niedziela, 22 września 2013

Rozdział 28

W głowie cały czas słyszałem syreny samochodów policyjnych, jednak w rzeczywistości nikt nas nie gonił. Tak przynajmniej mi się wydawało.
Wiedziałem, że glinom trochę zajmie poskładanie wszystkich faktów, ale wolałem nie ryzykować zostawania w mieście. Gdybym był sam, to bym to zrobił, ale teraz miałem za dużo do stracenia. Mieliśmy za dużo do stracenia.
Spojrzałem na Meg, która siedziała odkręcona twarzą do okna. Nie musiałem widzieć jej oczu, żeby mieć świadomość, że są w nich łzy. Najgorsze było to, że osobą odpowiedzialną za to wszystko byłem ja sam. Nieważne, kto pociągnął za spust, ale ważne dlaczego.
Szczerze mówiąc, zupełnie jej nie rozumiałem. Na jej miejscu pozwoliłbym sobie umrzeć. Pozwoliłbym, aby Peter wbił we mnie nóż, bo nie zasługiwałem na to, żeby móc żyć. Nie po tym, co zrobiłem, co nadal robiłem. Meg poświęcała dla mnie wszystko, a ja wciąż nie rozumiałem dlaczego i nie miałem pojęcia jak się jej odwdzięczę. Chociaż chyba nawet nie mogłem, bo nie było takiej rzeczy, którą mógłbym dać jej w zamian.
Całe życie byłem tak samotny, mimo że otaczali mnie ludzie. Jednak nigdzie nie czułem się tak, jak teraz. Nawet jeśli wszystko się zawaliło i tak miałem obok siebie osobę, która sprawiła, że po raz pierwszy w życiu zacząłem coś czuć. Zacząłem przejmować się rzeczami, które zwykle były dla mnie zupełnie obojętne, nie dbałem o nic.
Moimi zasadami życiowymi było zawsze nieprzejmowanie się niczym, wolałem nie przywiązywać się do ludzi. Zawsze kiedy myślałem, że mogę komuś zaufać, on odchodził i znów zostawałem sam.
Harry nigdy mnie nie zostawił, ale widziałem, że nie jest mu łatwo. Nie pokazywał tego po sobie, ale gdyby mógł, pewnie już dawno uciekłby gdzieś, gdzie nie musiałby mi pomagać. A robił to, bo po prostu w głębi duszy był naprawdę dobrym człowiekiem.
Może ja też w głębi byłem dobry. Może w przeszłości zachowywałem się jak dupek, bo w ten sposób nie pozwalałem innym zobaczyć moich słabości, nie dopuszczałem do siebie ludzi, bo bałem się, że w ten sposób łatwiej będzie mnie skrzywdzić, sam nie wiem.
Nie mogłem być słaby, to nie wchodziło w grę.
Gdybym poddał się teraz, zniszczyłbym nie tylko siebie, ale też dziewczynę, która siedziała obok mnie i wszystkimi swoimi siłami powstrzymywała łzy, które cisnęły się jej do oczu.
Otworzyłem usta, by coś powiedzieć, ale nie mogłem wykrztusić z siebie żadnego słowa, a przynajmniej żadnego odpowiedniego słowa.
Nienawidziłem takiej bezsilności, czułem, jakby rozsadzała mnie od środka
Westchnąłem głęboko i chyba zbyt głośno, bo Meg odwróciła głowę i spojrzała na mnie.
Nasze oczy spotkały się w jednym punkcie i nie musieliśmy nic mówić. Nasze spojrzenia wyrażały wszystko, co chcielibyśmy powiedzieć.
Meg otworzyła jednak usta, ale nie zdążyła nic powiedzieć, bo w mojej kieszeni odezwał się dzwonek telefonu.
Dziewczyna znów odwróciła głowę w stronę szyby, a ja odebrałem połączenie.
-Tak, słucham? - zapytałem.
-To ja - usłyszałem głos Stylesa.
Odetchnąłem z ulgą, chociaż w sumie nie wiem dlaczego. Przecież nie spodziewałem się, że zadzwoni do mnie policja.
Niall, ocknij się pomyślałem. Nie wiedziałem tylko, czy potrafię.
-Gdzie jesteście? - byłem ciekawy, czy zostali u Harry'ego, czy przenieśli się gdzieś, tak jak my. Wprawdzie ich raczej o nic nie oskarżą, ale mieli kilka rzeczy z przeszłości na sumieniu, które na pewno nie grałyby na ich korzyść i Harry dobrze o tym wiedział.
-Na razie jesteśmy u mnie, wątpię, że powiążą nas z tą sprawą, chyba że... - urwał.
-Tak? Chyba że? - czekałem na wyjaśnienie.
-Chyba że Trevor złoży zeznania - powiedział Styles.
Nie miałem pojęcia jak mam na to zareagować. To wszystko miało być zupełnie inaczej. To my mieliśmy składać zeznania w sprawie Trevora, a nie on w naszej.
-Nie mamy też pewności, że nikt z klubu Black Rose nas nie widział, nie jestem też stuprocentowo pewny, czy nie mają tam tak ustawionych kamer, że wszystko się nagrało - wyjaśnił Harry.
-Kurwa - rzuciłem bezwiednie przekleństwo, ale po chwili coś do mnie dotarło - Styles, czy to co zrobiła Meg nie podchodziłoby pod obronę własną?
-Teoretycznie... - powiedział Harry, a ja dobrze wiedziałem, co ma na myśli.
Rzeczywistość była dosyć jasna, uważano mnie za groźnego przestępcę. Peter w świetle prawa był tylko zwykłym nastolatkiem. Nie musiałem być Einsteinem, żeby wiedzieć, po czyjej stronie stanąłby sąd i ława przysięgłych.
-James się odzywał? - zapytałem.
-Tak, mówił, że na razie zabrali ciało Petera, zabezpieczyli teren, standardowa akcja - kontynuował Harry - Wspominał też, że jeśli nawet znajdą odciski palców, to raczej ich nie powiążą, bo musiałyby być w ogólnokrajowej albo lokalnej bazie danych.
-Cudownie - nie mogłem w to uwierzyć - Przecież odcisków palców Meg na pewno nie ma w tych bazach.
W tej samej chwili dziewczyna odwróciła się i spojrzała na mnie przerażona.
Zmarszczyłem brwi, nie wiedząc o co jej chodzi. Nie odpowiedziała nic, wciąż wpatrując się we mnie z przerażeniem.
-Zadzwonię później, ok? - zapytałem Harry'ego, a on tylko przytaknął.
-Możesz zjechać na chwilę na pobocze? - spytała Meg, a ja bez słowa zjechałem nie tylko na pobocze, ale na boczną drogę.
Kiedy zatrzymałem samochód, Meg w końcu się odezwała.
-Jeśli chodzi o te odciski palców... - zaczęła, ale jej przerwałem.
-Nie musisz się martwić, Harry twierdzi, że skoro nie ma ich w bazie danych to jest ryzyko tylko tego, że ktoś to widział bądź nagrało się na taśmy kamer klubu.
-Właśnie w tym problem Niall. Moje odciski są w bazie danych - powiedziała, a ja spojrzałem na nią zaskoczony.
-Jak to? - zapytałem zdziwiony.
-Chyba właśnie przyszła odpowiednia pora, żeby opowiedzieć ci o starej Meg - spuściła głowę i wzięła głęboki oddech.
Przekręciłem się tak, że siedziałem bokiem.
-Wiem, że powinniśmy jechać... - powiedziała.
-Słucham.
-Pewnie domyśliłeś się, że wszystko zaczęło się po tym, jak zginęła moja mama - zaczęła, a ja przytaknąłem, bo faktycznie tak podejrzewałem, akurat nietrudno było się tego domyślić - Nie potrafiłam sobie z tym poradzić, więc robiłam wszystko, co jak mi się wtedy wydawało, poprawiało mi życie. Tak naprawdę jedyne co robiłam, to pieprzyłam je coraz bardziej z dnia na dzień.
-Przechodziłem przez to - wtrąciłem, a ona tylko pokiwała głową.
-Po jakimś czasie liczyły się dla mnie tylko imprezy, zabawa. Teraz wiem, co próbowałam robić. Próbowałam na siłę zagłuszyć to, co było we mnie. Wszystkie emocje, które skumulowały się w środku przygasiłam niczym płomienie ogniska. Nie zgasiłam ich jednak do końca, co postanowiło się później obrócić przeciwko mnie. Widzisz, kiedy gasisz ognisko, czasami wystarczy, że pod spodem zostanie trochę żaru, a potem... - jej głos się nieznacznie załamał, jednak ja to wyczułem - Potem wystarczy tylko niewielka iskra, by wszystko podsycić na nowo. Zamiast uporać się z bólem po stracie matki, ja rozpaliłam go na nowo. Tylko, że tym razem powrócił on ze zdwojoną siłą.
Zamknąłem jej dłoń w moich i poczułem, jak drżą jej ręce. Widziałem, że nie jest jej łatwo, więc po prostu pozwoliłem jej kontynuować i wyrzucić z siebie wszystko, co miała mi do powiedzenia.
-Miałam wtedy bodajże szesnaście lat, prawie siedemnaście, od śmierci mamy minęło kilka miesięcy i ojciec zdążył się z tym już jakoś pogodzić, teraz kiedy patrzę na to z perspektywy czasu, mam wrażenie, że mama chciałaby, żeby tak ułożył sobie życie. On chyba podświadomie też to czuł i niedługo potem zaczął spotykać się z Alison. Ashton też poszedł dalej, tylko ja nie potrafiłam. Nie dość, że zamieniałam swoje życie w piekło, to zaczęłam też zamieniać w piekło ich życia. Do tej pory czuję się okropnie, jak o tym myślę. Nie wiem, może dorosłam, a może po prostu zobaczyłam jaką byłam idiotką.
Nie byłaś idiotką pomyślałem i powiedziałem - Po prostu zbyt dużo na ciebie spadło.
-Możliwe, ale to nie może mnie usprawiedliwiać - zaprzeczyła - Zachowywałam się jak najgorsza suka. Alison nie chciała dla nas źle, wręcz przeciwnie, robiła wszystko subtelnie i tak, żebyśmy nawet nie pomyśleli, że próbuje zastąpić nam matkę.
Nie chciałem jej pośpieszać, ale miałem nadzieję, że zostało już jej niewiele historii do opowiedzenia.
-Związałam się z chłopakiem, jego imię nic nie wnosi do mojej historii, więc je pominę, bo wolałabym nawet o nim nie myśleć, na samo wspomnienie robi mi się niedobrze.
-Skrzywdził cię? - zapytałem, gotów znaleźć skurwiela na końcu świata, jeśli to zrobił.
-Jedyną osobą, która mnie wtedy krzywdziła, byłam ja sama. On po prostu to wykorzystał.
-Czy wy...? - zapytałem, przypominając sobie coś, o czym kiedyś zażartowałem, a teraz wszystko ułożyło się w logiczną całość.
Meg spojrzała na mnie takim wzrokiem, który wyjaśniał mi wszystko.
-Tak czy inaczej, zaczęłam pić i to prawie codziennie, zawalałam szkołę, czasami zdarzało mi się też coś ćpać, chociaż sporadycznie. Nie byłam aż tak zaślepiona, na szczęście zostało we mnie jeszcze coś, jakaś odrobina zdrowego rozsądku.
Całe szczęście, była mądrzejsza ode mnie.
-Niestety, nie dostrzegłam tego od razu. Któregoś wieczoru byliśmy już trochę pijani - zatrzymała się na chwilę, jakby samo wspomnienie tego momentu sprawiało jej ból, a ja nie wątpiłem, że to możliwe - Ktoś z naszej grupki rzucił myśl, żeby napaść na sklep całodobowy. Byliśmy głupi, wszyscy stwierdziliśmy, że to zajebisty pomysł, że warto się zabawić. Wtedy nie miałam nic przeciwko, przecież na niczym mi nie zależało.
-I? - czekałem, aż mi opowie do końca.
-Można się chyba domyślić. Grupka nastolatków, wybijająca szyby, uruchamiająca alarm...Złapali nas i zawieźli na komisariat. Chyba dopiero wtedy, kiedy tam siedziałam, uświadomiłam sobie, jaką idiotką byłam. Dopiero gdy miałam zostać za wszystko ukarana. Całe szczęście ojciec załagodził jakoś sytuację z policją, przepisał mnie do innej szkoły, a ja sama zaczęłam powracać do normalności. Z chłopakiem nigdy więcej się nie widziałam, teraz już prawie nie pamiętam jak wyglądał, ale na samo wspomnienie...Ojciec nie by zadowolony, chyba nawet rozczarowany moją postawą, ale Alison stanęła po mojej stronie, za co cały czas jej dziękuję. Chyba to pozwoliło mi traktować ją tak, jak to było do dzisiaj. To wszystko brzmi dość banalnie, ale wszystkie te wydarzenia w jakiś sposób mnie ukształtowały - potrząsnęła głową, przechodząc do tego, co najważniejsze - Tak, moje odciski palców są w bazie danych. Możesz jechać dalej Niall, nie możemy wrócić i pogodziłam się już z tym.
Wiedziałem, że tak naprawdę wcale się nie pogodziła z całą tą sytuacją, ale tylko pokiwałem głową i wcisnąłem pedał gazu. Nie wróciłem jednak na autostradę, wybierając zamiast tego poboczne drogi.




Wyrzucenie wszystkiego z siebie naprawdę mi pomogło, chociaż z drugiej strony wspominanie tamtych czasów nie wpływało na mnie najlepiej. Próbowałam myśleć o czymś innym, ale kiedy zamykałam oczy w głowie słyszałam strzał, a potem przed oczami pojawiał się obraz upadającego na ziemię Petera. Miałam wrażenie, że chyba już do końca życia nie zasnę, bo po prostu nie będę w stanie.
Niall jechał teraz cały czas bocznymi drogami, z dwóch stron otaczały nas gęste drzewa.
Było pusto i ciemno, czyli zupełnie jak w środku mnie.
Czułam, że robiło się zimno, ale mój sweter był w torbie z tyłu pod plandeką, więc po prostu objęłam się ramionami i zaczęłam pocierać, żeby jakoś się rozgrzać. Niall chyba to zauważył.
-Musimy się gdzieś zatrzymać - powiedział tylko.
-Mhm - mruknęłam. Lato coraz bardziej ustępowało miejsca jesieni, nie dało się ukryć. Wieczory były momentami lodowate, a po dzisiejszej nocy odczuwałam to kilka razy bardziej intensywnie.
Z daleka zobaczyłam jakiś migający znak, jakby strzałkę. Po chwili, gdy podjechaliśmy bliżej, zobaczyłam, że to znak wskazujący kierunek do motelu. Niall też to zauważył, bo szybko skręcił i zaparkował przed niewielkim budynkiem.
Neon świecił nad wejściem, zapraszając do zatrzymania się w motelu. Powiedzmy, że nie wyglądał on na pięciogwiazdkowy hotel, ale nie mieliśmy możliwości na wybrzydzanie. I tak cud, że coś znaleźliśmy i było to wystarczająco daleko.
Spojrzałam na Nialla i skinęłam porozumiewawczo głową, po czym wysiadłam z samochodu.
Pines Resorts przeczytałam szyld nad wejściem. Budynek był parterowy, a wejścia do pokojów ciągnęły się wzdłuż.
Niall zamknął samochód, założył kaptur na głowę i wziął spod plandeki nasze torby. Nie mieliśmy wiele bagażu, co okazało się dość praktyczne.
Szybkim krokiem przeszliśmy przez podwórko i weszliśmy do środka recepcji. Nikogo nie zastaliśmy, co było dosyć oczywiste, biorąc pod uwagę fakt, że był niemalże środek nocy.
Rozejrzałam się po pomieszczeniu, które było urządzone dość normalnie, ani nowocześnie, ani strasznie retro. Po prostu tak...zwyczajnie.
Zniecierpliwiona zadzwoniłam dzwonkiem stojącym na blacie przedzielającym recepcję.
Z zaplecza po krótkiej chwili wyjrzał mężczyzna, na szczęście na jego twarzy pojawił się uśmiech. Gdyby mnie ktoś obudził, na pewno nie wyglądałabym na taką uradowaną. Pomyślałam, że pewnie jest już do tego przyzwyczajony.
-Słucham państwa? - zapytał profesjonalnie.
-Chcielibyśmy wynająć pokój - powiedziałam pewnie.
-Na ile?
-Jeszcze nie jesteśmy pewni, to zależy od różnych okoliczności, na razie na kilka dni - wyjaśniłam.
-Są państwo tylko we dwójkę? - upewnił się, a ja potwierdziłam.
-Rachunek wystawiany jest pod koniec pobytu, prawda? - zapytałam.
-Tak, koszt zależy od tego ile państwo tu zostaną - znowu obdarzył nas tym serdecznym uśmiechem, o dziwo wyglądał na naprawdę szczery.
Odwrócił się i wybierał coś z gablotki wiszącej po jego prawej stronie. Po chwili zamknął drzwiczki szafki i podał mi klucz.
-Pokój numer 13, zarząd Pines Resorts życzy państwu miłego pobytu - powiedział i zniknął za drzwiami zaplecza. Niall otworzył drzwi i wyszliśmy przed recepcję, idąc wzdłuż kolejnych drzwi, mijając kolejne numery obok nich.
Dziesięć...jedenaście...dwanaście...
-Trzynaście - powiedział Niall - To tutaj.
Przekręciłam klucz w zamku i weszłam do środka.
Pokój był dość przestronny, z dużym łóżkiem na środku. i szafkami po obu stronach.
Na przeciwko łóżka wisiał telewizor plazmowy, jakiego nie spodziewałabym się, kiedy zobaczyłam motel z zewnątrz. Nie był wielki, ale myślałam raczej o jakimś pudle, a nie takim sprzęcie. Niall rzucił nasze torby obok szafy, zamknął drzwi od środka na klucz, po czym podszedł do łóżka i opadł na nie bez życia. Był zmęczony, tak samo jak ja. Chociaż nie miałam pojęcia jak dzisiaj zasnę.
-Pójdę wziąć prysznic - powiedziałam, wybierając jakąś koszulkę z tych, które pospiesznie spakowałam. Wyjęłam też kosmetyczkę i ruszyłam do łazienki, która zaskoczyła mnie podobnie jak telewizor, bo była zadbana, czysta i dość nowoczesna.
Szybko obmyłam zmęczone ciało i wciągnęłam na siebie koszulkę. Nie miałam żadnych spodni, więc musiały mi wystarczyć same majtki.
Wróciłam do pokoju i rzuciłam się na łóżko, szybko znikając pod puchową kołdrą.
Niall stał obok szafy, grzebiąc w swojej torbie i po chwili oznajmił mi, że teraz on idzie się umyć. Kiedy zniknął za drzwiami łazienki, sięgnęłam do szuflady jednej z nocnych szafek, jednak była ona pusta. Sprawdziłam szafkę po drugiej stronie i wyciągnęłam stamtąd pilot od telewizora.
Włączyłam go i chwilę przeskakiwałam po kanałach szukając tego, co mnie interesowało. W końcu przestałam naciskać guzik.
-Około godziny jedenastej trzydzieści znaleziono ciało młodego mężczyzny, policja jeszcze nie podała jego tożsamości, dla pewności musi go jeszcze zidentyfikować rodzina... - coś ukuło mnie w środku, kiedy tylko usłyszałam słowo rodzina - Policja nie podaje też jeszcze informacji dotyczących podejrzanych, jednak będziemy państwa informować na bieżąco. Z miejsca wydarzeń mówiła dla państwa...
Wyłączyłam telewizor i odłożyłam pilot na szafkę, jednocześnie gasząc lampkę, która na niej stała. Przekręciłam się na bok i dokładnie owinęłam kołdrą. Moja broda zaczęła mimowolnie drżeć i wiedziałam, że dłużej nie mogę tego powstrzymywać. Łzy pociekły mi po policzkach z bezsilności.
Przycisnęłam róg kołdry do ust, żeby nie było słychać szlochu, który się z nich wydobył.
Po chwili dźwięk lecącej wody, dobiegający uprzednio z łazienki, urwał się, co oznaczało, że Niall zaraz wejdzie do pokoju. Otarłam szybko twarz, żeby pozbyć się spływających po niej łez.
Przymknęłam oczy. Byłam tak cholernie zmęczona, jednak nie potrafiłam zasnąć. Usłyszałam, jak chłopak zasłania rolety okna.
Poczułam, że materac obok mnie opada, a po chwili poczułam, jak ciepłe ciało Nialla przybliża się do mnie. W jednym momencie chłopak objął mnie ramieniem i przyciągnął do siebie, jednocześnie kładąc swój podbródek na moim barku. Poczułam jego ciepłe wargi na moim policzku i przekręciłam się tak, by leżeć przodem do niego. Pogładziłam go po policzku i mocno pocałowałam.
Złączyliśmy nasze lewe dłonie, zaplatając swoje palce. Poczułam, jakby przeskoczyły po nich elektryczne iskierki.
-Boję się zamknąć oczy - wyszeptałam - Boję się, że nie będę potrafiła poradzić sobie z tym, co zrobiłam.
-Cii - powiedział Niall i pocałował mnie w czoło, jak jakieś małe dziecko - Nie powstrzymuj łez, czasami jedynym sposobem na pozbycie się tego, co jest w środku, jest uwolnienie tego raz na zawsze.
Po tych słowach puściłam wszystkie hamulce i kolejne krople wypływały spod moich powiek tworząc jakiś cholerny wodospad. Chłopak co chwilę przejeżdżał palcami po moich policzkach, ocierając kolejne łzy.
Drżałam w ramionach Nialla, który obejmował mnie tak, bym przypadkiem się nie rozpadła, przynajmniej tak to odczuwałam.
Wiecie co było w tym wszystkim najdziwniejsze?
Leżeliśmy w łóżku, w jednym z pokoi jakiegoś zapomnianego przez świat motelu,  ja zostawiłam dziś w tyle całe moje życie, tymczasem czułam, jakbym znajdowała się w najbezpieczniejszym miejscu na Ziemi. Jakby wszystko, co złe, zostało na zewnątrz i ramiona Nialla były pewnego rodzaju tarczą, która nie pozwoli temu złu przedostać się do mnie.
Tarczą, która bez względu na wszystko będzie potrafiła mnie ochronić. Ochronić przed całym złem, które było tam, za tymi drewnianymi drzwiami.
Dzięki Niallowi nie rozpadłam się na kawałki, a co więcej czułam się silniejsza jak nigdy dotąd.



______________________________

Coraz częściej mam wrażenie, że was zawodzę tymi rozdziałami, ale może to tylko moja własna paranoja, sama nie wiem.
A tak na marginesie, co sądzicie o nowym nagłówku?


101 komentarzy:

  1. To tylko złudzenie. Rozdziały są naprawdę mistrzowskie. Nagłówek jest bardzo ładny :) Życzę wenki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak rozdziały są niesamowite :)

      Usuń
  2. To opowiadanie nigdy nie zawodzi, jest najlepsze !!! Czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział, uwielbiam twój styl pisania. Ciekawi mnie bardzo co będzie w kolejnych częściach, mam nadzieję że się ułoży. Meg jest cudowna, to jak poświęciła się dla Nialla pokazuję według mnie jak bardzo jej na nim zależy <3 Czekam na next i życzę dużo weny xx - @onlyforlou

    OdpowiedzUsuń
  4. OMG, cudowny, ale to żadna nowość c: Uwielbiam Cię i nie mogę się doczekać następnego rozdziału, oby wszystko się ułożyło ... Nowy nagłówek jest CUDOWNY !

    OdpowiedzUsuń
  5. nagłówek świetny :d
    tak, masz paranoję, bo rozdziały są świetne ( wszystkie!) ;*
    boże, jakie to piękne, że Niall'owi tak zależy na Meg
    i jeszcze to o tym jaka ona była kiedyś, jejku:3
    nie mogę się doczekać następnego <3
    pozdrawiam i zapraszam :
    http://liivethemomentt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wcale nie zawodzisz! Wręcz przeciwnie każdy rozdział jest napisany jeszcze lepiej i jeszcze bardziej mi się podoba. Nagłówek zresztą podobnie. Wszystko tu jest perfekcyjne, to jak piszesz i to jak wygląda twój blog! Szkoda mi Meg i Niall'a. Oby wszystko dobrze się ułożyło. Nie mogę doczekać się kolejnego.

    Życzę Ci weny i powodzenia w pisaniu.<3

    @hopebitchhope

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny nagłówek <3 i świetny rozdział *.* czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  8. to twoja własna paranoja, rozdziały są jak dla mnie coraz lepsze. nie mam pojęcia co napisać o tym rozdziale, bo jest idealny, ok. więź między Meg i Niall'em jest niesamowita, świetnie to opisujesz. i nie spodziewałabym się, że Meg była taka niegrzeczna w przeszłości. i nagłówek też jest świetny. jaram się i czekam na kolejny rozdział. xx

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialny nagłówek . ;>
    Te rozdziały stają się coraz lepsze, jak dla mnie.
    Nie przestawaj pisać, nie mogę sie doczekać kolejnego <3
    Życzę weny . ;**
    Big love @onekissforus

    OdpowiedzUsuń
  10. zajebisty nagłówek
    Zajebiscie piszesz
    jesteś zajebista
    zajebisty rozdział < 3

    OdpowiedzUsuń
  11. rozdziały są zajebiste a nagłówek śliczny. ♥ @stayxstrongx33

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny nagłówek. <3
    dodawaj rozdziały częściej. :)
    nie zawodzisz nas z rozdziałami :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie zawodzisz nas ! Jest świetnie tak jak zawsze <3 a nowy nagłówek jest po prostu świetny ! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Tamten nagłówek jakoś bardziej mi się podobał, ale ten też jest ładny. :)

    Co do rozdziałów to są coraz lepsze i co najbardziej lubię skupiają się na emocjach, a nie wydarzeniach.

    OdpowiedzUsuń
  16. nie zawodzisz nas. rozdziały są cały czas zajebiste, a nawet i coraz lepsze. masz niesamowity talent do pisania!

    ps. nagłówek rozjebał system ;) <3

    OdpowiedzUsuń
  17. NIE ZAWODZISZ O BOZE TO JEST SWIETNE JIDZVNCXJKJXCOL C NX KOCHAM CIE <3

    OdpowiedzUsuń
  18. ZGUPIALAS CHYBA! NIE ZAWODZISZ NAS, N I G D Y ! HUNGER JEST NAJLEPSZYYYYYY! Bozeeeeee..... Kochamkovhamkochamkocham ten rozdzial! Ale jajca ze Meg byla kiedys niegrzeczna Meg :o normalnie wielki szoken :o ale tesknie tez troche za tym zlym i stanowczym Niallem :''((( ale z drugiej strony to on jest taki slodki ze normalnie to juz jest hurtownia cukru! :D ciekawe czy policja znajdzie Meg i Niallera..... EJJJJJ A MOZE TEN GLUPI CHUJ TREVOR ICH ZNAJDZIE :OOOOOOO O KURWA TO BY BYLO :O Ale zdaje sie na twoja wyobraznie i na to co wymyslisz w kolejnym rodziale! Kc <3
    @hazzrawrx

    OdpowiedzUsuń
  19. gdybym powiedziała, że jest to piękne, skłamałabym. To jest fenomenalne, ogromny szacun dla autorki ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. nie martw się rozdziały są świetne na pewno nie są gorsze!!! Masz talent i tyle!!!!!!!!!
    Nagłówek oczywiście zarąbisty

    OdpowiedzUsuń
  21. ''-Czy wy...? - zapytałem, przypominając sobie coś, o czym kiedyś zażartowałem, a teraz wszystko ułożyło się w logiczną całość.''
    moglibyście przypomniec o co chodzi? :D bo zupełnie nie pamiętam.
    Btw. to jest jedno z lepszych opowiadań jakie czytam. Podoba mi się ten nagły zwrot akcji, ucieczka, rozpoczecie nowego zycia. Z niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały :))

    OdpowiedzUsuń
  22. zawodzisz nas? co? chyba śnisz ja nie mogę się doczekać następnego

    OdpowiedzUsuń
  23. Odciski Meg w bazie? O kuuuurcze, nie jest dobrze. Mam nadzieje, że coś wymyślą, żeby nie trafiła do więzienia. ;)
    Zawodzisz? Dziewczyno, nie rozśmieszaj nas, proszę! Każdy twój rozdział jest świetny!
    I bardzo podoba mi się nowy nagłówek. Wydaje się być taki... tajemniczy. :D

    Dalszej weny życzę! Xx

    OdpowiedzUsuń
  24. ahhh, rozbójniczka Meg
    Rozdział bhjwdfbhjwgfjbhgfjsfjggf
    Jesteś nienormalna, rozdziały są coraz lepsze, faktycznie masz paranoje, haha

    OdpowiedzUsuń
  25. zawodzisz nas? coś ci się tylko wydaje, rozdziały są naprawdę świetne. x

    OdpowiedzUsuń
  26. Zajebiśćasty rozdział, nie moge sie doczekać następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie zawodzisz ani trochę. Rozdziały są świetne! Oby tak dalej, akcja ciągle jest ciekawa i nie przynudza. Zakochałam się w nowym nagłówku *.*

    OdpowiedzUsuń
  28. 1.to tylko twoja paranoja, rozdzialy sa cudowne
    2.naglowek sliczny
    3.nie moge sie doczekac nexta wiec dodawaj jak najszybciej
    xoxo M.

    OdpowiedzUsuń
  29. NAGŁOWEK ZAJEBISTY TAK SAMO JAK ROZDZIAŁ :D NIE MARTW SIĘ, NIE ZAWODZISZ NAS :) KOCHAMY CIE, TWÓJ FANFICTION JEST W MOJEJ CZOŁÓWCE NA PIERWSZYM MIEJSCU :) ZWŁASZCZA,ŻE PRZYZNAM ŻE NIALL JEST MOIM ULUBIEŃCEM WIĘC TO DLA MNIE JESZZE LEPIEJ :) Moja koleżanka ostatnio stwierdziła, że za dużo czytam i dostaję na głowe..Wiesz, może to prawda, ponieważ czytam w sumie ponad 35 fanfiction ( tłumaczenia i polskie ), dodatkowo ja sama pisze jeszcze 2 :) Troche dużo co nie ? Od początku wakacji cierpie na bezsenność, bo codziennie czytam i myśle co może być dalej..Twoje wciągneło mnie najbardziej, codziennie wchodze i sprawdzam czy jest coś nowego, a ja nie ma to czytam całość od pocżatku, więc już mniej więcej wszystko ogarniam ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. Rodziały są zajbiste i nie waż sie mówić, z enas zawodzisz świtnie piszesz <33

    OdpowiedzUsuń
  31. cudowne kicia ♥ az sie poplakalam. brak mi slow, zeby opisac cos tak fantastycznego. Nagłowek naprawde sliczny :') @olinees1

    OdpowiedzUsuń
  32. ten rozdział jest świetny! w żadnym stopniu nas nie zawodzisz xx

    OdpowiedzUsuń
  33. jesteś genialna! czekam na następny+ cudowny nagłówek <33

    OdpowiedzUsuń
  34. Genialny czekam na nastepnu rozdzial ❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  35. Niczym nas nie zawodzisz! Rozdział świetny jak zawsze! Co do nagłówka też jest wspaniały! :) <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Nagłówek mi się podoba chociaż tamten też byś świetny. Rozdział ciekawy, nei masz czym nas zawodzić bo piszesz naprawdę dobrze. Czekam na następny. Miley xx

    OdpowiedzUsuń
  37. Rozdział nieziemski jak zawsze <33
    Nie wiem, jak takie zajebiste rozdziały mogą zawodzić ;oo
    Co do nagłówka- śliczny *,*
    Pozdrawiam i życzę weny :3
    @Just_love_xx

    OdpowiedzUsuń
  38. nagłówek świetny, tak jak rozdział. kocham cię, że piszesz takie cudo. życzę weny x
    @upsniallxr

    OdpowiedzUsuń
  39. Jezu to jest po prostu świetne .! nie zawodzisz nas nawet tak nie myśl.Masz ogromny talent do pisania i pierwszy raz czytam tak ciekawe opowiadanie jak to.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jak zawsze cudny rozdział, podoba mi się to że akcja dzieje się dość szybko i z niecierpliwością czekam na następny rozdział :))

    OdpowiedzUsuń
  41. Jak zawsze boski rozdział ♥ Nic dodać nic ująć. ; )) To tylko złudzenie, nie zawodzisz nas tym rozdziałami. :)) Nagłówek cudowny. :D To jest najlepsze opowiadanie, które do tej pory czytałam i czytam! ; p ♥
    Pozdrawiam ; ))
    Życzę weny miśku ♥
    @CrazyyyyyyMofos
    ~ Mika

    OdpowiedzUsuń
  42. Jeju. Masz wielki talent. Chciałabym mieć taką wyobraźnie jak ty. :) Zwykle nie lubię czytać o Niall'u jako bad boy'u, ale to opowiadanie jest wyjątkiem. Jest jednym z moich ulubionych.xx
    @gang_nialla

    OdpowiedzUsuń
  43. świetne <3

    i wcale nas nie zawodzisz, nawet tak nie myśl ;o

    OdpowiedzUsuń
  44. Jejku ale ty masz talent, tak świetnie piszesz... Przestań myśleć że nas zawodzisz bo to nie prawda♥. Czekam na następny rozdział. Kocham ♥

    OdpowiedzUsuń
  45. No coś ty, twoje opowiadanie jest genialne!
    Świetny nagłówek :)
    Pisz dalej ♡
    ~ @zuzabat

    OdpowiedzUsuń
  46. Wcale nas nie zawodzisz!
    Naprawdę świetnie piszesz to opowiadanie.
    A nagłówek świetny! *-*
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  47. NAGŁOWEK ŚWIETNY O WIELE LEPSZY OD TAMTEGO. BOŻE TAK MI SZKODA MEG :( NIE ZAWODZISZ, A TA HISTORIA O JEJ PRZESZŁOŚCI WOW :O CZEKAM Z NIECIERPLIWOŚCIĄ NA NASTĘPNY ♥

    OdpowiedzUsuń
  48. WOW swietny powinnajs czesciej dodawac perspektywe Nialla a co do naglowka so sweet *--* ~~~~paulina

    OdpowiedzUsuń
  49. Zacznę może od tego, że nowy nagłówek podoba mi się strasznie! ♥
    A wracając do rozdziału.. Cieszę się, że Meg otwarła się przed Niallem. W takiej sytuacji naprawdę to było potrzebne. Przynajmniej są bardziej świadomi tego, co w ostateczności mogłoby ich jednak spotkać. Pomimo całej sytuacji, mają szczęście, że mają siebie nawzajem, wspierają się. Dzięki sobie jeszcze tak naprawdę jakoś normalnie funkcjonują po tym wszystkim co się stało. Szczerze nie wiem, co sama zrobiłabym w takiej sytuacji (i nawet nie chcę się przekonywać), więc nie mnie oceniać, czy robią dobrze czy źle. Jednak mam nadzieję, że wszystko się kiedyś w pewnym sensie 'wyprostuje'.
    Już nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału!
    Love .x
    @barcelonasheart

    OdpowiedzUsuń
  50. CUDOWNY JEST! nagłówek świetny :) x czekam na następny @imsandwichniall

    OdpowiedzUsuń
  51. Rozdział boski w 24 godziny przeczytalam to wszystko.:)) Naprawde ciesze sie ze tu trafilam, dzieki mojej kolezance ze szkolnej lawki :) Dziekuje jej a przedewszystkim tobie, za to ze robisz cos naprawde WIELKIEGO :* !!

    OdpowiedzUsuń
  52. SWIETNE !!!!!!!!! :DD

    OdpowiedzUsuń
  53. Omggggg te opowiadanie jest takie jskskkxskmxo *-*
    Jejku! Przeżywam je jakbym to ja zabiła człowieka!
    Matko! Boję się o nich :(
    Wspaniale piszesz!
    Kocham Hunger!
    A nagłówek śliczny!
    Czekamna kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  54. JEJKU JAK ZAWSZE PERFEKCYJNY. <3 A TEN NOWY NAGŁÓWEK. AWW. <3

    OdpowiedzUsuń
  55. Jeeeeeej ! *.*
    Boski rozdzial <3 Kocham te odpowiadanie, serio :*
    Nie moge doczekac sie nastepnego rozdzialu ! :)
    PS. NIE ZAWODZISZ NAS ! CUDOWNE OPOWIADANIE :)
    ~Kasia

    OdpowiedzUsuń
  56. Nagłówek świetny, a rozdziały nie zawodzą są inne...Ciekawe...zaskakujące! Jak najbardziej pozytywne :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Rozdział genialny, nagłówek świetny i co więcej mówić po prostu boski blog . Czekam na kolejny rozdział .
    Nw czego sie spodziewać co sie stanie dalej . ? Jak potoczą sie ich losy . ? Czekam na odpowiedzi na te pytania . :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Poleciały mi łzy...Piszesz naprawde niesamowit rozdziały! Osobiście kocham to opowiadanie <3 czuje wszystkie emocje które odpisujesz, jesteś niesamowita <3

    OdpowiedzUsuń
  59. Nagłówek jak i rozdział świetny ;d

    OdpowiedzUsuń
  60. nie zawodzisz, każdy kolejny rozdział jest lepszy, dodaj tylko troche wiecej zblizen pomiedzy nimi <3

    OdpowiedzUsuń
  61. zawodzisz?? zwariowałaś?! zawsze czekam z niecierpliwością na nowy rozdział, który zazwyczaj okazuje się lepszy od poprzedniego! teraz zaczęła się szkoła i masz dużo mniej wolnego czasu, ale mimo to życzę weny i mam nadzieję, że Twój zapał do pisania nie gaśnie, bo Hunger to najlepsze opowiadanie ever! :D nagłówek bardzo fajny, to zdj Niallera jest ostatnio jednym z moich ulubionych :) dzięki za wszystko, trzymaj się! xx

    OdpowiedzUsuń
  62. Nie zawodzisz, wszystko co zrobiłaś tutaj jest świetne, nie mogę uwierzyć, że istnieje ktoś z takim talentem! Jesteś niesamowita :) a nagłówek bardzo fajny xx

    OdpowiedzUsuń
  63. Wszystko jest wspaniale jak zawsze! Cuudownie, nie moge się doczekać następnego rozdziału<3

    +zapraszam do sb http://diana-let-me-be-the-one.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  64. Strasznie podoba mi się nowy nagłówek :)
    Rozdział jest wciągający i fantastycznie się go czyta.
    Jestem ciekawa jak potoczą się ich dalsze losy.
    Weny i do kolejnego fantastycznego rozdziału :***

    OdpowiedzUsuń
  65. Bardzo fajny nagłówek <3 Superancki <3
    Rozdział super! Nie mogę się doczekać dalszych rozdziałów! ; *!

    OdpowiedzUsuń
  66. Cudny nagłówek <3 Rodział niesamowity jak każdy! Życzę weny na dalsze, kochana xx

    OdpowiedzUsuń
  67. nagłówek jest świetny! *.* i wcale nas nie zawodzisz, po prostu musi się rozwinąć akcja (kolejna) bo teraz z niecierpliwością czekamy na ciąg dalszy, co z nimi, co dalej. piszesz dla siebie i dla nas. dlatego dziękujemy za tak cudną lekture! xxx @xforxyoux

    OdpowiedzUsuń
  68. fenomenalne, fantastyczne i genialne. przeczytałam hungera w dwa dni i nie wiem jak żyć, czekając na kolejne rozdziały. masz niesamowity talent. zakochałam się w twoim opowiadaniu. x
    @NahHazza

    OdpowiedzUsuń
  69. Nie zawodzisz nas rozdziałami kochana ! ;* One są idealne i po prostu nic ująć nic dodać <3 Naprawdę brak słów! :D

    Czekam na NN ;* Weenyyy <333333

    OdpowiedzUsuń
  70. Dzisiaj w nocy trafiłam na ten blog i juz go kocham ♥ jest wspaniały madz talent dziewczyno. Trzymasz mnie w takich emocjach xdd. Czasami nawet polecą mi łzy co zdarza się na prawdę żadko, tym bardziej przy czytaniu :)
    Dziękuję że piszesz to opowiadanie :*

    OdpowiedzUsuń
  71. Niall jest taki czuły :') cudny rozdzial

    OdpowiedzUsuń
  72. Masz paranoję! To opowiadanie jest cudowne! Dziękuję Ci za to, że je piszesz, jesteś niesamowita! ;***** A nagłówek idealny, bardzo mi się podoba <333

    OdpowiedzUsuń
  73. od dwóch dni (czyli odkąd znalazłam ten blog) jest wielka fanka tego opowiadania! uwazam, ze kazdy rozdzial jest coraz lepszy :P pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  74. błagam nigdy nie przestawaj tego pisać!!

    OdpowiedzUsuń
  75. Dostałam adres tego bloga kiedy jeszcze był tu tylko prolog i szczerze mówiąc zapomniałam o nim... Ostatnio (czytaj wczoraj po 22.30) przeglądałam zakładki i los chciał, że kliknęłam w Hunger oraz zaczęłam czytać... Tak zaczęłam czytać, że skończyłam teraz, a jest 11.45 następnego dnia. Wszystkie dotychczasowe rozdziały przeczytałam jednym tchem i jakby to ująć - strasznie mnie wciągnęły (czego oczywiście nie da się zauważyć po spędzeniu ponad 11h na czytaniu c'nie?! xD) Wracając piszesz świetnie, opowiadanie ma bardzo interesujący wątek i raczej nie muszę zachwalać dalej bo zdajesz sobie dokładnie z tego sprawę :) xx
    Na koniec chciałam Cię jak i Twoich czytelników zaprosić na swoje opowiadanie (Też o Niallu ;) ) może nie jest jakieś nie wiadomo jak niebywałe, bo dopiero 'raczkuje' ale do najgorszych też się nie zalicza z resztą zapraszam na wyrobienie własnego zdania i z pewnością będę dalej tu zaglądać ;) xx
    http://thisdarknessinsideme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  76. To jest zajebiste *o*
    Nwm ile masz zamiar to jeszcze pisać ale mam nadzieje ze dość długo, bo chyba moja śmierć nadejdzie razem z końcem tego opowiadania.
    Znalazłam tego bloga wczoraj i wszystkie rozdziały zdążyłam już przeczytać.To mnie tak wciągnęło...Chyba jestem uzależniona.Nawet nie wiesz ile razy ja próbowałam coś takiego pisać a zwykle mój zapał i wena kończyły się na 4 rozdziale.Tak bardzo ci zazdroszcze talentu...
    Mało znam tak dobrych blogów jak ten...Naprawde bardzo mało,ale to w sumie dobrze.
    Mam wrażenie że Hunger zaraz się skończy,może tylko dlatego że ,,wszystko co dobre szybko się kończy", chociaż nie mam zielonego pojęcia.
    Wczułam się...Tak cholernie wczułam,że wszystko przeżywam razem z Niall'em i Meg.To fantastyczne jak piszesz.
    Kocham cie za to ^^
    Destiny

    OdpowiedzUsuń
  77. Nagłówek śliczny a co do rozdziału to jest fantastyczny ;* czekam na dalsze rozdziały ;* @yolarreh

    OdpowiedzUsuń
  78. Już dawno hciałam zacząć czytać twoje opowiadanie i dopiero dzisiaj znalazłam czas i. Najlepsze opowoadanie jakie kiedykolwiek czytałam! Jest świetne! W poprzednim rozdziale rozbeczałam się.. ZAZDROSZCZĘ CI TALENTU *.* jsbfjsdcbjfjxhbvcxjhvbmcxvbxcbvkjdbfjkdb zekam niecierpliwie na kolejny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  79. ...Zakochałam się w twoim opowiadaniu...naprawdę,to najlepsze opowiadanie jakie dotąd czytam....po każdym rozdziale zdołam wymówić tylko WoW....Czytając to opowiadanie czuję jakbym ja też tam gdzieś była....przeżywam wszystko razem z Meg i Niall'em.Masz wielki talent!Może dla cb mój komentarz to tylko jeden spośród wielu i może czytałaś już podobne komentarze,ale ja piszę go szczerze,z serca.Dziękuje Ci że postanowiłaś napisać ten fanfiction...życzę weny i z niecierpliwością czekam na następny rozdział. <333 ;*

    OdpowiedzUsuń
  80. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  81. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  82. Ale czad, nie spodziewalam sie tego 0.o...
    fajny, fajny ! ;*
    kiedy next ??
    xoxox

    OdpowiedzUsuń
  83. zmieniłam nazwe na twitterze już nie ma @Rihanna_dream jest @vansmegusta

    OdpowiedzUsuń
  84. Matko swietny dopiero co znalazlam tego bloga a juz pokochalam moglabys mnie informowac na TT @ClaudiaSwaaag

    OdpowiedzUsuń
  85. Masz niesamowity talent.
    To opowiadanie zwala z nóg. Dosłownie.
    Przy ostatniej części się aż popłakałam :(
    Przepraszam, że jeszcze nie zostawiłam po sobie komentarza, ale nie wiedziałam co pisać.
    Uwielbiam Cię i Twoje opowiadanie <3
    Z niecierpliwością czekam na następny :)
    Pozdrawiam i życzę weny :***
    Olcia :D

    OdpowiedzUsuń
  86. super rozdział! :) kochamkochamkocham
    zapraszam na mojego bloga --> http://troublemakerimagine.blogspot.com
    opowiadanie o Caroline i Harry'm, którzy tylko pozornie są zwykłymi nastolatkami uczęszczającymi do liceum w Londynie..
    byłoby super, gdyby ktoś pozostawił po sobie komentarz xx

    OdpowiedzUsuń
  87. sorrki że dopiero dadaje komentarz ale telefon coś mi nie trybił. Jak zawsze rodział cudowny a pod koniec to prawie serce mi wyleciało *.* pisz dalej nie mogę doczekać się kolejnego <3

    OdpowiedzUsuń
  88. sorrki że dopiero dadaje komentarz ale telefon coś mi nie trybił. Jak zawsze rodział cudowny a pod koniec to prawie serce mi wyleciało *.* pisz dalej nie mogę doczekać się kolejnego <3

    OdpowiedzUsuń
  89. niesamowity!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  90. kocham to jak piszesz :*

    OdpowiedzUsuń
  91. yretait kocahm to opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  92. hmm... Nieco mnie zmieszałaś tą "starą Meg". Jej wcześniejsza histria jest pokręcona i tochę na siłę...
    Ale wszystko Ci wybaczam po tej ostatniej scence :).
    Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  93. Zajebisty ... nic nie określi tego co czuję czytając to opowiadanie :D

    OdpowiedzUsuń
  94. Nie mogę się od tego oderwac

    OdpowiedzUsuń
  95. Wydaje ci się rozdziały są zajebistego wszystkie "*

    OdpowiedzUsuń