piątek, 7 czerwca 2013

Rozdział 16

Głowa Nialla wciąż wisiała tuż obok mojej. Poczułam na szyi jego chłodny oddech, kiedy wyszeptał mi prosto do ucha dwa słowa. Jego głos sprawiał, że moja skóra delikatnie wibrowała. Przez całe ciało kilkakrotnie przeszły mnie kolejne fale dreszczy, kiedy swoją dłonią potarł moją szyję, kciukiem muskając mój policzek. Wsunął dłoń, przeczesując moje włosy i pewnie przyciągnął mnie do siebie. Łapczywie złączył swoje idealnie miękkie wargi z moimi.
Nie byłam pewna, co dzieje się dookoła, podejrzewam, że gdyby w tamtym momencie ktoś wszedł do sypialni, nawet bym tego nie zauważyła.
W mojej głowie co chwilę pojawiały się przebłyski dzisiejszej nocy, wiadomości o Joshu, ale ignorowałam je, nie mogąc skupić się na niczym dłużej niż kilka sekund. Z jednej strony, chciałam kontynuować to, co zaczął Niall, ale z drugiej bałam się, że chłopak znów straci kontrolę i robi to tylko dlatego, że chce jakoś rozładować emocje. Raz już próbował się do mnie zbliżyć, ale przerwałam wtedy to, co zamierzał zrobić. Tym razem nie byłam tak silna. Koszmar, który śniłam tej nocy, uświadomił mi, w jakiej jestem sytuacji. Mogłam stracić Nialla w każdej chwili, nawet do końca go nie poznając.
W sypialni było jeszcze ciemno, chociaż po ścianach i suficie tańczyły jasne punkty, czyli refleksy świateł ulicznych latarni, wpadające przez okno.
Niall pociągnął moją dolną wargę, ściskając ją między swoimi, kiedy odrywał od siebie nasze usta.
Podniósł powieki i mimo ciemności panującej w pokoju, jego błękitne tęczówki jak zwykle sprawiły, że mogłabym upaść, gdybym już nie leżała.
Gdyby można było utopić się w czyichś oczach, już dawno byłabym martwa. Utopiłabym się w tych tęczówkach, w tym bezkresnym oceanie, którym były dla mnie oczy Nialla.
Wpatrywaliśmy się w siebie bez słowa, oddychając ciężko.
-Ufasz mi? - wyszeptał. Czułam na sobie jego zapach, kiedy nasze ciała były tak blisko siebie.
Nie wiedziałam, co mam mu odpowiedzieć.
-To zależy - odmruknęłam.
-Zależy od czego?
Był tak blisko, pod wpływem jego dotyku traciłam oddech, jakby ktoś odbierał mi całe powietrze.
-Od tego, co chcesz robić - słowa z wielkim trudem opuszczały moje gardło, ledwo łapałam kolejne dawki tlenu.
-Meg... - wymruczał - Łatwiej byłoby spytać, czego nie chcę z tobą robić.
Zadrżałam, kiedy nie czekając na to, co powiem, zaczął znów mnie całować, tym razem po nagim ramieniu. Chwycił w zęby ramiączko mojego stanika, próbując zsunąć je z barku. Nieświadomie wsunęłam palce w jego włosy, delikatnie za nie ciągnąc.
Niall podniósł głowę i spojrzał na mnie, uśmiechając się.
Stracił zainteresowanie ramiączkiem stanika, jego ręka zaczęła powoli zjeżdżać po moim boku aż do wewnętrznej strony uda. Kiedy jego dłoń od mojego krocza dzieliło tylko kilka centymetrów, podświadomie złączyłam swoje uda, więżąc tym samym rękę Nialla pomiędzy nimi.
Poruszył dłonią, robiąc sobie więcej przestrzeni i dotknął miejsca pomiędzy moimi udami. Od czułego miejsca, rękę Nialla dzielił tylko cienki, czarny materiał.
Kiedy rozluźniłam ściśnięte uda, zaczął przesuwać ręką w rytmiczny tempie, drażniąc moje czułe miejsca. Z moich ust wyrwał się krótki jęk, ale zauważyłam, że przez twarz Nialla przemknął się cień satysfakcji.
Jego oczy wciąż spoglądały na moją twarz, ale po chwili Niall zsunął się niżej. Byłam ciekawa i jednocześnie przerażona tego, co chce zrobić.
Powoli schodził w dół, zostawiając na moim brzuchu kolejne pocałunki, od których na mojej skórze pojawiała się gęsia skórka.
Patrzyłam się ciągle w sufit, więc kiedy poczułam usta Nialla na linii moich bioder, odruchowo podniosłam głowę. Podparłam się łokciami, wbijając wzrok w tył jego głowy i włosy sterczące we wszystkie strony, ale ułożone na swój sposób. Niall zauważył, że się na niego patrzę, dlatego podniósł głowę i uśmiechnął się. Z tymi rozczochranymi włosami wyglądał jeszcze bardziej seksownie.
-Coś nie tak, kotku? - zapytał, a raczej wymruczał.
-Zastanawiam się, co zamierzasz zrobić - wyszeptałam.
-Zaufaj mi, nie będziesz tego żałować - odparł tylko i nie zważając na mnie, kontynuował to, co zaczął.



Powoli ująłem brzeg czarnego materiału w zęby i zacząłem ściągać go z jej bioder. Meg przygryzła nerwowo wargę, nie wiedząc, czy mam mnie zatrzymać, czy pozwolić, bym kontynuował.
W końcu zamknęła oczy, opadła z powrotem na łóżko i poddała się całej sytuacji. Wiedziałem, że czuła powietrze, którym dmuchałem na jej podbrzuszu i moje wargi, kiedy zębami zsuwałem coraz niżej jej majtki, odkrywając ciało. Przez to, że nie widziała co robię, jeszcze bardziej wrażliwsza była na mój dotyk. Ściągnąłem całkowicie jej bieliznę i wyczułem, że Meg poczuła się strasznie niezręcznie.
Podejrzewałem, że jeszcze nigdy w życiu nikt nie widział jej tak nagiej. Żaden chłopak nie doszedł tak daleko, żadnego nie dopuściła. Coś w mnie nie pozwalało jej się mi przeciwstawić i cholernie mnie to cieszyło.
Kiedy czarny materiał zsunął się na jej kostki, pomogłem sobie swoimi rękoma rozchylić jej uda. Zacząłem zostawiać na wewnętrznej stronie jej ud coraz więcej pocałunków, kierując się ku górze. W końcu dotarłem do czułego miejsca i tam też złożyłem pocałunek, w sposób, który sprawił, że Meg chwyciłam prześcieradło po obu bokach i mocno je ścisnęła, jednocześnie podświadomie wypinając biodra do góry. Po chwili zmieniłem język na palec i zaczął kręcić kciukiem kółka tuż przy jej wejściu.
-Niall - wyszeptała.
Nie odpowiedziałem, zamiast tego wsunąłem swój duży palec do środka, aż dziewczyna cała zadrżała.
Wodziłem nim w środku, wiedząc, że sprawiam Meg cholerną przyjemność. W międzyczasie zacząłem całować ją po udach, nie tracąc rytmu, w którym przesuwałem palcem.
Zaczęła szybciej oddychać, na co odpowiedziałem zmianą tempa, na nieco szybsze. Kiedy dotarłem do jej najczulszego punktu, złapała mocno za prześcieradło i pociągnęła je, a z jej ust wydobył się niekontrolowany jęk, głośniejszy od poprzednich.



Niall powoli wysunął palec ze środka i powoli przesuwał się do góry, tym razem całując mnie od linii bioder aż do klatki piersiowej. Przedtem zdążył jeszcze nasunąć moje majtki z powrotem, zanim sama miałam zamiar to zrobić. W końcu znów zobaczyłam jego twarz tuż obok mojej. Nie zdążyłam nic powiedzieć, bo namiętnie mnie pocałował, znajdując między moimi wargami przestrzeń, by wsunąć do środka swój język. To musiałam mu przyznać - całował obłędnie.
Kiedy oderwał swoje wargi od moich ust, położył się obok, podpierając się na łokciu.
Ja wciąż leżałam na plecach. Oddychaliśmy w tym samym rytmie, jakbyśmy się zsynchronizowali. Niall się uśmiechał, z nagim torsem wyglądał jak leżący obok mnie posąg, a nie żywy człowiek.
-Niall - wyszeptałam - To było...
-Cudowne? - przerwał mi - Boskie? Niezapomniane?
-Tak, mniej więcej to miałam na myśli - odparłam.
Miejsce między udami wciąż pulsowało, niemal czułam w sobie pewne ruchy Nialla.
-Spokojnie, kiedyś mi się odwdzięczysz - wyszeptał mi do ucha, po czym roześmiał się, że całe łóżko aż zadrżało
Zobaczyłam, że Niall zdejmuje swoje dresy, zostając w samych białych bokserkach, które opinały się na jego kroczu.
Spojrzałam się na niego pytająco.
-Chcesz ze mną spać? - zapytałam.
-Kotku, przed chwilą doprowadziłem cię do orgazmu, to takie dziwne, jeśli spędzę przy tobie tę resztę nocy, a właściwie początku dnia, która nam pozostała? - widziałam, że był z siebie niezmiernie zadowolony.
Westchnęłam i przekręciłam się na bok, przesuwając się na jedną stronę. Niall położył się tuż obok, obejmując mnie ramieniem. Pocałował moje ramię i odgarnął z szyi kosmyki włosów, po chwili tam też składając pocałunek.
-Kiedy cię znów zobaczę? - zapytał.
-Przecież ciągle tu jestem - odpowiedziałam.
-Wiesz, o co mi chodzi. Nie możesz ciągle wymigiwać się spotkaniami u przyjaciółki - szepnął.
-Coś wymyślę - odparłam.
-Nie wytrzymam bez ciebie długo, zresztą za bardzo bałbym się, że ten skurwiel ci coś zrobi - słyszałam złość w jego głosie, kiedy wspomniał o Trevorze.
Leżeliśmy przez chwilę i już prawie zasypiałam, żeby przespać chociaż kolejną godzinę, kiedy Niall nieświadomie przysunął swoje biodra bliżej mnie, tak, że poczułam wybrzuszenie pod jego bokserkami, tuż przy moich pośladkach. Próbowałam się odsunąć, ale obejmujące mnie ramię było zbyt ciasno owinięte. Spróbowałam to zignorować, bo słyszałam obok miarowy oddech Nialla, wskazujący na to, że chłopak już zapadł w sen. Mimo wszystkiego, co czułam obok siebie, próbowałam iść w jego ślady. Nie wiem, kiedy dokładnie zasnęłam, ale nie spałam długo, bo obudził mnie denerwujący dźwięk, który przypomniał mi o rzeczywistości, która nas otaczała.
Rzeczywistości, do której wcale nie chciałam wracać.
Sięgnęłam w stronę szafki obok łóżka, ujęłam w dłoń telefon i szybko wyłączyłam budzik. Spojrzałam na wyświetlacz smartfona, by zobaczyć która jest godzina. Cholera, dopiero po chwili dotarło do mnie, że powinnam być w szkole za pół godziny.
Niall wciąż leżał obok mnie, niewzruszony donośnym dźwiękiem alarmu. Wyglądał naprawdę niewinnie, gdyby ktoś go nie znał, mógłby pomyśleć, że jest zupełnie bezbronny.
Delikatnie złapałam jego ramię, którym mnie otulił i wysunęłam się spod kołdry, schodząc z łóżka.
Kiedy moje bose nogi dotknęły podłogi, poczułam gładkie, drewniane panele. Drogę od łóżka do drzwi pokonałam bezszelestnie, co w moim przypadku stanowiło nie lada wyzwanie, bo zwykłam potykać się o wszystko. Przeszłam wąskim korytarzem do łazienki. Stanęłam przed lustrem, wbijając wzrok we własne odbicie. Wyglądałam po prostu okropnie. Zmęczenie dawało się we znaki, w postaci podkrążonych oczu i  włosów, które zupełnie straciły objętość. Sięgnęłam po moją szczoteczkę do zębów, którą wczoraj wieczorem dał mi Niall, nałożyłam na nią trochę miętowej pasty i powoli zaczęłam przejeżdżać z góry na dół, dokładnie myjąc zęby. Wypłukałam usta, po czym zmoczyłam całą twarz, żeby choć trochę się dobudzić i otarłam ją miękkim ręcznikiem.
Spojrzałam ponownie w lustro. Nie, nie wyglądałam ani odrobinę lepiej.
Spostrzegłam moje spodnie leżące na szafce. Szybko sięgnęłam po nie i wsunęłam na moje zziębnięte nogi.
Ciągle miałam na sobie niebieską koszulkę Nialla, kiedy schodziłam na dół. Było tak cicho, że poczułam się nieswojo. Z dworu dobiegały ciche śpiewy ptaków, a kiedy wsłuchałam się lepiej, dobiegły do mnie też odgłosy nielicznych samochodów, przejeżdżających autostradą w pobliżu.
Otworzyłam kilka szafek, zanim znalazłam tę odpowiednią, z której wyjęłam kubek. Po chwili sięgnęłam też po drugi, zauważając, że Niall może się obudzić i również zejść na dół.
Nastawiłam wodę, ponownie przeszukując szafki Nialla, tym razem wyglądając puszki, torebki, jakiegokolwiek opakowania, w którym znajdowałaby się herbata. Nie miałam ochoty na kawę, zresztą za nią nie przepadałam.
Poczekałam aż woda się zagotuje i zalałam wrzątkiem dwie torebki owocowej herbaty, w każdym z kubków. Cudowny zapach owoców leśnych rozszedł się po pomieszczeniu. Zamknęłam oczy i wciągnęłam głęboko powietrze, napawając się słodką wonią.
Popatrzyłam na przedpokój, ale Niall chyba nadal spał, dlatego objęłam dłońmi gorący kubek i stanęłam z nim przed oknem. Na zewnątrz było tak spokojnie, pośród tych wszystkich drzew czułam się, jakbym nocowała w leśniczówce.
Pomyślałam o wszystkim, co działo się wokół mnie i z moich oczu popłynęły pojedyncze łzy. Wszystko zaczynało powoli mnie przerastać, a co gorsza, wymykało się spod kontroli. Pomieszane uczucia, nieprzemyślane zachowania. To nie było do mnie podobne, przynajmniej już nie.
Spojrzałam na zegarek wiszący na ścianie i stwierdziłam, że za dziesięć minut powinnam siedzieć za Beth na lekcji historii, słuchając, jak pan Hamsworth czyta fragmenty z podręcznika, swoim nudnym głosem usypiając całą klasę.
Tymczasem stałam w salonie, w domu chłopaka, od którego powinnam trzymać się z daleka, od samego początku. Najdziwniejsze był jednak głos w mojej głowie, który podpowiadał mi, że wcale tego nie żałuję.
Pociągnęłam łyk herbaty, która miło rozgrzała mnie od środka. Moje rozmyślania przerwał dźwięk przychodzącego SMSa.

Od: Tata
Wszystko w porządku? Jesteś w szkole?

Zastanowiłam się przez chwilę i odpisałam szybko.

Do: Tata
Jasne, już się nudzę od kilkunastu minut. 

Nie lubiłam kłamać, ale w tej chwili czułam, że to jedyna rzecz, jaką mogę zrobić. Nie miałam zamiaru iść do szkoły. Liczyłam na to, że wrócę wcześniej do domu, kiedy ojciec i Al będą wciąż w pracy, a wcześniejszy powrót wytłumaczę brakiem ostatniej lekcji.
Miałam już odłożyć smartfona, kiedy krótki dźwięk oznajmił nadejście nowej wiadomości tekstowej.

Od: Martha
Gdzie ty do cholery jasnej jesteś? Wszystko OK? Odpisz szybko. 

Do: Martha
Nie będę w szkole, opowiem ci wszystko jutro. xx

Od: Martha
No ja myślę! Nie wymigasz się tym razem, chcę szczegółowego opisu. 

Westchnęłam, wiedząc, że nie będzie łatwo. Najchętniej zostałabym tu na zawsze, stojąc przy oknie z kubkiem gorącej, owocowej herbaty, rozmyślając o życiu, które zaczynało coraz bardziej się komplikować.
Usłyszałam za sobą ciche kroki i nawet nie zdążyłam się odkręcić, kiedy Niall owinął mnie swoimi ramionami. Przez ten gwałtowny gest, o mało nie wypuściłam z rąk kubka.
-Dzień dobry, kotku - wymruczał mi do ucha.
Odstawiłam kubek na parapet, nie chcąc ryzykować wylania gorącego płynu na podłogę lub własne ubranie.
-Hej Niall - odpowiedziałam.
Pocałował mnie w czubek głowy, wciąż obejmując mnie od tyłu rękoma.
-Nie powinnaś być teraz w szkole? - zapytał z lekkim uśmiechem.
-Możliwe. Jakoś nie potrafię wyobrazić sobie siebie, siedzącej spokojnie w ławce, kiedy wokół wydarzyło się tak wiele, w tak krótkim czasie - odparłam.
-Chcesz wracać do domu?
-Chcę i nie chcę. Ale prawda jest taka, że muszę. Odwieziesz mnie? - poprosiłam.
-Poczekaj trochę, za chwilę będę gotowy, ok? - skinęłam głową, a on podbiegł do schodów i słyszałam, jak wbiega na górę.
Zauważyłam, że w kącie leży mój plecak, więc podeszłam, by po niego sięgnąć.
Niall nie kazał mi na siebie długo czekać. Wrócił po kilku minutach, ubrany i gotowy do wyjścia.
W ręce trzymał moją bluzę, którą zostawiłam zapewne w łazience.
-Możesz zatrzymać koszulkę, jeśli chcesz - powiedział, wskazując na mnie.
-Uhm, dzięki - odpowiedziałam. Była dość wygodna, a ja zbyt leniwa, by teraz się przebierać. Poza tym perspektywa stanięcia przed Niallem w samym staniku, kiedy pokój był dość dobrze oświetlony przez poranne słońce, nieco mnie przerażała.
-Możemy iść - powiedział, na co skinęłam głową.
Po chwili, drzwi do domu Nialla zostały zamknięte przez niego na klucz, a ja siedziałam w samochodzie, czekając aż odpali silnik.
Dojechaliśmy pod mój dom w ciągu kilkunastu minut, bo drogi były praktycznie puste, wszyscy ludzie, którzy tędy jeździli, byli już prawdopodobnie w pracy czy szkole, co dawało nam więcej swobody na jezdni.
Kiedy samochód w końcu zatrzymał się po zewnętrznej stronie mojego żywopłotu, Niall chwycił mnie za rękę.
-Uważaj na siebie - wyszeptał.
-Zawsze na siebie uważam - odparłam, próbując być beztroska.
Otworzyłam drzwi i wysiadłam, ruszając w stronę domu.
-Niedługo się spotkamy - powiedział głośniej Niall, kiedy się odwróciłam, po czym odjechał.
Wiedziałam, że nie może zbytnio ryzykować, że ktoś zauważyłby go w dzień.
Podeszłam do drzwi i wyjęłam z plecaka klucz, przekręcając go w zamku.
Weszłam do środka, oczekując, że dom będzie pusty, kiedy z salonu wyszedł Ashton.
Zagwizdał, widząc mnie. Byłam w szoku, miałam nadzieję, że nikogo nie spotkam o tej porze.
-Ashton? Co ty tu robisz o tej porze, nie jesteś w szkole? - zapytałam zdziwiona.
-Mogę zapytać cię o to samo, siostrzyczko. Podobno byłaś już na lekcjach - odparł bezczelnie.
-Ja..uhm.. - nie wiedziałam jak zacząć się tłumaczyć, ale w końcu opanowałam się i odpowiedziałam krótko - Nie interesuj się, półmózgu.
-Zainteresuję się ja albo ojciec z Alison, wybieraj - miałam ochotę go uderzyć.
-Dlaczego nie jesteś w szkole? - powtórzyłam pytanie.
-Nie tylko ty potrafisz udawać chorą - odparł  wzruszył ramionami.
-Ashton, ty nie mówisz im nic o mnie, ja nie mówię o twoim symulowaniu. Rozumiesz? - czekałam na jego potwierdzenie.
Skinął głową, wyraźnie niezadowolony, że tak łatwo się podłożył i ruszył w stronę schodów. W połowie drogi odwrócił się jeszcze i powiedział:
-Na twoim miejscu zacząłbym wymyślać lepsze wymówki. Alison i tata nie są aż tak głupi, jak ci się może wydawać. Tak cię tylko ostrzegam, siostrzyczko.
Zostawił mnie zaskoczoną na środku salonu, wchodząc na górę.
Jeszcze tego mi brakowało. Wyjaśnień przez ojcem i Al. Miałam zdecydowanie dość wszystkiego. Opadłam na kanapę w salonie i głośno westchnęłam. W głowie wciąż miałam słowa Nialla, które jakoś mnie trzymały.
Niedługo się spotkamy.





57 komentarzy:

  1. muszę być pierwsza. zaraz przeczytam i napiszę wszystko jbkefdjkb

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko. czekałam i się doczekałam zajebistego rozdziału (((jak zawsze))). to jest takie cudowne.
      jednak miałam takie wrażenie, że Meg trochę odpychała od siebie Niall'a rano, po tym zdarzeniu w nocy. nie wiem, może tylko ja to tak odczułam.
      uwielbiam cię xx

      Usuń
    2. Ja też miałam takie wrażenie. A no i boski rozdział z resztą jak zwykle <3

      Usuń
  2. super jak każdy inny ;) xx

    OdpowiedzUsuń
  3. ,jdgsuigerfgiewugduytpuifdyy KOcham :) chcę już następny :) <3

    OdpowiedzUsuń
  4. NAJLEPSZY.
    ROZDZIAŁ.
    EVER!
    :D
    OMB rozdział jest świetny.:>
    Nie moge się doczekać kolejnego rozdziału.;p
    @OMB_OMJ

    OdpowiedzUsuń
  5. jak zwykle rozdział genialny :)
    czekam na następny :))
    @luvmyjdb

    OdpowiedzUsuń
  6. Cholernie zazdroszczę Ci tego talentu do pisania! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały <3
    Czekamy na next ale i tak jakoś wytrzymamy więc nie zmuszaj się do pisania, pisz tylko jak masz wenę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślałam, że będzie więcej seksu :c
    Ale ten kawałek co był... mega :D Boże, uzależniłam się od tego bloga. Naprawdę. Masz taki talent... Tak Ci zazdroszczę :c Nie zmarnuj go. Jest masa blogów, które prowadzą osoby które no cóż, hmm... nie bardzo wiedzą jak pisać, a takich jak Twój - świetnych, przecudownych, po prostu ajgkfjksdfkdgs - bardzo mało. Życzę ci duużo weny :D

    @mysweetieharry

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne <3 uwielbiam po prostu xx

    OdpowiedzUsuń
  10. XSIUEDGBXIWIUDHGVJFEIFJSFJEIIJJSKEIR
    WSPANIAŁE!!!! CZEKAMY NA NASTĘPNE
    Kiedy będzie???

    OdpowiedzUsuń
  11. I.DE.AL.NY.
    I nie wiem co dalej pisać. Ah.
    @nemeyeth_

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudny rozdzial*-* jeden z najlepszych*-*

    OdpowiedzUsuń
  13. Zajebiste jak zawsze. Nawet nie wiesz co ty ze mną robisz dziewczyno. Ubóstwiam cię. xx

    OdpowiedzUsuń
  14. PERFEKCJA ! <333 Kocham tego bloga. ♥ KOCHAM . ♥ Zapraszam do siebie :
    http://shadow-fanfic.blogspot.com/ . :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Zajebistee *.*
    Nie potrzebnie dodaję komentarz bo myślę to samo o tym i o reszcie rozdziałów to co wszyscy czytelnicy:)ALE wiem jakie to jest wkurzające kiedy się napracujesz jak wół i tylko 1/4 czytelników komentuje post.. Ehh no cóż. Więc żeby było fair, potwierdzam to że czytam;)
    @Ania1Dx

    Zapraszam też ROOMIES na mój blog z opowiadaniem o Kieran'ie Lemon'ie. "Shine" Komentarze z opiniami mile widziane;) http://room94-shine.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  16. sndjefhuwrfbdmefrief uwielbiam cię!

    OdpowiedzUsuń
  17. Sjdhdidhsjsjsks oby było wiecej takich momentów :D
    @pysia_aaw

    OdpowiedzUsuń
  18. kocham, kocham, kocham! @irish_teenager

    OdpowiedzUsuń
  19. BOSKO ! <3 Kocham te twoje rozdziały.Masz wielki talent i nigdy go niezmarnuj .x

    OdpowiedzUsuń
  20. Okey, muszę sie troszkę wysilić i nie napisać tylko OOJHHGFXFFZFDRFGH !
    Dawno mnie tu nie było. Dopiero dziś nadrobilam dwa rozdziały i powiem szczerze ze się poplakalam gdy czytałam o śnie Meg. A ten rozdział ? Rozładował wszystko ! Był taki namiętny (?). No nie wiem, brakuje mi słów. Zauważyłam też pewne podobieństwo ( tylko w tym rozdziale ). Niall i Bruce Wszechmogący. O ile się nie mylę to Bruce też twierdził że noc była boska ;D
    Pozdrawia, pisz szybko i życzę weny ;)
    Zapraszam do mnie:
    http://nobody6969.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. OMG"!!!!!!!! ASDFGHJKLZXCVBNMM *_______________* KOCHAM TO, JESTEŚ WSPANIAŁA ASDFGHJKLZXCVB *O*

    OdpowiedzUsuń
  22. mega ! czekam na kolejny xd

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniały rozdział! Z niecierpliwością czekam na następny, rozumiane przez wchodzę co chwilę by sprawdzić czy akurat się nie pojawił.. xoxo
    Zaskakuje mnie Twoja niesamowita umiejętność pisania, oddania magii zwykłej chwili. Piszesz w taki sposób w jaki potrafi to robić naprawdę niewiele osób. Treść mało, że jest oryginalna to jest po prostu obłędna! Zaczarowałaś mnie tym opowiadaniem, które z dnia na dzień, kiedy to w ciągu kilku godzin czytałam twoje opowiadanie (czytając niektóre fragmenty po kilka razy i delektując się każdym napisanym przez Ciebie słowem)stało się moim numerem 1!
    Zadziwiające jak potężną masz wyobraźnię, jak wiele pomysłów znajduje się w Twojej głowie, kiedy każdy rozdział przyprawia mnie o dreszcze, strach albo niesamowitą ekscytację.
    Uwielbiam Cię, kimkolwiek jesteś, Megxhoran, trzymaj się ciepło i pisz, bo wychodzi Ci to wspaniale. xoxo

    @BrisieHoran

    OdpowiedzUsuń
  24. Jezu *____*
    Jaram się * ____*
    To jest takie cudne że agujgfsvbgmlpxmh <3
    Czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Boski rozdział ! <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Czekam na jakiś mega długi rozdział uwielbiam takie :D
    Co do tego rozdziału to dfgyedgfedgfl !!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. W 2 dni przeczytałam wszystkie rozdziały i muszę przyznać , ze nigdy nic mnie tak nie wciagnęło ! Jesteś wspaniała ! *-*

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie, no.
    Zaczęłam to dziś czytać i jestem pod ogromnym wrażeniem!
    Nigdy nieczytałam takiego fanfiction'u, a czytam ich dość sporo.l Ale to nawet dobrze, bo ja strasznie lubię różnorodność, a nie jak wszystko jest w tych samych barwach... ;)

    Dangerous Darkness

    OdpowiedzUsuń
  29. Aghh spóźniłam się ... widzę że komputer już naprawiony :) bardzo mnie to cieszy, a tak poza tym rozdział cudny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nienaprawiony niestety, ale siedzę jeszcze na trybie awaryjnym :C

      Usuń
  30. Powinnam juz dawno spac, ale tak mnie to wciagnelo, ze nie moglam przestac czytac. Przybyla ci nowa czyteliczka, pragnaca nn, bo w innym przypadku oszaleje. V. Xxx

    OdpowiedzUsuń
  31. Rozdział zajebisty tak samo jak reszta opowiadania *.* Zakochałam się po prostu ;) Nie mogę już doczekać się kolejnego rozdziału ;p Masz mnie na 100% w postaci wiernego czytelnika więc w takim wypadku powinnam ci życzyć dużo, bardzo dużo weny na kolejne rozdziały :D Wierzę, że jeszcze nie raz zaskoczysz nas w tym opowiadaniu i jak już wspomniałam przed chwilą: nie mogę się doczekać :D Jeśli możesz to informuj mnie na tt o nowych rozdziałach :P Choć znając mnie to pewnie będę zaglądała tutaj codziennie (o ile nie kilka razy dziennie), żeby sprawdzić czy przypadkiem nie ma nowego rozdziału ;D Tak to już jest być uzależnionym od fanficów xd. <3

    ~ @just_kill_you

    OdpowiedzUsuń
  32. Kiedy następny rozdział? Uwielbiam to opowiadanie, jest jednym z najlepszych!!!! ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. Opowiadanie jest świetne!
    i mam prośbę czy mogłabyś informować mnie o kolejnych rozdziałach?
    @looouuupp

    OdpowiedzUsuń
  34. Hej , koleżanka pisze opowieadanie , nie wiem czy jest w twoim guście ale czy mogłabyś zobaczyć czy dobre i udostepnic .Byłabym bardzo wdzieczna <3 ♣<3 <# ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://pogon-za-miloscia-opowiadanie.blogspot.com/

      Usuń
  35. Kiedy następny rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  36. Błagam cię na kolanach abyś dodała wreszcie jakiś nowy rozdział! Niedługo dosłownie tu zwariuję! Ja chcę następny rozdział!!!!!!! Prooooooszę!!!!

    OdpowiedzUsuń
  37. Jezu! Czekam i czekam na następny. Oszaleję zaraz!

    OdpowiedzUsuń
  38. kocham. ♥ przeczytałam wszystkie rozdziały w 3 godziny. WARTO BYŁO <3 czekam na następny. mogłabyś mnie informować o nowych rozdziałach na tt ? twitter : @stayxstrongx33

    OdpowiedzUsuń
  39. Założyłam bloga ze spisem Fan Fiction o One Direction, na którym mam zamiar umieszczać reklamy blogów. Może i ty być chciała żeby twoje opowiadanie znalazło się na tej liście? Wystarczy że prześlesz mi krótki opis swojej historii, zresztą wszystko jest w regulaminie. Pomyślałam że taki blog ułatwił by sprawę autorom w rozpowszechnieniu opowiadania i jak i czytelnikom którzy chcą znaleźć jakieś ciekawe opowiadanie. Zapraszam na : http://onedirectionfanfictionslist.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. C-U-D-O !!! Masz ogromny talent !!! :]

    OdpowiedzUsuń
  41. JA PIERDOLĘ ! Czytałam na fonie i musiałam od kol laptopa pożyczyć żeby dodać komentarza.
    A więc :
    ajdhjwudwhydjcynehajkunfu lovki <3

    OdpowiedzUsuń
  42. Tak bardzo niesamowity..... *O* Zazdroszczę talentu... ODDAWAJ MI! Hah ;) / HC

    OdpowiedzUsuń