niedziela, 16 czerwca 2013

Rozdział 17

Ostrzeżenie Ashtona wciąż dudniło w mojej głowie, przez co na niczym nie mogłam się skupić.
Jak dużo wiedział tata? Jak wielu rzeczy domyślała się Alison?
Krążyłam po pokoju, słysząc zza ściany dźwięki gry, polegającej na zabijaniu maczetą zombie. Naprawdę, idealne zajęcie dla mojego bezmózgiego brata.
Podniosłam klapę laptopa, włączyłam go szybkim przyciśnięciem odpowiedniego guzika i czekałam, aż pokaże mi się pulpit. Wiedziałam, że potrwa to chwilę, więc wykorzystałam ten czas, żeby wejść do łazienki i sprawdzić, czy wyglądam tak źle jak zwykle. Otwierając drzwi, przypominałam sobie, jak kiedyś zostałam do nich przyciśnięta przez mokre od deszczu ciało chłopaka, o którym teraz ciągle myślałam i nie potrafiłam przestać. Dotykając drewna, w mojej głowie pojawiały się podświadome przebłyski pamięci.
To, jak mnie dotykał. To, jak mnie wtedy całował. To, jak bardzo wtedy się go bałam.
Potrząsnęłam głową, próbując odgonić od siebie myśli o Niallu. Poprzednia noc była czymś...niesamowitym. Nigdy wcześniej się tak nie czułam i pewnie już nigdy nie poczuję. Nie uprawialiśmy seksu, ale i tak wydawało mi się, jakbym straciła część mnie, która już nigdy nie powróci. Tę niewinną część.
Gdy stanęłam w końcu przed lustrem, zdałam sobie z czegoś sprawę. Wciąż miałam na sobie koszulkę Nialla, co wyjaśniało dlaczego Ash tak dziwnie patrzył się na mnie, kiedy weszłam do domu. Wolałam nie wyobrażać sobie, jak to musiało wyglądać. Jedynym pocieszeniem był fakt, że miałam pewność, iż nie wygada niczego tacie. Za dobrze wiedział, że jeśli by cokolwiek powiedział, ja zrobiłabym to samo. Bycie starszą siostrą nauczyło mnie tego, że jeśli ktoś wie rzeczy o tobie, których nie chcesz wyjawić, to musisz mieć na niego haczyk, by nie odważył się czegokolwiek wygadać.
Przeciągnęłam koszulkę przez głowę i rzuciłam ją na kosz z brudnymi ciuchami. Po chwili jednak zreflektowałam się i podniosłam ją, obawiając się, że Alison może to zobaczyć, co pociągałoby za sobą całą masę niekomfortowych pytań i moje słabe tłumaczenia.
Z T-shirtem w ręce weszłam do pokoju i schowałam go do jednej z szuflad, odkładając go na samo dno.
Spojrzałam w stronę laptopa i zobaczyłam tapetę w palmy. Tak, to byłoby w tej chwili idealne miejsce, do którego chciałabym się teleportować. Bezludna wyspa, bez ludzi, bez problemów.
Usiadłam przy na krześle i zastanawiałam się, po co właściwie włączyłam laptopa. W końcu postanowiłam, że najlepszym wyjściem będzie obejrzenie odcinka serialu, który pomoże mi chociaż na chwilę zapomnieć o wszystkim, co działo się wokół. Przypomniałam sobie, że właściwie to chętnie zobaczyłabym Pretty Little Liars, bo dość dawno tego nie oglądałam, a fabuła idealnie pasowała, abym mogła pogrążyć się w niej, zamiast w otaczającym mnie świecie. Wzięłam laptop na łóżko i położyłam się na miękkim materacu.
Schyliłam się po słuchawki, które leżały gdzieś obok łóżka i nałożyłam je na uszy, odcinając się od dźwięków z pokoju obok. Szybko odnalazłam w sieci jeden z interesujących mnie odcinków i włączyłam go.

Nie zdałam sobie sprawy, kiedy obejrzałam po kolei kilka odcinków i było już dosyć późne popołudnie. Zsunęłam z głowy słuchawki i zamknęłam klapę laptopa. Z ociąganiem wstałam z łóżka i podeszłam do okna. Słońce świeciło mocno, sprawiając, że czułam się jak w letni, lipcowy dzień. Otworzyłam okno i uderzyła we mnie fala gorąca. Naprawdę, było niesamowicie duszno.
Poczułam, że jestem głodna, więc zeszłam na dół. Niemal w tym samym momencie, do domu wszedł tata, niosąc w ręce torbę z zakupami. Szybko podeszłam do niego i wzięłam od niego torbę.
-Cześć tato - powiedziałam z uśmiechem.
-Meg, jak tam w szkole? - zapytał, powodując, że przestałam się tak szeroko uśmiechać.
-Uhm..tak, normalnie, jak zwykle - odparłam od niechcenia, po czym szybko zmieniłam temat - Co robimy na obiad? Może coś zamówmy.
-Alison będzie dziś późno, a ty odziedziczyłaś talent do gotowania po mnie, więc myślę, że...pizza? - uśmiechnął się, ale widziałam, że jest zmęczony.
-Mi pasuje. Tę co zwykle? - sięgnęłam po ulotkę leżącą na blacie w kuchni i telefon.
-Idź zapytaj się brata, co chce - krzyknął tata z drugiego pokoju.
Weszłam po schodach i otworzyłam drzwi do pokoju Ashtona.
-Chcesz tę samą pizzę co zwykle? - zapytałam bez emocji.
-Taa - odparł, nie odrywając wzroku od gry.
Wyszłam i od razu wykręciłam numer do pizzerii, szybko składając zamówienie.
Zeszłam na dół, siadając na wysokim stołku w kuchni.
-Meg? - usłyszałam za sobą głos taty.
-Tak?
-Wiesz, jeśli masz jakiś problem zawsze możesz do mnie przyjść. Wiem, że Alison nie zastąpi ci mamy, ale ona też zawsze jest dla ciebie otwarta - podszedł i usiadł obok mnie.
-Jasne, dziękuję. U mnie wszystko w porządku - zaczęłam zastanawiać się, co sprawiło, że ojcu zabrało się na takie wyznania.
-Jak tam projekt? - zapytał.
-Jaki... - zaczęłam, kiedy przypomniałam sobie o wymyślonym na poczekaniu kłamstwie i szybko dodałam - Jakiegokolwiek nie zrobimy i tak wyjdzie dobrze. Możliwe, że jeszcze będziemy go kiedyś musiały dokończyć, po konsultacji z panią Cathburry.
Miałam nadzieje, że te słowa zabrzmiały jakkolwiek naturalnie. Postanowiłam też zostawić sobie możliwość, by móc kiedyś znów wykorzystać tę wymówkę, by spotkać się z Niallem.
-Zawołaj mnie, jak pizza już dojedzie, ok? Muszę sprawdzić coś związanego z pracą - powiedział tata i wyszedł z kuchni.
Obracałam ulotkę w rękach, czekając na dzwonek do drzwi, a kiedy w końcu go usłyszałam, chwyciłam banknot w dłoń i podeszłam do drzwi, by odebrać pizzę.
Kiedy zawołałam tatę i Ashtona, sama nałożyłam sobie kawałek i weszłam na górę, by zjeść go w swoim pokoju.
Po odłożeniu pustego talerza na biurko, położyłam się na łóżku i zaczęłam zastanawiać się, co właściwie robię ze swoim życiem. Jedyny wniosek, do którego doszłam, to fakt, że całkowicie je pieprzę.




Wróciłem do domu i zupełnie nie wiedziałem, co mam teraz ze sobą zrobić. Wszedłem na górę, po drodze zrzucając z siebie koszulkę, bo było strasznie duszno i czułem, jak strużki potu ciekną mi po linii kręgosłupa. Przejechałem ręką po włosach i głośno westchnąłem. Wszedłem do sypialni i ciężko opadłem na łóżko. Kiedy tylko dotknąłem miękkiej pościeli, wróciły wszystkie wspomnienia z poprzedniej nocy. Uśmiechnąłem się, wspominając to, jak sprawiałem, że ciało dziewczyny, której pożądałem, unosiło się i opadało, stykając się z moim. Zamknąłem oczy, pragnąc oddać się tym wspomnieniom i poczuć to, co czułem w nocy.
Moje rozmyślania przerwał dźwięk przychodzącego SMSa.

Od: Harry
Będę za 10 minut. Plan. 

Wiedziałem, że nie było sensu odpisywać, skoro Harry był już w drodze.
Po kilkunastu minutach usłyszałem pukanie na dole, więc zszedłem i otworzyłem mu drzwi.
-Cześć Haz - powiedziałem.
-Niall, nie mamy dużo czasu - odparł.
Pomyślałem, że coś jest nie tak. Harry i pośpiech? To się nijak nie łączyło.
-O co chodzi? - spytałem, kiedy przechodziliśmy do pokoju.
-Cliff nie mógł przyjechać, bo obserwuje Trevora.
Stanąłem zszokowany.
-Plan? - zapytałem.
-Plan - odparł krótko Harry - Próbujemy odkryć, z kim się spotyka, kto go wspiera i kogo strata mogłaby jednocześnie dotknąć go i pozbawić wolności, jednocześnie...
-Jednocześnie oczyszczając z zarzutów mnie - dokończyłem.
Harry pokiwał głową.
-Macie już coś? - zapytałem.
-Powiedzmy. Wiemy, że Trevor wynajął jakiś pokój, ale jak do tej pory, wchodzi tam sam - powiedział Harry.
-Jak daleko od centrum?
-Bliżej obrzeży, to mieszkanie w starej kamienicy, kojarzysz te magazyny obok drogi 67b?
Przypomniałem sobie o budynkach stojących przy tamtym zjeździe i kiwnąłem głową.
-Motel jest po drugiej stronie, z tego co wiem, nie mieszka tam wiele osób. Gdyby Cliff coś znalazł, będziemy cię informować. Prędzej czy później, Trevor się z kimś spotka, a wtedy będziemy mieli jakiś punkt zaczepienia.
-Styles, nie wiem czy masz świadomość, że ja nie wiem co robić. Potrzebuję jeszcze czasu.
-Dostaniesz czas, w końcu to nie będzie proste. Musimy najpierw dobrze się zastanowić jak to wszystko rozegrać. Muszę iść, nie wyłączaj komórki i myśl, co dalej. Jadę poszukać czegoś w okolicznych motelach, może gdzieś, gdzie zatrzymał się wcześniej Trevor, ktoś go odwiedzał.
-Informujcie mnie. Jeśli rzeczywiście przyjechał sam, to trzeba będzie wykorzystać kogoś innego - odparłem bez uczuć.
-Zabić. Niall, nie bój się wypowiadać tego słowa, bo będziesz się bał to zrobić - powiedział Harry, po czym odwrócił się i wyszedł, zostawiając mnie na środku pokoju. Jeśli wcześniej nie wiedziałem co robić, to teraz byłem zupełnie zdruzgotany. Najchętniej wyjechałbym znów, zostawiając to wszystko. Wiedziałem jednak, że ciągłe ukrywanie się i uciekanie nie rozwiąże sprawy, a tylko ją pogorszy. Usiadłem przy stole i zacząłem spisywać kolejne punkty ewentualnego planu. Wiedziałem, że to będą ciężkie dni, a nawet tygodnie, ale chciałem to zrobić. Niestety, to równało się z brakiem możliwości jakichkolwiek spotkań i kontaktów.
W końcu miałem coś, o co warto walczyć. Uczucie, które wypełniało mnie całego i nie pozwalało się poddać.

***

Szłam korytarzem razem z innymi uczniami, tępo patrzyłam się po ścianach, nieświadomie kierując się w stronę wyjścia. Wciągnęłam głęboko powietrze, od pewnego czasu na dworze ciągle było okropnie duszno.
Nie widziałam Nialla od kilku dni, a z każdym kolejnym dniem bez patrzenia w niebieskie oczy, coraz bardziej pragnęłam je znów zobaczyć. Nie odzywał się, nie próbował się spotkać. Czułam się jak porzucona zabawka, ale z drugiej strony bałam się, że coś mogło mu się stać, chociaż śledziłam serwisy informacyjne, modląc się, żeby w jednym z nich nie zobaczyć wiadomości o tym, że został złapany, albo co gorsza...Nie, tę myśl odrzuciłam od siebie natychmiastowo.
W jednej i drugiej opcji czułam się fatalnie i od tych kilku beznadziejnych dni, chodziłam do szkoły jak marionetka. Jak to możliwe, że jeszcze jakiś czas temu oddałabym wszystko, by nie móc go więcej spotkać a teraz wydawało mi się, jakby zabrał ze sobą część mnie.
-Meg! - usłyszałam i odwróciłam się, widząc idącą szybkim krokiem w moją stronę Marthę.
-Próbowałam się uśmiechnąć, ale średnio mi to wyszło.
-Idziesz dzisiaj? - zapytała przyjaciółka, wskazując na coś za moimi plecami.
Odwróciłam się i zobaczyłam plakat informujący o dyskotece.
-Nie, raczej nie - odparłam od razu.
-Chodź, będzie fajnie - próbowała mnie przekonać Martha - Nie przejmuj się...no wiesz.
Spojrzała na mnie porozumiewawczo. W sumie, miała rację. Skoro Niall się nie odzywał, to dlaczego ja miałabym siedzieć w domu i martwić się.
-OK - odpowiedziałam - Ale wyjdę, jeśli mi się nie spodoba.
-Pamiętaj o masce! - rzuciła jeszcze Martha, kiedy odchodziła w stronę parkingu i samochodu Drew.
Masce? Jakiej masce? Pomyślałam, po czym spojrzałam znowu na plakat.
Okazało się, że aby wejść na dyskotekę, konieczne było nałożenie na twarz maski, najlepiej w stylu weneckim.
Skąd ja mam do cholery wziąć teraz maskę, kiedy do dyskoteki zostało kilka godzin? Westchnęłam i skierowałam się na parking, podchodząc do mojego samochodu.
Jechałam intuicyjnie, ciągle myśląc o wszystkich rzeczach na raz. Do dyskoteki zostało mi niewiele czasu, a ja wciąż nie miałam pojęcia czy mam coś odpowiedniego do ubrania.
Po chwili byłam już pod domem, zaparkowałam samochód i szybko weszłam na górę, nie zwracając na nic uwagi. Rzuciłam plecak na ziemię i otworzyłam moją szafę w poszukiwaniu czegokolwiek, co nadawałoby się na dzisiejszy wieczór. Wyjęłam cienką, fioletową minisukienkę i czarne buty na obcasie. Brakowało mi tylko tej pieprzonej maski.
Usłyszałam ciche pukanie do drzwi, po czym uchyliły się one i zobaczyłam Al zaglądającą do pokoju.
-Wybierasz się gdzieś? - zapytała.
-Uhm - odparłam - W szkole organizują dyskotekę, postanowiłam, że pójdę tam dzisiaj wieczorem.
-Idziesz sama? - Alison wbiła we mnie swój wzrok.
-Tak - odparłam szybko - Znaczy, będę z Marthą, a ona pewnie z Drew, czyli i tak wychodzi na to, że idę sama.
Alison pokiwała głową, a ja po chwili zorientowałam się, że może ona mi pomoże.
-Al, masz może maskę? - zapytałam.
-Maskę? Możliwe - uśmiechnęła się - Szykuj się, a ja jej poszukam.
Umyłam się, zrobiłam szybko makijaż i wciągnęłam na siebie sukienkę. O dziwo, leżała idealnie, chociaż trochę już wisiała w szafie, bo nie była mi potrzebna. Zastanawiałam się, czy obcasy to dobry pomysł, bo z jednej strony miałabym idealną wymówkę, by nie tańczyć, ale z drugiej byłoby mi strasznie niewygodnie. W końcu wyjęłam z szafki baleriny i wsunęłam je na stopy. Weszłam do łazienki i rzuciłam spojrzenie na moje odbicie. Wyglądałam przeciętnie, ale i tak lepiej niż zwykle. Pewnie dlatego, że założyłam sukienkę.
Zeszłam na dół, a Alison podeszła do mnie i dała mi znalezioną gdzieś maskę z piórami. Naprawdę, wyglądała ślicznie i pasowała mi do sukienki, bo była niebiesko-fioletowa.
-Dziękuję, ratujesz mi życie - powiedziałam.
-Nie ma sprawy, baw się dobrze - odparła - Bierzesz samochód?
-Tak, postaram się nie wrócić strasznie późno.


Weszłam do szkoły, kiedy impreza już trwała w najlepsze. Na zewnątrz było coraz ciemniej i coraz bardziej duszno. Miałam przeczucie, że powietrze mnie przytłacza i ciężko mi się oddychało.
Idąc pustym korytarzem słyszałam przytłumione dźwięki muzyki klubowej, dudniące i odbijające się od ścian.
Założyłam maskę, którą trzymałam w dłoni. Poczułam się bardziej komfortowo, kiedy pomyślałam, że inni mogą mnie jednak nie rozpoznać. Powoli kierowałam się w stronę sali, mijając po drodze jedną całującą się parę, która chyba nawet nie zwróciła na mnie uwagi.
Czułam charakterystyczny zapach sztucznego dymu, który cienkimi strużkami wydobywał się spod zamkniętych drzwi sali.
Wzięłam głęboki oddech i popchnęłam drzwi. Głośna muzyka uderzyła we mnie, jakbym zderzyła się z niewidzialną ścianą. Popatrzyłam się na ludzi, poruszających się w jednoczesnym, rytmicznym tempie, w oddali widziałam DJa miksującego kolejne kawałki. Wzrokiem próbowałam dostrzec kogoś znajomego, ale było to trudne, bo wszyscy mieli na sobie maski. Zaczęłam kręcić się po sali, z wyczuciem przechodząc między ludźmi, którzy bawili się w najlepsze. Po chwili muzyka zmieniła się na wolniejszą i inni zaczęli dobierać się w pary.
-Zatańczysz? - usłyszałam za sobą.
Przede mną stał wysoki chłopak, ale nie mogłam powiedzieć, czy go znam, bo nie widziałam jego twarzy. Miał na sobie czarne jeansy, czarną koszulę i czarną maskę z czerwonymi piórami.
-OK - odparłam, po czym pozwoliłam mu objąć się w talii. Przylgnęłam do niego ciałem i zaczęliśmy kołysać się w jednostajnym tempie. Po ścianach sali sennie przemykały laserowe plamy światła. Wpatrywałam się w nie ponad ramieniem chłopaka, którego imienia nie znałam i pewnie nigdy nie poznam.
Za chwilę dźwięki znów zaczęły przyśpieszać, więc odsunęłam się od niego i kiwnęłam głową. Chłopak odszedł, a ja chciałam powoli zacząć się oddalać, jednak zatrzymałam się, bo wydawało mi się, że zauważyłam gdzieś Marthę, a raczej jej dobrze mi znaną sukienkę.
Jednak postać zniknęła mi z oczu, a ja znowu widziałam tylko tłum nastolatków skaczących w rytm kolejnej klubowej piosenki. Laserowe linie raziły mnie po oczach, nie widziałam też podłogi, bo całą ją przykrywała gruba warstwa dymu. Wypełniał on prawie całą salę, nie tylko przy podłodze, ale przemykał się też między tańczącymi ciałami. Poruszali się wszyscy, oprócz jednej osoby, którą właśnie dostrzegłam.
Jedna osoba, która stała nieruchomo, wpatrując się prosto we mnie. Światła tańczyły na jego białej koszuli, przemykając co jakiś czas po czarnej masce.
Po chwili chłopak zaczął iść w moją stronę, rozganiając dym spod swoich stóp. Szedł pewnie, ale powoli.
Kiedy stanął przede mną, mogłam poczuć jego zapach, który mnie otoczył.
Sięgnął dłonią po mój podbródek i delikatnie go uniósł. Połączył nasze usta, a ja poczułam miękkość znajomych warg, za którymi tak bardzo tęskniłam. Oddałam pocałunek, przyciągając go za tył głowy, wplatając moje palce w jego włosy.
-Gdzie byłeś? Jak ty tu...?  - wypowiedziałam mu prosto do ucha, mając nadzieję, że usłyszy mnie w tym całym hałasie.
-Nieważne - odparł i zapytał od razu - Kim był chłopak, z którym tańczyłaś?
-Nie wiem - wzruszyłam ramionami.
Niall przyciągnął mnie bliżej siebie, ponownie namiętnie złączył swoje wargi z moimi, a kiedy muzyka trochę zwolniła i przycichła, wyszeptał mi do ucha:
-Jesteś moja. Nigdy o tym nie zapominaj.








__________________________________
Dziękuję za wszystkie miłe słowa, za wszystkie komentarze. Jesteście cudowni.
xx

81 komentarzy:

  1. cudo cudo cudo cudo
    tyle czekałam i się doczekałam ♥
    \kocham cie, twoje opowiadania
    nie mogę się doczekać następnego rozdziału dfgbhnjuiotjgbnhr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tak wgl to byłam pierwsza
      fgyhjndgrhynjsbegn

      Usuń
  2. Awwwwwwwwwwwwww.;3
    Końcówka najlepsiejsza.:D
    Myślałam,że stane się coś niedobrego,a tu..BAM!
    Niall.:D
    Rozdział jest świetny,czekam na kolejny.xoxo
    @OMB_OMJ

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział zajebisty *.* A ten pomysł z balem maskowym jest super :D Coś czuję, że w następnym rozdziale pojawi się trochę akcji ;p Ale tylko moje przypuszczenia <3

    ~ @just_kill_you

    OdpowiedzUsuń
  4. "Jestes moja. Nigdy o tym nie zapominaj" aaaww*-----* to slodkie*----*
    cudny rodzial oczywiscie jak zawsze :* juz nie moge sie doczekac nastepnego*-*

    OdpowiedzUsuń
  5. w takim momencie... no wiesz ?! nie ładnie z twojej strony ;)
    Rozdział jak dobrze wiesz cudowny <33
    Kocham Nialla w tym ff, kocham Meg, Kocham Ciebie <3 DZIĘKUJĘ !!!
    @KateT13xd

    OdpowiedzUsuń
  6. "Jesteś moja. Nigdy o tym nie zapominaj." - cudowne słowa <3
    Cały rozdział z resztą cudowny. Jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  7. asdfghjkl zarąbiste! ^_^
    Kocham to opowiadanie! *-*
    Czekam na następne rozdziały! :D
    @hunger_1D
    kc♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały rozdział a pomysł z balem maskowym super! :) CZytam Twój blog od początku i nie zamierzam przestać. A tak w ogóle to myślałam, że coś się wydarzy w tym rozdziale, ale było dobrze, mimo to myślę, że coś się stanie w następnym... Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Aww, uwielbiam to.I ta koncowka, czekam na kolejny! X

    OdpowiedzUsuń
  10. Horan'ek taki Bad Boy....*Awwww..*
    Lubię To!

    Czekam na kolejny rozdział ;)

    Dangerous Darkness

    OdpowiedzUsuń
  11. Hfisjdhsjdj, niesamowite!
    Ale trochę nudne,.jedynie na koniec zaczęło sie coś dziać, ale pozatym świetne. Kiedy następny?

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten rozdział jest taki guhdfihboflibhjfl a tym bardziej końcówka
    Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział
    @looouuupp

    OdpowiedzUsuń
  13. Jezus Maria dostanę kiedyś przez ciebie zawału! Na samym końcu myślałam, że to Travor i mi serce stanęło, a potem to mi się roztopiło, bo... no, bo Niall. Mam nadzieję, że następny dodasz szybciej, bo ja dosłownie umieram! To jest jedyne opowiadanie o Niallu jakie czytam, bo inne mi się nie podobają, dlatego mogłabym je czytać cały dzień!
    @nemeyeth_

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny rozdział! ; )

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny rozdział i czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  16. kocham te Twoje opowiadanie. czekam na następny. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow, wow, wow!
    Boskieeeeeeeeeeeeee!
    Cały dzień czekałam na ten rozdział!
    Ja nie chcę, żeby Niall kogoś zabijał :(
    I nie podoba mi się ta impreza i te maski... coś czuję, że na niej stanie się coś złego! I kim był ten koleś?! Może to Trevor?!
    Czekam na następny rozdział!
    xxJugis

    Zapraszam do mnie :) http://more-than-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. To zaskakujące jaki Niall potrafi być słodki i romantyczny a za razem groźny i porywczy. Kocham Cię za to opowiadanie i mam nadzieję, że nigdy go nie skończysz haha :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Awww to na końcu było takie słodkie *_*
    Czekam nn.

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny rozdział i niesamowita fabuła :)

    OdpowiedzUsuń
  21. GDJASGDJASGDJGAJSDGH CUDOWNY ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. gfygcdfcfcgfcjkghflglflhgy;ghgjkgh;jgjhjh <3 orgazm

    OdpowiedzUsuń
  23. Świtnie :( W takim momencie?? Ale za to cudowny jak zwykle :P
    Pozdro
    RIDA

    OdpowiedzUsuń
  24. jeju cudowny <3 kocham twoje opowiadanie :) czekam na następny :*

    OdpowiedzUsuń
  25. awww... <3 awesome
    Cały rozdział czekałam aż w końcu przyjdzie jakieś niebezpieczeństwo, a to tylko kochany Niall. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Boże jak zawsze cudowne! ♥
    Kiedy następny bo zaraz zeświruję? xd
    @_Paulina01_

    OdpowiedzUsuń
  27. Jezu... W końcu dodałaś! Co 5 minut odświeżałam stronę, patrząc czy nie dodałaś nowego rozdziału! Kocham Ciebie i to opowiadanie! Warto było czekać ;-) `@DurnaMiska

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie mam słów. Zrujnowałaś mi życie, wiesz ? Będę czekać na Horana z Hungera i przez to zostanę starą panną. Wielkie Dzięki ! Patrząc na twoje arcydzieło i moje bazgroły mam ochotę skoaować bloga. Świetnie piszesz. Uwielbiam Cię !

    Zapraszam do mnie
    http://nobody-fanfiction.blogspot.com/
    @NiallNipples_69

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny! czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. awwww......świetne

    OdpowiedzUsuń
  31. To jest genialne ! Nie moge sie doczekac nastepnego ! Mam tez mala prosbe :) moglabys wysylac na mojego twittera cos w rodzaju powiadomien o nowym rozdziale ? Bylabym wdzieczna ;) ( @thumbalins ) . xx

    OdpowiedzUsuń
  32. piszę, bo nie chcę żebyś myślała, że nie czytam ;P a czytam i do tego bardzo lubię, fabuła znakomita :)) @Firthowna

    OdpowiedzUsuń
  33. Zajebisty tak jak zawsze :D Hunger to mój ulubiony fanfict :3 zapraszam tu: http://mydarkneighbor-fanfiction.blogspot.com/?m=1 :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Super rozdzial! Disiaj przeczytalam praktycznie wszystkie rozdzialy! Nie moge sie doczekac kolejnego rozdzualu! ( nie bede sie rozpisywac ---> telefon xd) prosze moglabys mnie informowac? @Alice1SS

    OdpowiedzUsuń
  35. Awwwww to jest wspaniałe!!!!!!!! Kocham *.*

    OdpowiedzUsuń
  36. Cudowny rozdział ! ♥
    Czekam na kolejny. @pysia_aaw

    OdpowiedzUsuń
  37. Awwww... Najlepszy jest koniec <3

    OdpowiedzUsuń
  38. cudo *_________________*

    OdpowiedzUsuń
  39. genialny jak zwylke sdfghjkl

    OdpowiedzUsuń
  40. Chce już kolejny! To jest boskie ! <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Boze, genialny super awww *_____* szybko nastepny kocham kocham kocham xx

    OdpowiedzUsuń
  42. Wow. Boskie, niesamowite i Awww. Tylko Ugh czemu skończyłaś w tym właśnie momencie. Czekam na nn , 3:***

    OdpowiedzUsuń
  43. Jestes moja i nigdy o tym nie zapominaj, moje ulubione slowa wypowiedziane przez nialla. V. Xxx

    OdpowiedzUsuń
  44. ja myślałam że Trevor przyszedł na dyskotekę żeby jej coś zrobić a tu Niall :o zabijesz mnie kiedyś hahahha

    OdpowiedzUsuń
  45. Koleżanka kazała mi tu wejść. Weszłam przeczytać tylko Prolog, max. 1 rozdział. Jest 21.25 a ja zamiast się uczyć czytam to. Mega, mega wciągające! Kocham to! Twój styl pisania jest zajebisty. Śmiało mogę powiedzieć, że to jeden z moich najbardziej ulubionych blogów. Uwielbiam to jak piszesz. Z miłą chęcią, a raczej już obsesją będę sprawdzać kolejne rozdziały. Dziękuję, że to piszesz. <3 ~@pauline0102

    OdpowiedzUsuń
  46. Po prostu zakochałam się w twoim blogu :) Informuj mnie @Rihanna_dream

    OdpowiedzUsuń
  47. Brak słów.. ♥ Po prostu zakochałam się w Twoim blogu ♥ *.* Czytam go od kilku dni i dopiero teraz skomentuje :D kocham Twój blog i Ciebie <3 Proszę, informuj mnie o nowych rozdziałach na tt :) - @CrazyyyyyyMofos

    OdpowiedzUsuń
  48. przypadkiem wczoraj się natknęłam na blog i.. zostałam :D bardzo proszę o powiadomienie mnie o następnym rozdziale <3 @kentuucky

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja pierdolę, ja pierdolę, ja pierdolę....
    TWÓJ BLOG I TE FANFICTION TO MISTRZOSTWO *-* NIALL JEST TUTAJ TAKI DHSGKDNKWGNDJCIJDJGFJENFJFNFNF ^^ możesz mnie informować na tt o nowych notkach?!? ;) @asiunia44

    OdpowiedzUsuń
  50. Fajny :) Czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  51. Fuck fuck next!!! Jedno pow. Piszesz zajebiście!!!!!! <3<3

    OdpowiedzUsuń
  52. Hej ;)) zmieniłam nazwę @Emily11D teraz jestem @ilymyhoranx proszę, informuj mnie

    OdpowiedzUsuń
  53. KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM TO ♥

    ~~~~~~

    informuj mnie o dalszych częściach, nawet na moich blogach :>

    OdpowiedzUsuń
  54. AAAAA ZAJEBISTY JUŻ CZEKAM NA NEXT 'A <3
    / LOFFF Julaa

    OdpowiedzUsuń
  55. kocham to < 33333333333333


    OdpowiedzUsuń
  56. Czytam różne tego typu opowiadania ale twoje jest chyba moim ulubionym, uwielbiammm to i mam nadzieję, że pojawią sie jakieś scenki że tak powiem... 'prywatne' między Niallem a Meg :DDD
    pozdrawiam i pisz pisz dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  57. Meeega *-* wciągnęło mnie to wszystko. Czekam na następny rozdział :)
    Zapraszam do mnie --> http://death-penalty-execution.blogspot.com/
    Mogłabyś mnie informować o nowych rozdziałach? @Tori2807

    OdpowiedzUsuń
  58. Jejku jejku jejku, juz nie moge sie doczekac nn. Zapraszam: everything-has-changed-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  59. HA! 69 komentarz(if you know what i mean) XDDD świetny rozdział :))

    OdpowiedzUsuń
  60. świetny! kocham to opowiadanie i z niecierpliwością czekam na następny rozdział!

    @xstylesbro.

    OdpowiedzUsuń
  61. WOW !!! Ale się dzieje... Świetny jest ten pomysł z balem <3
    To opowiadanie jest genialne ;* Życzę dużo weny przy pisaniu kolejnych rozdziałów ;D
    Chociaż i tak pomysłów Ci nie brakuje ;p

    OdpowiedzUsuń
  62. Łał *o* Super piszesz,serio mega się to wszystko czyta.Kiedy nowy rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  63. Założe się, ze ten typ z którym tańczyła to ten jebany Trevor albo Eric. Obaj popierdolency

    OdpowiedzUsuń
  64. !kocham twój blog!

    OdpowiedzUsuń
  65. Uzależniłam się od twojego bloga! Serio! Bardziej niż od innych. W Hugerze jest coś co mnie przyciąga.
    Ooo ja tez kocham Pretty Little Liars! Uważam że, Specer/Meg idealnie pasuje do naszego Nialla.
    Ciekawy pomysł z balem maskowym. Mam nadzieje a więcej takich pomysłów w następnych rozdziałach.



    OdpowiedzUsuń
  66. jeśli była by książkowa wersja tego to na pewno ja i wszyscy inni czytelnicy kupili by taką książkę

    OdpowiedzUsuń
  67. Zaczęłam czytać twoje opowiadanie wczoraj, i powiem Ci szczerz że nie mogłam się od niego oderwać.Znalazłam je cóż póżno bo widzę,że już zakończyłaś już jego pisanie.Ale chcę powiedzieć, że nie czytałam dużo FF, ale słyszałam i trochę czytałam Could czy Darka, i twój FF jest jednym z najlepszych.Od rozdziału nie mogłam się oderwać, przyznam szczerze że czytałam aż do dzisiaj do 4:30. I nie żałuję przespanej nocy, było warto.Mam nadzieję, że jutro już skończę czytać całość.Jesteś niesamowita, naprawdę.Nie chcę tu przesładzać, ale taka prawda.Historia nie jest banalna i właśnie w tym cała magia.Nowa fanka FF <3

    OdpowiedzUsuń
  68. Kocham tego bloga ♥

    OdpowiedzUsuń
  69. O boze abhdnshajnshsjsjdicjejisjejdjd *__________*

    OdpowiedzUsuń
  70. Dziewczyno ty powinnaś z tego książkę napisać . <3 to jest świetne...nie marnuj talentu. :) Dla mnie jesteś już niezwykłą pisarką . love ya . <2+1

    OdpowiedzUsuń