIE NO, RODZIAŁ BOSKI JAK ZAWSZE <3
    CZEKAM Z NIECIERPLIWOŚCIĄ NA NEXT <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham, kocham, kocham <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Suuper rozdział!!! Bardzo ładny wystroj bloga +jestes sliczna:*/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super rozdział <3
    Chcę już next *______*
    I wcale nie jesteś brzydka ;c
    @Just_love_xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały rozdział ♡
    @zuzabat

    OdpowiedzUsuń
  9. ashdfjfjddkxjdjzle, rozdzial cudowny. czytalam go z zapartym tchem.śliczny nagłówek! :) kiedy czytam kazdy rozdzial widze Nialla z naglowka, w jeansowej kamizelce :D + ((((śliczna kicia na IG)))) @olinees1

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem co napisać.. bo rozdział jak zwykle świetny! Pisz dalej, nie przestawaj! :D

    @SourCandy_

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląd podoba mi się najbardziej, że wszystkich! :) Jest wspaniały. Wiem, że dawno nie komentowałam za co przepraszam, ale ostatnio miałam tyle zajęć na głowie, że z przykrością muszę stwierdzić, była to ostatnia rzecz o jakiej myślałam. Wracając do rozdziału. CUDOWNY. Totalnie zaskoczyło mnie jak ta cała sprawa się potoczyła. To, że Meg i Niall są silniejszy niż kamień, gdy ktoś wybija okno (tsa, porównanie by ja XD) to historia o jakiej mam ochotę czytać, więcej i więcej :) Rozdziały są wspaniałe, piszesz po prostu omg, zazdroszczę tego jak obracasz myśli w słowa.. znowu zeszłam z tematu lolz XD Można myśleć co będzie dalej. No bo co? Będą ukrywać się z jednego miejsca na drugie miejsce całe życie. nah, nie wydaje mi się. OMG, jak to na mnie działa, niczym jak tumblr oiuhjkl. Życzę weny i oczywiście czekamy na nowy rozdział! @Kateiloveyou1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorry jak komentarz jest niezrozumiały... ale to ja XD

      Usuń
  12. Rozdział jak zwykle pełen emocji, a nowy wygląd bloga podoba mi się bardziej od poprzedniego. (a tamten podobał mi się bardzo mocno, więc brawka)
    Czemu sądzisz, że będziemy miały koszmary? :D
    Uwierz kochana, nie jesteś znowu taka brzydka.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  13. kocham tego bloga <3
    nadal nie wiem, czemu tak późno na niego trafiłam :c
    jesteś świetna, super pomysł na bloga!
    uwielbiam twój sposób pisania, jest bardzo zrozumiały i ciekawy. poza tym super dobierasz słowa nie wiem czy wiesz o co mi chodzi, ale nie ważne, po prostu zostańmy przy tym, że jesteś wspaniała :)
    podziwiam cię, za tego bloga, pisz dalej! :)
    już nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału!
    @systemsamowolka

    OdpowiedzUsuń
  14. dziewczyno jestes genialna. jeśli HUNGER stałby się książką, byłaby to moja ulubiona :))

    OdpowiedzUsuń
  15. ASCJSHDGFKHDJCVKJSDHC *u* łałałałałałałałaaa, kocham!.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesteś taka śliczne, że aż normalnie.. Awwwwwwwwwwwwwwwwww *.* <3
    Super rozdział, przepiękny wygląd bloga <3
    Czekam na następny i życzę weny <3 ; *!

    OdpowiedzUsuń
  17. FANTASTYCZNY ROZDZIAŁ, Boże dziewczyno piszesz tak cudownie, chciałabym umieć tak rozwijać opisy jak Ty (niestety, jestem w tym bardziej niż kiepska), ale dobra. Wygląd bloga? Świetny, strasznie mi się podoba, jak weszłam to miałam takie lekkie wtf, bo coś mi nie pasowało, a dopiero potem przeczytałam, że zmieniłaś i od razu wiedziałam o co mi chodzi haha :D Wydaje mi się, że ten wygląd jest lepszy, w tamtym chyba czcionka była ciemniejsza, a teraz o wiele lepiej się czyta. Co do rozdziału jeszcze, kiedy przeczytałam, że Meg wychodzi, wiedziałam, że coś ją tam spotka i.. proszę bardzo! :D
    Dodałam Cię już do obserwowanych na insta (pepedzej)
    Nie mogę się doczekać następnego rozdziału.
    Pozdrawiam x @meowdemz

    OdpowiedzUsuń
  18. wspaniały rozdział, wyglądem bloga mnie zabiłaś <3 a na instagramie jesteś śliczna, i masz piękne zdjęcia, czekam na kolejny, świetny rozdział <3
    @1DRonnie

    OdpowiedzUsuń
  19. aww, aww, aww! Dziewczyno! Jestes niesamowita! Uwielbiam sposob w jaki piszesz! Uwielbiam tego bloga! Caly czas cos sie dzieje! Zycze weny na kolejne rownie dlugie rozdzialy! Ajdfowytcbgnmcvjisy *.* @xforxyoux

    OdpowiedzUsuń
  20. to jest piękne mfkdjsojdoisjpajko pisz dalej, szybciej proszę <3 kocham Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Widziałam już wczoraj, ale byłam zbyt śpiąca, żeby czytać i komentować, bo wolę jasno myśleć, przy zachwycaniu się tą historią! :)
    Oh, wszyscy już chyba dawno wykorzystali wszelkie słowa pochwał, ale inaczej się nie da, bo ta ich opowiastka ma w sobie prawdziwą magię! Kiedy oni są razem, to mi uśmiech z ust nie schodzi i mogłabym to czytać i czytać, bez końca.
    Wygląd porywający! Niall - i wszystko jasne! :)
    Pięknie!

    http://when-the-night-gets-dark.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. fajny rozdział ale mam nadzieję że akcja się bardziej rozkręci :D czekam na kolejny asdfghjkkllajsf nie mogę się doczkeać *-* tak genialnie piszesz, nie to co te inne tandetne opowiadania *-*

    OdpowiedzUsuń
  23. awww kocham ♥ oni są tacy słodcy :3 a co do tego Jake'a to mam nadzieję że ich zostawi chociaż wiem że na pewno tak nie będzie... :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny :)
    Jake ♥ Kocham czarn charaktery. Wydaję się taki psychiczny...
    Czekam na next.
    Pozdrawiam <3
    ~ @Roxy_Wachowiak

    OdpowiedzUsuń
  25. cudowny rozdział! ♥
    @pazasia

    OdpowiedzUsuń
  26. omg! jak ty to cudownie \wszystko opisujesz!!!!!!!!!! omg niall , meg!!!!!!!!!!! ♥
    ahewgieihgiher awww*.*

    OdpowiedzUsuń
  27. Omomomom *-*
    Wspaniały rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  28. Kocham Hungera :D Nie mogę doczekać się nowego rozdziału! Życzę wenki xx

    OdpowiedzUsuń
  29. Super blog!!! A co do rozdziału to moge powiedzieć tylko: jdnconfkfnfoejjcnfidndidb *.*

    @lovvhale

    OdpowiedzUsuń
  30. Rozdział cudowny <3 ; * Wygląd bloga również cudowny <3 :D Ty cudowna <3 *.* HUNGER cudowny <3 ahh ♥
    @CrazyyyyyyMofos

    OdpowiedzUsuń
  31. jeju głupia Meg, po co ona wyłaziła z tego pokoju

    OdpowiedzUsuń
  32. Całą ucieczkę mieli zaplanowaną w najmniejszym szczególe, benzyna, dokumenty, kasa. Niech Jake odda im pieniądze i wszystko co ukradł !!

    OdpowiedzUsuń
  33. Boże już się bałam, że Jake coś zrobi Meg, ale uff. Dzięki Bogu za Niall'a. :D Rozdział zajebisty.

    @hopebitchhope

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetny rozdział. :)) @SeeULaterBabexx

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetnie *.* już się niecierpliwie kiedy next... XD

    OdpowiedzUsuń
  36. Genialny rozdział, nagłówek cudowny !

    OdpowiedzUsuń
  37. Cudowny! ajhghfghfhenhjciv *-*
    Są dla siebie idealni!
    Już czekam na następny! <3 ~@YourLive_Voice

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetny rozdział! :D Czekam na następny kfdvbkjdsbvjksdhvdsj *.*

    OdpowiedzUsuń
  39. ciekawy rozdzial. podoba mi sie nowy wyglad bloga xx dzieki, ze informujesz na tt ;) pozdrawiam
    @_xoxo_shawty_

    OdpowiedzUsuń
  40. świetny, nie mogę doczekać się kolejnych wydarzeń

    OdpowiedzUsuń
  41. Jezu, to jest genialne
    Ja po prostu nie mam już słów żeby określić Twój ogromny talent ;*
    Nawet nie wiesz ile radości mi sprawiasz pisząc to opowiadanie.
    Chyba jeszcze nie przeczytałam aż tak świetnej historii, chociaż czytałam wiele i każda z ncih jest wspaniała, ale Twoja przebija wszystkie <3
    Kocham i zawsze będę kochać, to jak piszesz ;*
    Jesteś moją inspiracją. Nie zgrywam się i nie chodzi o to, że Ci słodzę czy coś takiego. Po prostu jestem szczera i sama już nie wiem, co tu jeszcze napisać...

    Co do rozdziału;
    Szkoda, że Niall i Meg muszą znowu uciekać, ale tak bardzo się cieszę, że są razem, mimo tego wszystkiego.
    Och, powodzenia w pisaniu następnych rozdziałów. Czekam z niecierpliwością;*
    PS : przepraszam, że się tak rozpisałam ;c

    http://liivethemomentt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. To jest piękne ! Bardzo mi się podoba <3

    OdpowiedzUsuń
  43. jezu jezu jezu kocham
    @upsniallxr

    OdpowiedzUsuń
  44. Kocham twoje opowiadanie bo zawsze się coś dzieje nie ma takiego rozdziału żeby było nudno zawsze jest akcja i to Kocham :) czekam na next i życzę weny chociaż po rozdziałach wnioskuję, że Ci jej nie brak :) <3 @kamilka1234

    OdpowiedzUsuń
  45. Cudowny jak zwykle, czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  46. bela fantastika! :D pdnosisz ciśnienie skurczybk xd z przyjemnością czytam ten ff i bardzoo bardzooo wyczekuje nexta <3 @luvmycuteboy

    OdpowiedzUsuń
  47. Rozdział wspaniały, jak każdy inny ♥
    Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału

    Jesteś bardzo ładna, szkoda że tylko na profilowym zdjęciu można Ciebie zobaczyć. Dodaj więcej swoich zdjęć na instagrama :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Ehh,oni są zdecydowanie za słodcy ! Kurcze,mają tyle problemów,ale kochają się no i tak ...ah jak przyjemnie ten rozdział czyta się ! timtimtirimtim :D No i ten,rozdział i wygląd bloga zdecydowanie na tak ! i to 3 x ! Boże,jak sobie pomyślę,że nie długo koniec Hunger'a to mi się ryczeć chce,really ! ;o WTF ?! ej,ale mam nadzieje,że skończy się Happy Endem ! please ; 33
    @HuglovedNiall

    OdpowiedzUsuń
  49. Świetny rozdział, aż słów mi brakuje..gsiisbegsjoebjd..<3
    @PPatryczeczek

    OdpowiedzUsuń
  50. Wygląd, jak i rozdział na najwyższym poziomie :)
    uwielbiam Cię za tego bloga. czekam z niecierpliwością na następny rozdział.
    całuję :*
    @katie_only

    OdpowiedzUsuń
  51. Dopiero zauważyłam (nie wiem czemu dopiero dzisiaj!), że każdy Twój rozdział kończy się swego rodzaju złotą myślą, która może stać się dla każdego dewizą życiową. To miłe, takie odmienne, charakteryzuje Cię i wyróżnia.:)
    Ale nie byłabym sobą, gdybym nie powiedziała, że kiedy zgarniali szybko swoje rzeczy do torbv przywołałam do swojej wyobraźnie akcję "Bella-Edward uciekamy przed Jamesem"!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ygh, no i nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła literówek, bo nie sprawdziłam uprzednio komentarza:D

      Usuń
  52. zajebisty
    najbardziej podobało mi sie to z samochodem tak sie uśmiechałam jak nigdy :*
    mam nadzieje że długo nie bedziemy musiały czekać na nastepny :D
    weny zyczę

    OdpowiedzUsuń
  53. wygląd cudowny, rozdział też , w sumie jak każdy <3
    chce dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  54. *_____* Avsgahgsvahvahdvg - Tylko tyle mogę wykrztusić ♥

    OdpowiedzUsuń
  55. Co za cudo, mój Boże. <3

    http://undead-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  56. Aaaaaaaaa zajebisty kochaaam < 3

    OdpowiedzUsuń
  57. Omg omg omg ale fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Świetny rozdział czekam na następny z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Cieszę się, że nie przeczytałam tego rozdziału od razu jak mnie poinformowałaś, haha. Przynajmniej będę musiała krócej czekać na kolejny. vdyhgfkjdsgf Jezu, wiedziałam, że coś złego się stanie, kiedy Meg wyszła z tego cholernego motelu i sama poszła do lasu. Kretynka, ugh. Ale rozumiem ją, tak w sumie.
    Niall jak zwykle wkroczył do akcji i uratował swoją ukochaną. Awh. Czyżby końcówka rozdziału inspirowana filmem Charlie? :3 vdggfbdsjfskdu kocham tą książkę, moja ulubiona. Ogólnie końcówka jest świetna, taka refleksyjna i ładna.
    Kocham cię za to opowiadanie, dziękuję za to, że dalej piszesz Hungera. ♥
    Czekam na następny i życzę ci dużo weny. x

    Mogłabyś mnie informować na twtterze? @greaseblow

    http://infinite-feelings-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam ostatnio Perks of being a wallflower i jakoś tak mnie natchnęło trochę :)

      Usuń
  60. O matko! *-* Świetny rozdział! *O* Szkoda, że Megan i Horan znowu uciekają :C No ale nie mają innego wyboru ;/ Głupi Jake! >.<

    Czekam na NN ;* Weenyyy <33333333

    OdpowiedzUsuń
  61. Boski rozdział! asdfghjklove ♥
    ~@Niall_my_hunger

    OdpowiedzUsuń
  62. Jestem pod wielkim wrażeniem. Na Twojego bloga trafiłam przypadkiem, wcześniej przejrzałam całkiem sporą liczbę innych opowiadań... Wiedz, że podniosłaś poprzeczkę baaaardzo wysoko ;).Genialna historia w połączeniu z doskonałym stylem sprawia, że nie można oderwać się od kolejnych rozdziałów. Pozytywnie mnie zaskoczyłaś- dziękuję! :). Pisz dalej, z chęcią przeczytam wszystko Twojego pomysłu.
    Pozdrawiam, od wczoraj Twoja wielka fanka. I Niall'a oczywiście ;)
    awo, xx

    OdpowiedzUsuń
  63. Rozdział przecudny. Zresztą jak zwykle. Mam nadzieje, że wszystko się ułoży, ale cieszę się, że akcja rozwija się właśnie w ten sposób, a nie inny :) Mam wielką nadzieję, że kolejny rozdział pojawi się już niedługo C:
    Bardzo przeprasza, że nie skomentowałam poprzedniego rozdziału, ale nie miałam dostępu do internetu :c Mam nadzieję, że mi wybaczysz ;)
    Z zapartym tchem czekam na kolejny rozdział :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  64. dzięki że piszesz ten blog bo jest świetny. nie mam pojęcia czego się spodziewać w następnych rozdziałach i nie jest to wiesz #typowyfanfiction i to jest najlepsze, a wygląd strony jest nieziemski <3

    OdpowiedzUsuń
  65. Aaaaaaaaaaaa! <3 Kocham kocham kocham! <3

    OdpowiedzUsuń
  66. Wertyujkcdxsdefhjknbvcxdfghj *-* Cu cu cu downy! Najlepsze opowiadanie! <3 Czekam na następny rozdział. :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Booooze *.* cudowny <3
    Axatpuajpjdahftjgpmjpktp <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  68. Ja chyba zaraz padnę! Niesamowity :) Kiedy następna część?;)

    OdpowiedzUsuń
  69. Kolejny cudowny rozdział <3 <3 jak ty to robisz?? Po prostu niesamowity blog *.* Czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  70. Genialny rozdział, jak każdy zresztą <3 Masz niesamowity talent, też bym chciała tak fenomenalnie pisać :*** Mam prośbę, mogłabyś jeszcze nie kończyć Hungera? Jest jednym z najlepszych fanfiction jakie czytałam (a czytałam ich bardzo dużo), więc jeśli tylko znajdziesz wenę to błagam Cię pisz dalej, bo chyba się uzależniłam.
    + jesteś piękna, wiesz że przypominasz mi Troian Bellisario?

    OdpowiedzUsuń
  71. O matko to jest genialne! Te zmiany akcji, to poczucie bezpieczeństwa, to bezradność, ta miłość! K O C H A M ! <3

    OdpowiedzUsuń
  72. Naprawde fajny blog. Macie talent

    OdpowiedzUsuń
  73. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

    ZDECHLAM *o*




    cudo !!!! pisz tak dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  74. Dlaczego ci ludzie nie mogą zostawić ich w spokoju? :c
    Nie no, i tak kocham tego bloga *-*

    OdpowiedzUsuń
  75. Ja mam takie małe pytankoo. *.* http://www.youtube.com/watch?v=vD22Qt-8_cE Co za piosenka leci w tle.? Jezu.. piękna. <33

    OdpowiedzUsuń