sobota, 12 października 2013

Rozdział 30

Czułem się okropnie z tym, że muszę zostawić Meg samą w pokoju motelowym, ale musiałem coś zrobić i to nie mogło czekać ani dnia dłużej. Kiedy wychodziłem, było jeszcze ciemno, a słońce nawet nie wychylało się zza horyzontu.
Dziewczyna poszła wczoraj wcześniej spać, zresztą ja usnąłem tuż po niej, bo samo patrzenie na nią jak śpi sprawiało, że stawałem się senny.
Może po prostu dobrze wiedziałem, że kiedy zamknę oczy, to i tak ją spotkam. We śnie.
Wychodząc z pokoju obejrzałem się przez ramię i spojrzałem na Meg. Przyciskała kawałek kołdry do policzka, leżąc na boku. Zawsze spała w takiej samej pozycji, prawie nigdy nie kręciła się w nocy.
Może to też trochę przez to, że ostatnio zazwyczaj otaczałem ją moim ramieniem. Któregoś ranka powiedziała mi, że jeśli nadal będę ją ściskał tak mocno, to w końcu ją niechcący uduszę.
Uśmiechnąłem się. Nie chciałem jej udusić, po prostu bałem się, że ktoś byłby w stanie przyjść w nocy i mi ją zabrać. Meg była jedynym, co miałem i nie chciałem jej stracić. Co więcej nie chciałem, by ona straciła mnie, bo to znaczyłoby, że stanie się zupełnie bezbronna. No, może nie aż tak bezbronna, jak ja to sobie wyobrażałem, ale jednak. Wiedziałem, że w głębi jest naprawdę twardą osobą, chociaż często było to dla niej trudne do utrzymania.
Wczoraj była jedna z takich chwil.

Jak zwykle włączyliśmy telewizor, tylko po to, żeby upewnić się, że znowu mówią o nas w wiadomościach lokalnych. Oboje mieliśmy nadzieję, że właściciele motelu nie oglądają tych serwisów, ale tak czy inaczej, staraliśmy się, żeby nas nie widywali.
-Znowu rozpoczynamy wiadomościami w sprawie zabójstwa Petera Rogersa. Ostatnio wypowiadał się w naszym studio brat ofiary, natomiast dziś gościmy ojca podejrzanej o zabójstwo Meg C., prawdopodobnie współpracującej z groźnym kryminalistą Niallem H.
-Znowu to samo pierdolenie - powiedziałem, kiedy przez oczami pojawiła się ta sama blondynka co zawsze. Dziennikarka działała mi na nerwy na każdym razem, kiedy pojawiała się na ekranie.
Spojrzałem na Meg, ale ona wpatrywała się w telewizor z szokiem i strachem w oczach. Nie miałem pojęcia, czemu aż tak ją to przejęło, bo przecież słuchaliśmy tego praktycznie codziennie, ale po chwili coś do mnie dotarło. Ojcem...
Kurwa.
Obok dziennikarki siedział ojciec Meg i przez kilka minut mówił o tym, że jego córka na pewno jest niewinna, że to wszystko na pewno jego wina, a jeszcze bardziej to wina tego strasznego kryminalisty, który ją do tego zmusił. Może mówił prawdę, może faktycznie byłem taki. Mówił też, że bardzo by chciał, aby jego córka wróciła do domu, bo na pewno wszystko się ułoży.
Wyłączyłem telewizor, kiedy Meg wstała z fotela i opadła na łóżko, okrywając się kołdrą i płacząc w poduszkę
Widziałem, ile bólu jej to sprawia. Położyłem się obok, żeby chociaż trochę jej pomóc, albo przynajmniej pokazać jej, że nie pozwolę, żeby się rozpadła.
-Niall... - wyszeptała.
-Cii - odpowiedziałem, gładząc ją po włosach i całując w głowę.
-Wiesz co jest najgorsze? Że kiedy cię tak nazwał, to poczułam taką...złość.
-Przestań - przerwałem jej - Nie myśl o tym, po prostu spróbuj zasnąć.
Kiedy zasypialiśmy, czułem jak drżała w moich ramionach, ale za nic w świecie nie mogłem jej pokazać, że najchętniej sam puściłbym wszystkie hamulce. Jeśli było coś, czego nie mogłem teraz robić to poczuć się słabym.

Meg o tym nie wiedziała, ale wczoraj na tacy razem ze śniadaniem została nam dostarczona kartka z informacją o tym, że w ciągu dwóch dni musimy wpłacić należną kwotę, jeśli nadal chcemy korzystać z usług motelu.
Chcąc zapewnić nam jakiegoś rodzaju azyl chociażby na kilka kolejnych dni musiałem jakoś zdobyć pieniądze, bo wszystko, co mieliśmy, zabrał mi Jake.
Jechałem do celu mijając może dosłownie dwa, trzy samochody po drodze. O tak, czasami miałem pieprzone szczęście.
Zatrzymałem się na parkingu stacji benzynowej praktycznie w środku lasu. Wyciągnąłem ze schowka zapasową broń, którą nosiłem na wszelki wypadek. Sprawdziłem magazynek i stwierdziłem, że jest ok.
Naciągnąłem na głowę kaptur, a na twarz założyłem kominiarkę.
Rozejrzałem się po okolicy, na moje szczęście nie było tu ani żywej duszy. Tak jak w przypadku motelu wydawało mi się, że to miejsce rządzi się własnymi prawami, jakby ludzie zupełnie o nim zapomnieli.
Nie ukrywam, było mi to naprawdę na rękę.
Wysiadłem z samochodu i skierowałem się w stronę budynku stacji.
Pchnąłem ciężkie drzwi i wszedłem do środka. Rozejrzałem się. Wnętrze nie różniło się zbytnio od innych przydrożnych stacji benzynowych, ale tutaj było o wiele spokojniej i miałem wrażenie, że to nie tylko dlatego, że jest tak wcześnie rano.
Podszedłem agresywnie do lady, najwidoczniej wyrywając kasjera z głębokiej drzemki.
-Co to kurwa?! - krzyknął przestraszony.
-Spokojnie - powiedziałem, próbując brzmieć inaczej niż w rzeczywistości - Po prostu daj mi pieniądze, które masz w kasie, a nic się nie stanie.
-To mój trzeci dzień w tej pracy... - zaczął.
To trwało zbyt długo, nie chciałem tego przeciągać. Wyciągnąłem pistolet i wycelowałem go w stronę młodego chłopaka.
-Myślę, że twoje życie jest cenniejsze od tej pracy - powiedziałem przekonująco.
Poderwał się do góry i uniósł ręce.
-OK! OK! Dam ci pieniądze - powiedział, a ja miałem wrażenie, że zaraz się rozpłacze - Jest ich dużo, mieli odebrać zysk za cały tydzień dopiero dzisiaj...
Rzuciłem mu na ladę torbę, którą wziąłem ze sobą i czekałem, aż powoli zapełnia się banknotami. Faktycznie, było ich dość sporo, ale i tak kasa, którą ukradł mi Jake, była o wiele większa.
-To wszystko co mam - powiedział, pakując ostatnie pieniądze.
-Dziękuję... - spojrzałem na jego plakietkę - Dziękuję Ian. Nie do zobaczenia.
Złapałem jeszcze kilka rzeczy, kiedy wychodziłem i schowałem je do torby z pieniędzmi.
Odjechałem szybko, żeby chłopak nie zdążył spisać numeru rejestracyjnego, który pewnie i tak, znając Harry'ego, był fałszywy, ale wolałem nie ryzykować.
Chłopaka prawdopodobnie wyrzucą z pracy, a nawet mogą obciążyć go kosztami.
Szczerze? Nie obchodziło mnie to. To był jedyny sposób, byśmy mogli przetrwać z Meg. Wszystko inne było dla mnie tylko czymś podrzędnym, mniej ważnym. Nawet, jeśli rujnowałem komuś życie.
Zatrzymałem się w połowie drogi i wziąłem w ręce broń.
Sprawdziłem magazynek. Był taki sam jak przed wejściem na stację. Zupełnie pusty.
Położyłem torbę na kolanach i zacząłem przeliczać pieniądze, które właśnie ukradłem...Dostałem od Iana, to brzmiało lepiej.
W torbie było kilka tysięcy, ale to nie był wielki majątek, jednak starczyło nam, by opłacić motel i ewentualnie mieć środki, by jechać dalej.
Uśmiechnąłem się i odjechałem, aby załatwić drugą ważną rzecz.
Po kilkunastu minutach zaparkowałem przed obskurnym budynkiem, gdzie byliśmy kilka dni temu z Meg.
Jak zwykle w środku trudno było oddychać przez wypełniający pomieszczenie dym.
-Smugglers! - krzyknąłem.
-Tutaj jestem! - usłyszałem głos z drugiego pokoju.
Wszedłem do pokoju, nazywając go umownie biurem Smugglersa i uścisnąłem mu dłoń.
Ten bez jakiegokolwiek wyrazu twarzy wyjął z szuflady dwie książeczki i wręczył mi je.
Pierwszą był dokument dla Meg, a drugą - mój. Musiałem się przyzwyczaić do bycia Lucasem Hoodem.
-Płaciłeś z góry, więc jesteśmy kwita - powiedział Smugglers.
Przytaknąłem.
-Horan, pamiętaj, jeśli ktoś cię spyta, nie znasz mnie, nie widziałeś mnie i dla ciebie w ogóle nie istnieję. No...chyba, że ktoś chce kupić fałszywki, wtedy możesz go do mnie skierować.
Znów przytaknąłem, chcąc tylko jak najszybciej wydostać się z zadymionego pomieszczenia.
-Uważaj na nią - zatrzymał mnie jeszcze przed wyjściem. Podobne słowa wypowiedział kiedyś Harry. Nic innego poza uważaniem na nią nie robię pomyślałem.
-Żegnaj Smugglers - rzuciłem na odchodne i wyszedłem, wsiadając ostatni już raz do samochodu i powoli wracając do motelu.
Spojrzałem na zegarek i miałem nadzieję, że Meg jeszcze głęboko śpi i wrócę, zanim zdąży się zorientować, że mnie nie ma.
Wcisnąłem mocniej pedał gazu, pilnując jednak, żeby nie zwrócić na siebie ewentualnej uwagi.



Obudziłam się z uśmiechem na twarzy, wiedząc, że kiedy się przekręcę, to Niall będzie leżał obok mnie. Byliśmy w tym samym motelu już od kilku dni. Zastanawiał mnie fakt, że właściciele jeszcze nie skojarzyli naszych twarzy z tymi portretami pamięciowymi i zdjęciami, które pokazywali w telewizji. Możliwe, że to dlatego, iż tak naprawdę jeszcze nie spotkaliśmy się z nimi twarzą w twarz w świetle dziennym, a może po prostu nie oglądali telewizji. Wiedziałam, że moment konfrontacji musi kiedyś nadejść, ale chciałam odsunąć tę myśl jak najdalej od siebie.
Otworzyłam oczy, spodziewając się, że zobaczę przed sobą twarz Nialla, jednak jedyne co zobaczyłam to puste miejsce obok mnie. Było jeszcze ciemno, właściwie nie wiem czemu obudziłam się tak wcześnie, może dlatego, że niewiele robiłam ostatnimi dniami, a dodatkowo wczoraj bardzo wcześnie zasnęłam.
Odrzuciłam kołdrę i wstałam z łóżka. Sprawdziłam łazienkę, ale chłopaka tak też nie było. Wyjrzałam przez okno i odkryłam, że na parkingu nie było naszego samochodu. Co do kurwy?...
Przeszło mi przez myśl, że może Niall miał tego wszystkiego dość i po prostu mnie zostawił. Wczoraj tak cholernie się rozkleiłam, nie chciałam, żeby widział mnie w takim stanie.
Co wieczór kładłam się z nadzieją, że kiedy się obudzę będę po prostu pozbawiona wszystkich uczuć. Wiedziałam, że pozbyłabym się tym złych, ale też tych dobrych, jednak w żadnym stopniu mi to nie przeszkadzało.
Nie chciałam już czuć. Nie w taki bolesny sposób.
Tak czy inaczej fakt, że nie wiedziałam, gdzie jest Niall doprowadzał mnie do szaleństwa.
Do głowy przychodziły mi same czarne scenariusze. Między innymi myślałam o tym, że odszedł, że mnie zostawił, że już nigdy go nie zobaczę...
Ugh, odgoniłam od siebie wszystkie te myśli i pomyślałam, że najlepszym sposobem na uspokojenie się, będzie wzięcie prysznica. Faktycznie, kropelki wody spływające po moim ciele naprawdę ukoiły nerwy.
Wyszłam z łazienki w tym samym momencie, w którym Niall wszedł do pokoju. Ledwo zdążył zamknąć drzwi, kiedy rzuciłam się w jego stronę.
Najpierw mocno zarzuciłam na niego ramiona i przyciągnęłam do siebie, ale po chwili odsunęłam się i uderzyłam otwartą dłonią w jego pierś.
-Gdzieś ty był?! - prawie krzyknęłam.
-Załatwiałem pewne sprawy... - odpowiedział niezrozumiale. Wcale mnie to nie obchodziło.
-Myślisz, że możesz tak po prostu sobie znikać, a ja tego nie zauważę? - wciąż miałam podniesiony ton głosu.
-Meg...
-Nie, nie Meg! Myślałam, że odszedłeś, rozumiesz?! - nie wiedziałam, dlaczego mam ochotę to wszystko wykrzyczeć.
-Powinienem zostawić ci jakąś kartkę, żebyś wiedziała...Nie sądziłem, że wstaniesz tak wcześnie nad ranem - wyjaśnił.
-Powinieneś. Obudziłam się, bo chyba wyczułam, że mi czegoś brakuje. Że brakuje mi kogoś obok - dokończyłam.
Niall przybliżył się do mnie i przybliżył usta do mojego ucha. Jego ciało drżało jeszcze od porannego zimnego powietrza, ale oddech miał ciepły i od razu poczułam go na mojej szyi.
-Brakowało ci mnie? - wyszeptał.
-Cholernie - odparłam.
Odsunęłam się, żeby spojrzeć mu w oczy. Uśmiechnęłam się w tym samym momencie, kiedy jego kąciki ust również podniosły się do góry. Poczułam, że jest tylko jedna rzecz, którą mam ochotę teraz zrobić.
Stanowczo, ale z wyczuciem zaczęłam napierać na jego ciało, aż poczułam, że dotknął plecami drzwi.
Złączyłam mocno nasze wargi, jakbym miała już nigdy nie przestać go całować. Jakby całowanie Nialla w tamtej chwili było celem mojego życia. Boże, co się ze mną działo.
Dotknęłam jego zziębniętego policzka i po minucie miejsce po mojej dłoni było już ciepłe.
-Jesteś zimny - szepnęłam.
-Naprawdę? - zapytał zdziwiony - Bo czuję, jakby jakieś gorąco rozsadzało mnie od środka.
Kiedy wypowiedział te słowa przekręcił mnie tak, że teraz ja stałam plecami oparta o drewniane drzwi. Ręka Nialla znajdowała się tuż nad moją głową, a twarz naprzeciwko mojej.
Oblizał usta, a ja miałam wrażenie, że za chwilę po prostu upadnę na ziemię.
Bezwiednie sięgnęłam palcami do suwaka jego bluzy i rozsunęłam go powoli, ale zdecydowanie.
Po chwili bluza leżała już na ziemi, a ja mogłam podziwiać nagie ramiona Nialla w wyciętej koszulce bez rękawów.
Cholera, dlaczego on musiał być tak onieśmielający?
Pomyślałam, że właśnie w tym momencie wszystko może przestać się liczyć.
Przyciągnęłam go ponownie do siebie i wsunęłam język między jego wargi, a on odwzajemnił mój gest. Nie wiem kiedy zaczęliśmy kierować się coraz bliżej łóżka, ale po chwili leżałam już na miękkiej pościeli, a Niall znajdował się nade mną, raz po raz łącząc namiętnie nasze usta.
Uniosłam dół koszulki Nialla, wsuwając pod nią dłoń i dotykając jego brzucha, po czym pociągnęłam materiał do góry, pomagając mu się go zupełnie pozbyć.
Teraz przyszła kolej na mnie, Niall objął mnie od tyłu, kładąc ręce na moich nagich plecach po tym, jak wsunął je pod materiał mojej koszulki. Za moment ona też znalazła się na podłodze.
Zostałam w samym staniku i majtkach.
Przekręciliśmy się tak, że teraz ja byłam nad nim. Zaczęłam zostawiać na jego klatce piersiowej krótkie pocałunki, przechodząc coraz niżej i niżej, aż w końcu podniosłam się i odpięłam pasek w jego spodniach.
Niall uniósł się na łokciach i spojrzał na mnie pytająco.
Podniosłam jeden kącik ust do góry i powoli rozpięłam jego rozporek.
Teraz, kiedy spodnie Nialla zostały przeze mnie odrzucone na podłogę, byliśmy w takiej samej sytuacji. Oboje zostaliśmy w bieliźnie, ale na pewno to ja czułam się bardziej niekomfortowo.
Chłopak chyba zauważył jak niepewna się stałam, bo sam zdecydował się przejąć inicjatywę.
Wyciągnął dłoń i powoli zsunął najpierw jedno ramiączko mojego stanika, a potem drugie. Potem sięgnął ręką z tyłu moich pleców i rozpiął zapięcie.
Poczułam się tak niezręcznie, jak chyba nigdy w życiu.
-Przestań się rumienić - powiedział Niall uśmiechając się szeroko.
-Przestań się tak we mnie wpatrywać - odpowiedziałam.
Znowu zmienił pozycję i znalazłam się pod nim. Przesunął palcami po mojej klatce piersiowej, po czym zaczął zostawiać na niej coraz więcej pocałunków. Z mojego gardła wyrwał się urywany jęk, kiedy przesunął językiem po moim sutku.
-Jesteś pewna, że chcesz to zrobić? - zapytał szeptem.
Przygryzłam wargę i tylko przytaknęłam.
Niall przyjął to jako zgodę i zaczął całować moją szyję, a ja odchylałam ją bezwiednie zapewniając mu jeszcze lepszy dostęp. Kilka razy mruknął w taki sposób, że miałam wrażenie, że zaraz się rozpłynę.
W moim brzuchu nie było żadnych pieprzonych motyli. Tam było całe dzikie stado zwierząt, które były gotowe wyrwać się stamtąd i rozerwać mnie na strzępy.
Niall wsunął rękę między materiał moich majtek a skórę, powoli zsuwając je z mojego ciała coraz niżej. Byłam wdzięczna za to, że w międzyczasie okryliśmy się kołdrą, bo wydawało mi się to chociaż trochę mniej niezręczne.
Zjechałam dłonią po brzuchu Nialla dochodząc coraz niżej, kiedy w końcu poczułam twardniejącą część ciała tuż pod cienkim materiałem jego bokserek, których po chwili już tam nie było.
Niall sięgnął ręką w dół, wyjmując z kieszeni swoich spodni niewielką paczuszkę i rozwinął jej zawartość.
-Skąd wiedziałeś, że... - spojrzałam się na niego, ale szeroki uśmiech wystarczył mi za wszystkie inne odpowiedzi.
Niall zręcznie nałożył prezerwatywę i spojrzał się na mnie.
Przyciągnęłam jego głowę za kark i pocałowałam namiętnie, a w tym samym momencie on powoli wszedł się we mnie, powodując, że bezwiednie wypchnęłam w górę moje biodra, a z mojego gardła wydobył się jęk, który został stłumiony przez kolejny pocałunek.
Poczułam, jakby iskry przeskoczyły między naszymi ciałami, kiedy część Nialla znalazła się we mnie.
Chłopak zaczął w równym tempie pulsującym ruchem wchodzić we mnie, a ja po prostu nie potrafiłam kontrolować jęków, które raz po raz wydobywały się z moich ust.
Miałam wrażenie, że Niall wchodził we mnie coraz głębiej, ale wcale nie czułam bólu. Jedyne, co czułam to cholerne pożądanie, które ogarniało całą mnie.
Niall zaczął wsuwać się i wysuwać w coraz szybszym tempie, a ja po prostu dostosowywałam się do jego ruchów, próbując z nim jak najlepiej współgrać.
Przesunęłam dłońmi po jego napiętych barkach i umięśnionych plecach zjeżdżając coraz niżej, aż w końcu ścisnęłam pośladki Nialla tak, że w końcu to z jego ust wydobył się głośny jęk.
-Meg...ja chyba...
Poczułam to w tamtej chwili. Niall wszedł we mnie mocniej niż wcześniej sprawiając, że w końcu oboje doszliśmy, chociaż równie dobrze mogliśmy to robić przez cały dzień.
Prawie krzyknęłam, ale stłumiłam to, po prostu rozkoszując się ciepłem rozpływającym się wewnątrz mnie i jakby eksplodującym jednocześnie. Niall powoli wysunął się ze mnie i pozbył się zużytej prezerwatywy.
Przez chwilę po prostu leżeliśmy obok siebie rozkoszując się tym, co się przed chwilą wydarzyło i oboje oddychaliśmy ciężko.
Naciągnęłam swoje majtki, Niall zrobił to samo ze swoimi bokserkami, i przekręciłam się podpierając się ręką.
-To było... - zaczął Niall.
-O tak - powiedziałam po prostu.
Pocałowałam jego nagi tors, po czym zaczęłam całować jego szyję, w pewnym momencie mocniej ściskając punkt na jego skórze.
Odsunęłam się i spojrzałam na niego zadowolona.
-Czy ty właśnie...Czy ty właśnie zrobiłaś mi malinkę? - zapytał rozbawiony - Bo to cholernie miłe uczucie i jeśli o mnie chodzi to naprawdę nie mam nic przeciwko...
Roześmiał się głośno, a ja poczułam, że powietrze wokół zadrżało, kiedy z jego gardła wydobył się śmiech.
Wsunęłam nogę między nogi Nialla, przysuwając się bardzo blisko.
Położyłam głowę na jego piersi, a on zaczął gładzić swoim długim palcem moje nagie ramię.
Spojrzałam w stronę okna i zobaczyłam przedostające się powoli do środka promienie słoneczne i pomyślałam, że to chyba jeden z lepszych dni w moim życiu.
Miałam ochotę zostać tutaj do końca życia, ale wiedziałam, że nie mogę.
Czasami uczucie nie jest w stanie utrzymać całego naszego życia w odpowiednim rytmie.
W naszym przypadku cokolwiek, co nas łączyło sprawiało, że nadal potrafiliśmy brać kolejne oddechy, nie zatrzymywać bicia naszego serca, mimo wszystkiego, co się do tej pory wydarzyło. Kiedy patrzyłam w oczy Nialla wiedziałam, że cokolwiek się nie wydarzy, mogę na niego liczyć. I miałam nadzieję, że on miał taką samą świadomość, bo mógł liczyć na mnie.
Miłość. W końcu potrafiłam nazwać uczucie, które łączyło mnie i Nialla.
Chciałam zatracić się w tym uczuciu jak najbardziej, nawet intensywniej kiedy władzę nade mną przejmowało pożądanie.
Nieważne, co się wydarzyło. Nieważne, co się wydarzy. Liczyło się tu i teraz i zamierzałam żyć z dnia na dzień, czekając na to, co przyniosą mi kolejne dni. A mogły przynieść cokolwiek i oboje z Niallem dobrze o tym wiedzieliśmy. Jutro mogliśmy siedzieć w tym samym pokoju, ale równie dobrze moglibyśmy uciekać albo skakać z klifu. Mogło się wydarzyć dosłownie  w s z y s t k o.
Czasami miłość nie wystarcza, kiedy drogi zaczynają się coraz bardziej plątać.
Czasami jednak miłość to jedyne uczucie, które pozwala nam brać kolejny oddech.
Wdech. Wydech. Niall.














________________________________________________

Dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem, naprawdę dały mi ogromną motywację i jeszcze raz dziękuję.
A tak BTW, zobaczcie, co dziś przesłała mi jedna z kochanych osób: KLIK



133 komentarze:

  1. Wow. Nie mogłam zasnąć i sprawdziłam twojego blogam gdy zobaczyłam rozdział prawie pisnęłam. OMG nie ma słów które mogą opisać jaki ten rozdział jest gkf,mcnfghjdisa,kjhnfisa,mxncdfhi *-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Łohoho!
    Opłacało się tak czekać.
    Mam jednak nadzieję, że HUNGER się jednak tak szybko nie skończy.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział genialny! Byłam strasznie wciągnięta dopóki nie zobaczyłam tego standardowego pytania '-Jesteś pewna, że chcesz to zrobić?' Zawsze przy nim się śmieje XD Jestem bardzo ciekawa co będzie dalej.
    Pozdrawiam, @meowdemz

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham CIEBIE i HUNGER opłacało mi się tak wcześnie wstać z łóżka.:D
    już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału.
    ten rozdział jest świetny.
    chętnie bym Ci napisała że jest najlepszy, ale nie mogę ego zrobić, ponieważ poprzednie też były najlepsze..no więc wniosek wychodzi taki że po prostu najlepiej piszesz.:D
    nie chcesz może z tego książki zrobić, ja bym chętnie kupiła.:D

    jeszcze raz Kocham Cię.<3

    @PPatryczeczek

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialny!!!! PROSZE NIGDY NIE PRZESTAWAJ PISAC

    OdpowiedzUsuń
  6. wreszcie! tyle czekałam na taki przełom w związku Meg i Niall'a. uwielbiam Twoje opowiadanie <3
    @avisx3

    OdpowiedzUsuń
  7. Matko jesteś genialna ! Nie potrafię nazwać uczucia towarzyszącego mi jak czytam twoje opowiadanie ale ono jest jedyne przy którym tak się czuję :-) kocham to co piszesz jesteś naprawdę utalentowana poprostu genialna. Meg i Niall są słodcy mam nadzieję że nic im nie stanie na drodze oprócz Jakea xd

    OdpowiedzUsuń
  8. zajebisty! <33
    @Just_love_xx

    OdpowiedzUsuń
  9. OMGGGGGGGG kocham kocham kocham to opowiadanie!!
    Wspaniały rozdział!
    A końcówka już totalnie mnie rozwaliła!
    Czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. matko jaki ten rozdział jest słodki :*
    naprawdę nie wiem co już pisać
    podoba mi się w tym opowiadaniu dosłownie WSZYSTKO!
    ochh, no nie mogę ;x
    kooooocham Cię;*

    http://liivethemomentt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Idjhwhjdhskabshdvdvsggfibsjkshdhgbdjdddhsdvvdkakqnsvvhdvddjs ! Kocham. K O C H A M ! Czekam na next <33333

    OdpowiedzUsuń
  12. CHYBA MIAŁAM ORGAZM @kingsleyy97

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahahahahahahahahahahahaha nie widzisz CZ a nadal masz orgazm? to już jest coś :D

      Usuń
  13. Wdech, wydech, wdech, wydech..
    To
    Było
    Kurwa
    Z A J E B I S T E!
    DNLKNFEFBJFBKJfbdsk;vbd;ksjvbdskjvbdsk;jvbsdjkf s *.*

    OdpowiedzUsuń
  14. Zajebisty! Po prostu zajebisty. Cóż więcej pisać?!.. nie mam pojęcia. xd
    hahahah xd
    Awwwwwwwwwwwwwwwwwwww ♥ Cudowny, naprawdę <3
    Mam ogromną nadzieję, że wszystko się wyjaśni, że Niall i Meg będą szczęśliwi i wgl. <3

    Pozdrawaim. <3

    OdpowiedzUsuń
  15. kochanie , rozdział jak zwykle cudowny :* zakooochałm się <3 jak w każdym rozdziale :D <3

    OdpowiedzUsuń
  16. genialny rozdział :) @Stylesowaa

    OdpowiedzUsuń
  17. dxrctfvgybhujnik omg to było boskie *-*
    czekałam na ten moment chyba od początku :D
    nie mogę się doczekać next ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. dfgsdgfdsf
    Czekam z nie cierpliwością na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Najlepszy rozdział <3 Twoje opowiadanie jest takie efedgvregfrefefgvr <3 Nie ma słów aby go opisać :) Nadal nie zmieniam zdania, jest to moje ulubione fanfiction, które najbardziej do mnie przemawia, chociaż może jest to też spowodowane, że kocham Niallerka <3
    Czekam z niecierpliwością taką jak nigdy na następny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jezu już jest! Nie mogłam się doczekać.
    Rozdział wspaniały ♡♡♡
    @zuzabat

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mogłam się doczekać...
    Cudownyyy <3333

    OdpowiedzUsuń
  22. Jesteś słowna :) napisałaś mi na tt, że rozdział będzie sobota/niedziela i jest !! I to jaki !! Jej przeczytałam go już dwa razy :) Jesteś niesamowita :) Kocham Cię xD
    @angela_dudek

    OdpowiedzUsuń
  23. BOŻE JESTEŚ NIESAMOWITA. JAK TY TO ROBISZ , ŻE TAK ŚWIETNIE PISZESZ ? rozdział jak zwykle rewelacyjny , czekam na kolejny :*:*:* @Bianka_x3

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jebie to było takiee hdhgdhdbhekdv *.* . NORMALNIE MEGAAA!! . Ale boje się tego jaka będzie reakcja Meg na to ze Niall ukradl piniądze
    Albo czy sie w ogóle dowie. Dziękuję ci ze piszesz jesteś po prostu wspaniała . Kocham cie <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Wszystko pięknie, cudownie, miłość i te sprawy, ale ja się zastanawiam, co dalej. Bo jest między nimi tak dobrze - nie chcę użyć stwierdzenia za dobrze i mam dziwne przeczucie, że szykuje się jakiś kataklizm. Obym się myliła.

    Jak zawsze cudnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Rozdział wspaniały nie znam slowa żeby go opisac jest taki ebdhsjsbsjdjwvdisns *.*. A ty jestes niesamowita i kochanaaa <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudowny!! *.* Ten rozdział jest taki....awdjjndebhfsidhfefji!! Czekam na kolejny! <3 @YourLive_Voice

    OdpowiedzUsuń
  28. świetny xkcmskvfucv nfnuv boże kocham jak piszesz @imsandwichniall

    OdpowiedzUsuń
  29. O JA PIERDOLĘ NIEŹLE KURWA NIEŹLE/ N

    OdpowiedzUsuń
  30. Boże Święty! ncujfowbnjbojwno Dziewczyno jesteś świetna ! Tak strasznie jestem ciekawa jak to się skończy że zaraz nie wytrzymam ! Co oni mogą zrobić w tej sytuacji ? Szczerze ja widzę tylko ten skok z klifu XD
    Ola <3

    OdpowiedzUsuń
  31. hej nie wysłałaś mi nic na tt @MeganxOfficial rozdział genialny brak mi słów aby go opisać., niesamowity, kosmiczny, najlepszy, suuuuper :) masz talent :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poinformowałam :) https://twitter.com/megxhoran/status/388825466586419201

      Usuń
  32. asfoafbosa, każdy nowy rozdział jest lepszy od poprzedniego, jak ty to robisz? *.* jaram się tak, że nie jestem w stanie normalnie ułożyć zdania, haha. jestem ciekawa jak Meg zareaguje na to, że musi zmienić swoje nazwisko. Niall i Meg są kochani, uwielbiam ich. powtórzę się po raz 1241421, uwielbiam twój styl pisania. *.*

    OdpowiedzUsuń
  33. omg sxdvfdvtdctvcrghtdvtcgdhtcf cudo

    OdpowiedzUsuń
  34. Wiesz co Kochanie? Bardzo bym chciała napisać Ci coś ciekawego do czytania, coś twórczego, jak bardzo kocham to opowiadanie, jak uwielbiam Twój styl pisania, co czułam gdy czytałam ten rozdział i wiele innych rzeczy, ale ja po prostu nie potrafię, to co się teraz ze mną dzieje jest po prostu nie do opisania <3 Wiele razy czytałam sceny erotyczne w Dark, Cold czy innych, ale w Twoim było coś niezwykłego, magicznego ( może to od osoby zależy ;) ) nie wiem, ale to co teraz czuje... nie umiem wyrazić. Kocham Cię. / @Justin_xxo

    OdpowiedzUsuń
  35. BOŻE,BOŻE,BOŻE KURWAKURWAKURWA! JEZU JAKIE TO PIĘKNE. *.*
    TEN ROZDZIAŁ JEST TAKI HSZJFVHBGVESY. <3

    @hopebitchhope

    OdpowiedzUsuń
  36. oh, god, dziewczyno... jestes niesamowita, najlepsza ever. aww! *.* sdvnsagdjuvgisdcvns <3 xxx @xforxyoux

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetny xlsjdlksjdjwslkdhwlkd , kocham !! l;sakdkfhnsafjsaodfjo xx

    OdpowiedzUsuń
  38. O mój! Cudowne *.* AKSNABAKAM jesteś boska xx

    OdpowiedzUsuń
  39. Masz duuuuuuuuży talent. Wiem, że powtarzam się, ale to jest prawda. Nie mogę doczekać się nowego rozdziału :)
    Nie wiem, co ja będę robiła, jak skończysz to opowiadanie :D Życzę ci duuużo wenki!
    http://illusionfanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam to opowiadanie :) Jest naprawdę cudowne <3 /Rebelle

    OdpowiedzUsuń
  41. OMG SOSBAKVEODVDOXUSHBWOSHS KOCHAM CIE I TEN FANFIC ASDFGHJKL ŻYCZE WENY I CZEKAM NA NEXTA
    @whoranx xx

    OdpowiedzUsuń
  42. Jezusie djrkxkgkefidksnedn <3 tylko tyle co moge napisac, takie emocje ajfkdkfkc nie spodziewalam sie ajfkskckc... Ily @Olinees1

    OdpowiedzUsuń
  43. Zajebisty rozdział <3
    Dziewczyno, ty nigdy nie sypiasz, tylko piszesz w nocy? Hunger dobry o każdej porze!
    Co do reszty:
    Martwi mnie trochę Niall... wiem, że on ma nieciekawa przeszłość, ale ta kradzież. Co prawda jest uważany za mordercę tak, czy siak, ale jednak...
    Co do końcówki to jak wszędzie pisze: MISTRZOWSKA
    Wow
    Wow
    WOW jestem pod kurewskim wrażeniem
    Pamiętam, jak znalazłam Hungera i było po 20 komentarzy pod postem, a teraz po 200
    Odniosłaś wielki sukces, dziewczyno! Wszystko dzięki ciężkiej pracy i ogromnemu talentowi

    Pozdrawiam
    L. soulless-fanfiction.blogspot.com

    PS. DZIĘKUJĘ ZA UMIESZCZENIE LINKU DO TEGO ZDJ, NAWET NIE WIESZ JAK SZEROKI MIAŁAM USMIECH


    ~~~~
    ale chaotyczny ten komentarz, ale nie umiem napisać nic lepszego, przepraszam

    OdpowiedzUsuń
  44. Boże, to jest mega! *-* Czy ja właśnie umarłam? *O* Jeju, to jest takie jdjkgshjo *-* Ta scena +18 to chyba pobiła wszystko! :D No co jak co, ale tego to się nie spodziewałam :D Tak samo jak tej akcji na stacji benzynowej xd Już myślałam, że ten napad nie wyjdzie Niall'owi ;/ Ale na szczęście wszystko było ok, haha <333
    Www.imaginyy-1d.blogspot.com

    Czekam na NN ;* Weenyyy <333333333

    OdpowiedzUsuń
  45. *O* bkjkjjmfnhgjfkdlsdgfnhgfjkd

    OdpowiedzUsuń
  46. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  47. Super !! czekam na następny :D mam nadzieje ze będzie szybko bo nie wytrzymam :D hahaha

    OdpowiedzUsuń
  48. boże, boże, ten rozdział jest naprawdę niesamowity. piszę to prosto z serca. nie chodzi o samą scenę seksu, ale o to, że oni w końcu to zrobili, bo się kochają i w ogóle. to takie piękne :') czekam na kolejny! pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  49. O FUCK :O
    Miałam dziś zawody.Mega zmęczona i ogólnie padam.Wchodzę tu,czytam rozdział i mam ochotę biegać i skakać jak osoba która właśnie spierdoliła z psychiatryka :) Ahh,jak ja to kocham.A teraz...Skoro dzieci już sobie poszły ... ONI TO ZROBILI OMG ZROBILI TO ! MUHAHAHA DYMCZYLI SIĘ ! Ha,na ten moment czekałam bardziej,niż na swoje urodziny ! Nie masz pojęcia,jaką podnietę mam teraz tym rozdziałem.Jejkuju,w końcu coś dobrego im się przytrafiło ! (hihi,ja aka erotoman) . Więc Droga Zajebista Dziewczyno ! Ty i Twój zajebisty fanfiction jesteście najlepsi na świecie.Ever , <3
    Dziękuje za uwagę,czytała Krystyna Czubówna ! (a sorry :* )
    Z mojej strony to tyle,czekam na kolejny,i życzę weny skarbie ! <3
    @HuglovedNiall

    OdpowiedzUsuń
  50. Jsjabskdnxknajxkdnxjsbzkbdjxnzb to jedyne slowo jakim moge oposac te czesc :) boze kocham cie za tego fanfic :D

    OdpowiedzUsuń
  51. coś niesamowitego *___* jeden z najlepszych rozdziałów !!! <3 kocham cię x

    OdpowiedzUsuń
  52. Boże to było tak cudowne że aż nie mogę złapać oddechu. Serio czytałam to nie oddychając :D Twoje opowiadanie zapiera dech w piersiach :) to było tak wciągające że zapomniałam jak się oddycha :D Kocham Cię błagam pisz dalej to jest cudowneee <3<3<3 :)) @kamilka1234

    Ps. Przepraszam za spam ale zaczęłam pisać opowiadanie i była bym wdzięczna za przeczytanie i zostawienie komentarza z opinia :) wakacyjna-milosc-niall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  53. Boshe! asdfghjklove OMG! asdfghjklove ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  54. Masz talent kobieto, nigdy nie kończ pisać!

    OdpowiedzUsuń
  55. kolejny niesamowity rozdział <3
    @Wildnessmute

    OdpowiedzUsuń
  56. dvjbdsvbsdv rozdział niesamowity, kocham hungera
    @upsniallxr

    OdpowiedzUsuń
  57. srutututu, warto było czekać:D JA, MAŁY ZBOCZENIEC

    OdpowiedzUsuń
  58. OMG!
    Nie masz pojęcia jak bardzo nie mogłam się doczekać tego rozdziału. I wreszcie, a tu na dodatek +18 fdsgdfhkahdskf
    Kocham tak bardzo Hungera, że już chcę kolejny rozdział!
    Czekam czekam czekam czekam czekam czekam czekam czekam!

    OdpowiedzUsuń
  59. No właśnie WDECH, WYDECH kobieto uwielbiam cię! jestem taka dumna z tego że ty to piszesz i nie jest o tłumaczenie to ff jest na najwyższym poziomie skarbie!

    OdpowiedzUsuń
  60. to jest takie salbhdasdgl <3

    OdpowiedzUsuń
  61. Jedno słowo: Idealne *_*

    OdpowiedzUsuń
  62. współczuje temu chłopakowi na stacji. 3 dzień w pracy a tu takie przygody :D
    ale za to cholernie cieszę się szczęściem Meg i Niall'a.
    i ten tekst, który ktoś ci przesłał - jest taki prawdziwy. ♥

    OdpowiedzUsuń
  63. no mistrzostwo po prostu, co tu dużo gadać :D
    genialnie jak zawsze ;) x

    OdpowiedzUsuń
  64. jejku to jest cudowne *.*
    Nawet nie wiem co mam napisać o.O
    em, ym. No nie wiem.
    oI już wiem :) Czekam na kolejny świetny rozdział. Jesteś najlepsza <3
    Olcia :D

    OdpowiedzUsuń
  65. Ten rozdział jest taki nxnxjshbsncjisjsnmak że nie wiem co tu napaść :D
    Dziękuję za to ff
    Kocham cię!
    @SwaagOnBieberr xx

    OdpowiedzUsuń
  66. Jak zaczęłam czytać to opowiadanie, zakochałam się w tym jak płynnie i pięknie piszesz. Nie każdy tak piszę, a twój styl pisma mi przypadł do gustu. Co prawda opornie czytałam to opowiadanie, bo nie lubię Nialla i nie mogłam sobie go takiego wyobrazić, aż do ostatnich rozdziałów. Kocham, kocham i kocham! Dziękuję, że piszesz. I wiedz, że jestem tu od kilku dni i komentuję abyś wiedziała, że po prostu jestem! ;D

    Weny w pisaniu. ;3

    OdpowiedzUsuń
  67. jesteś na serio świetna i ciągnij to jak najdłużej możesz bo kocham czytać to opowiadanie <3 kocham cię normalnie kjefnkjsdf

    OdpowiedzUsuń
  68. o boże .... aż mi słów zabrakło. .. przecież to jest ... to jest fantastyczne boże ajkddm *-*

    OdpowiedzUsuń
  69. To jest po prostu ... BOŻEMEGASWIETNIEFANTASTYCZNE !!!

    OdpowiedzUsuń
  70. jejku to jest wspaniale nie koncz prosze ♥ swietny rozdzial akdnfnjsmxk <3 czekam na kolejny xx

    OdpowiedzUsuń
  71. BOSH GENIALNE PO PROSTU !!!!!!1 OMFGGGG NIE MOGE SIE JUZ DOCZEKAĆ NASTĘPNEGO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! <<<<<<33333333333333 <#

    OdpowiedzUsuń
  72. CUDOWNY ROZDZIAŁ, KOCHAM TO OPOWIADANIE >>>>>>>>>>>>

    OdpowiedzUsuń
  73. piszesz po prostu genialnie *-* no aż brak słów, naprawdę świetny rozdział! :D

    OdpowiedzUsuń
  74. wspaniały brak mi słow żyje historią Nialla i Meg ledwo żyje bez rozdziałów wciągneło mnie to opowiadanie;* skromnie dziękuje jak zresztą jakeś przynajmniej 4 tys ludzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  75. Piękny... naprawdę nie wiem ci napisać ... Hunger to moje ulubione fanfiction :*

    OdpowiedzUsuń
  76. Przepraszam, że dopiero teraz, ale muszę Ci szczerze powiedzieć, że z rozdziału na rozdział to opowiadanie podoba mi się coraz bardziej.
    Myślę, że to już tylko formalność, że napisałaś kolejny naprawdę zajeeeee*isty rozdział! :D Oby tak dalej :))

    http://25.media.tumblr.com/5f82a6d56bea7385357b1a7d8a700bd8/tumblr_mj0d8tUjuW1s3az0lo6_250.gif moja reakcja gdy w końcu Meg się przełamała :D
    Ok, to było bez sensu.. a teraz zaraz idę spać XD

    @SourCandy_

    OdpowiedzUsuń
  77. Cudowny, nie mogę znalezc słów, które opisałyby to co czuję i jak bardzo mi się podoba to opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  78. Zaczęłam czytać wczoraj, dziś skończyłam trzy rozdziały które mi zostały. Opowiadanie jest niesamowite. Zapiera dech w piersiach. Bardzo je przeżywam. ten pierwszy raz mógłby być trochę bardziej urozmaicony, delikatniejszy. Z niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały. @heloveesher

    OdpowiedzUsuń
  79. boże, ten rozdział jest przewspaniały.
    ah, cudowny.
    kocham to jak piszesz i kocham ten rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  80. AAAAAA dziewczyno przez ciebie się spóźnię ale rozdział był zajebisty <33333

    OdpowiedzUsuń
  81. KOCHAM KOCHAM KOCHAM świetny rozdział ♥ @Claudia_Mofo

    OdpowiedzUsuń
  82. Boże to jest skadfhgjaksfigdhjzdxhlegshdvowasqwkszsjknwfsjhggilsjnbsgalmsfv *.*
    BRAK SŁÓW !
    Czekam na nn .... :D

    OdpowiedzUsuń
  83. Kocham to tak bardzo :(
    Chcę takiego Niall'a :(
    Chcę więcej rozdziałów :(
    Nie chcę żebyś przestała pisać:(

    Przestaniesz pisać? :(
    Kocham Cię i Twoją wyobraźnię :3
    :*:*:*

    Szczam, chcę kolejny rozdział teraz :c

    Ale Kocham to poczekam ♥

    OdpowiedzUsuń
  84. Szczerze to nie podoba mi się nowy wygląd bloga, tamten był lepszy, ale cóż trudno się mówi.

    OdpowiedzUsuń
  85. Jeszcze nie doszłam do tego rozdziału, ale pech xD Jestem na 28 czytam od przedwczoraj. Twój blog jest adshwqjsjha Informuj mnie jeśli to nie problemo nowych rozdziałach
    @SuzWiater

    OdpowiedzUsuń
  86. Zajebisty rozdział !!! BoSZE nie przejmuj się ilością komentarzy... Ja na swoim blogu mam albo jeden albo wcale wię c się nie przejmuj XDD Wiedz, że ja zawsze kochałam twojego bloga i zawsze będę kochać !!!
    KOCHAM !!!

    xx.Paula

    OdpowiedzUsuń
  87. Mega super zajebiste , kc :* życzę weny. :)

    OdpowiedzUsuń
  88. Ale rozdział!

    Się działo :3

    Kocham ten ff bardziej niż czekoladę! XD

    OdpowiedzUsuń
  89. Przepraszam Cię że komentarz zostawiam dopiero kilka dni po przeczytaniu ale
    coś mi się działo z laptopem ;(.

    Co do rozdziału to jest akjfhdslfajfadkianb po prostu ldvbhkjdgajmbknjv ♥
    Kocham to opowiadanie i mam nadzieję że nie skończysz go szybko :*.
    Kocham Cię ♥

    @queenhooran

    OdpowiedzUsuń
  90. Dotychczas byłam twoim anonimowym czytelnikiem, za co przepraszam. To znaczy anonimowym w taki sposób, że nie komentowałam. Kiedy natknęłam się na to opowiadanie, zaczęłam czytać, czytałam, czytałam, nie mając czasu aby skomentować, później jakoś przestałam czytać, co w sumie wydaje się być normalne, skoro się czyta 345678 blogów naraz (typowa ja) ale ostatnio spięłam dupę i zabrałam się za nadrabianie zaległości u wszystkich, zarówno w czytaniu i komentowaniu. No i oto jestem. Pewnie komentarz wyjdzie jakiś taki chujowy czy coś, bo wyszłam z wprawy, ale co tam.
    Jezus maria, kiedy Meg zabiła Petera (co swoją było takim zaskoczeniem, że ja pierdole vjhcbgvdkufgfdku) i już wsiedli do samochodu, byłam na ich wszystkich taka wkurwiona, że nie zabrali broni, że po prostu myślałam, że coś rozwalę. No jak można być takim debilem?! JAK?! Kuźwa, jadą kogoś zabić, pamiętają o wszystkich szczegółach i zapominają zabrac broni z miejsca zbrodni. Geniusze. :)))
    No i mamy najgorsze, Niall i Meg muszą uciekać. Zaszyli się w jakimś obskurnym motelu, który w sumie nie jest taki obskurny, skoro jest plazmowy telewizor i gorące bułki na śniadanie, hm. Od razu wiedziałam, że będą się ruchać. Szósty zmysł i te sprawy.
    Jak już przy tym jesteśmy, to o matko, opisałaś to genialnie, zajebiście, pięknie i ogólnie bhgdcfsjd. I jeszcze w tle piosenka "Ride" - SoMo. OMG, zobacz tłumaczenie i zrozumiesz o co mi chodzi.
    Podsumowując mojego tasiemca, który jest kurwa o niczym, kocham cię. Kocham to opowiadanie. Piszesz zajebiście, naprawdę. Uwielbiam to czytać. Każde zdanie jest cudownie napisane, uczucia bohaterów dokładnie opisane. CUDO.
    Czekam na następny rozdział oczywiście.
    Dobra, kończę już i idę pisać rozdział na swojego bloga.
    Jak będziesz miała ochotę, albo wolną chwilę to zapraszam do przeczytania prologu mojego opowiadania:
    http://infinite-feelings-fanfiction.blogspot.com/
    PS. Śliczny szablon <3 Jak będziesz miała jakieś problemy lub pytania dotyczące CSS to służę pomocą. :)

    Pozdrawiam i życzę dużo weny!
    tt: @greaseblow

    OdpowiedzUsuń
  91. vgcvsfysyujkgblyfv super rozdział *.* Czekam z niecierpliwością na nn!!!!Ty zawsze masz takie idealne rozdziały....A co do tego zdjęcia od jakiejś dziewczyny,toooo TRUE! Piękne słowa.....

    OdpowiedzUsuń
  92. FjTGE0WTFG9EWRFEWIJegh0oiefjioGUJ[0EHW[I0fgghargio;*.* KOLEJNY ROZDZIAŁ! TERAZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  93. Piękny rozdział. Jesteś naprawdę wspaniała. 8)

    OdpowiedzUsuń
  94. Przeczytałam już w pierwszy dzień po dodaniu, ale miałam problem z dodaniem komentarza... ;/
    także teraz siedzę w pracy i komentuje :
    rozdział jak zwykle zaje*isty, pikantny momencik? miodzio :D haha :)
    trochę martwię się, że ta historia źle się skończy i my wszyscy czytający wylejemy na koniec potok łez :( :D
    do następnego, buziaki ;*
    @katie_only

    OdpowiedzUsuń
  95. Gmajfnfakxngna jezuuu ja tak mega fangirluje twojego bloga, moja przyjaciółka do mnie "przeczytaj hungera bo jest fjsjxnfjsjab" przez trzy dni nawet na lekcjach w szkole czytałam hungera, nie miałam czasu wstawic komów bo sie strasznie zatracilam ale boze swiety kocham cie nad zycie, zdecydowanie najlepsze fanfiction na świecie, KOCHAM CIĘ! - twoja na zawsze @jus_luv_game7

    OdpowiedzUsuń
  96. gfyhfgyhftuhtfgth to jest za idealne!!! Kocham to opowiadanie taaaak mocno!! *.*

    OdpowiedzUsuń
  97. OmfG *oo*
    chole*a zakochalam sie w twoim opowiadaniu , jest takie ... magiczne..
    Nie moge doczekac sie nastepnego rozdzialu *__*
    KOBIETO?! JESTES WIELKA !! masz talento :D

    OdpowiedzUsuń
  98. Kiedy to czytam czuję w sobie coś, co rozprzestrzenia się od piersi, aż po całe ciało, wywołując dreszcze i tą cholerną potrzebę dalszego ciągu.
    Ciekawość, to pierwszy stopień do piekła. Ale dla kolejnej części mogę tam trafić.
    Także: jestem mega ciekawa co będzie dalej.
    Chcę więcej!!!

    OdpowiedzUsuń
  99. Kochana Autorko :) Jestem pod wielkim wrażeniem. Czytam to opowiadanie z wypiekami na twarzy i nie mogę nacieszyć wyobraźni, która podczas czytania tych wspaniałych rozdziałów miała orgazmy :) Jesteś profesjonalistką w każdym calu :) Połączyć romantyczną historię, z wątkami kryminalnymi, nie stracić ciągłości akcji po tylu rozdziałach i z każdym następnym rozdziałem zabierać mi więcej tchu w piersiach i trzymać w napięciu to MISTRZOSTWO. Jesteś świetna w tym co robisz i rób to dalej nawet na skale światową :) Mam nadzieję, że kiedyś Twoje historie będą w twardej oprawie na pułkach w empiku :)
    Pozdrawiam i czekam na kolejne rozdziały :)
    Twój Nowy Oddany Fan :)

    OdpowiedzUsuń
  100. JEZU KIEDY NASTĘPNY ROZDZIAŁ ?!?!?!
    kocham to opowiadanie jdhwixbdhsjirjd *o*

    OdpowiedzUsuń
  101. Niall obrabiający stację benzynową! Ciężko mi sobie to jakoś wyobrazić, ale to tym bardziej mnie jara! :):):):):) Mam nadzieję, że obydwoje jakoś ułożą sobie życie z 'nową tożsamością'. Ciekawe jak długo uda im się utrzymać to wszystko, ale mam nadzieję, że jak najdłużej i nie dadzą się złapać policji.. Chociaż najbardziej obawiam się Jake'a.. Liczę, że i z nim jakoś sprawę rozwiążą, a jeśli będzie trzeba to oni zabiją go pierwszego, a nie on ich.. Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział! ;)
    Love .x
    @barcelonasheart

    OdpowiedzUsuń
  102. Kurcze, kiedyś byłam na tym blogu, ale wtedy był tylko prolog i pierwszy rozdział. Dzisiaj sobie o nim przypomniałam, bo nie miałam już co czytać. Weszłam, patrzę. Już trzydzieści. Nawet nie wiesz jak się ucieszyłam! Czytając każdy było we mnie tyle różnych emocji. Odczuwałam wszystko, a to rzadko się zdarza. Cholernie wciągające opowiadanie. Czekam na kolejny rozdział. <3

    W wolnym czasie zapraszam do siebie:
    http://undead-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  103. jezu Megggggg
    nie mogę!
    to jest takie cudowne!
    (wspomnę że to 30 rozdział i dopiero druga scena łóżkowa (wow))
    Kocham cię shawty! Uwielbiam każdy rozdział, każde zdanie! Piszesz jedno z najlepszych opowiadań jakie znam! Nie ma słów, żeby opisać to jak bardzo je kocham! Wszystko co opisujesz jest takie realne. Za każdym razem czuję jakbym była Meg,albo jak bym była z nimi w tym czasie. To wszystko jest takie magiczne..

    what-if-we-have-never-met.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  104. kocham ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  105. Chloe Wilson to siedemnastoletnia dziewczyna. Jest wolontariuszką w szpitalu w którym również pracuje jej mama. Pomaga również tacie w prowadzeniu jego sklepu. Czasami dorabia sobie w klubie jako barmanka.
    Pewnego razu w klubie Heaven trafia na zbulwersowanego chłopaka o wielu tatuażach. Wydaje jej się być osobą niekulturalną i nie miłą. Czy gdy spotka go w innym miejscu i o innym czasie zmieni zdanie co do niego?
    Chloe Wilson jako uczynna, skromna, pomocna dziewczyna
    Harry Styles jako flirciarz, niekontrolujący swoich emocji oraz nieobliczalny chłopak.
    Wszystko na http://afraid-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/
    Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  106. Podziwiam Cie za to, ze tak bez skrupolow piszesz o stosunku, czy jakimkolwiem zblizniu.. Ja potrafie sobie to wyobrazac, ale nie napisac :D Takze wielki szacunek. Jak zaczne pisac swoja ksiazke w doroslosci, bez wstydu bede o tym pisac :D :*

    OdpowiedzUsuń
  107. Ona, zaskakująca, inna, tajemnicza, znienawidzona...
    On, kryjący w sobie wiele tajemnic, opiekuńczy...
    Hisotria o przerażającej swoim wdziękiem Hope i o tajemniczym Niallu. Co się stanie kiedy przyjaciółka zostanie porwana, a porywacz będzie chciał pieniędzy, których żaden nastolatek nie ma? A co kiedy los będzie chciał zranić Hope? Czy to los czy ktoś inny?
    CZYTAJ NA:
    http://forget-fanfic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń