poniedziałek, 20 maja 2013

Rozdział 11

-Raven hair, ruby lips, sparks fly from her fingertips... - z głośników samochodowego radia rozbrzmiały pierwsze takty piosenki.
Zaczęłam nucić, akompaniując wokaliście. Niall spojrzał się na mnie z uśmiechem.
-Lubisz Eagles? - zapytał.
-Nie jestem wielką fanką - odpowiedziałam - Ale akurat Witchy Woman uwielbiam, to klasyk.
Pokiwał głową i z powrotem patrzył się na drogę. Autostrada wyjątkowo była dziś dość ruchliwa albo może po prostu trafiliśmy na godziny powrotu ludzi z pracy.
Wiatr rozwiewał mi włosy, pogoda była idealna. Promienie słońca odbijały się od karoserii samochodu, sprawiając, że się błyszczała. Żałowałam, że nie założyłam krótkich spodenek, mogła to być ostatnia szansa w tym roku. Po chwili rozmyślań zdałam sobie sprawę z czegoś bardzo istotnego, co wcześniej mi umknęło. Spojrzałam się na chłopaka, który zauważył, że się w niego wpatruję i odwrócił na moment głowę.
-Hmm? - mruknął pytająco.
-Tak sobie pomyślałam - zaczęłam - jest jeszcze jasno, a ciebie nadal poszukuje okoliczna policja.
-Możliwe - odparł beztrosko.
-Nie boisz się, że ktoś cię rozpozna? - zapytałam ze zdziwieniem.
-Popatrz na mnie - poprosił.
Przeniosłam wzrok z autostrady na twarz Nialla. Miał na sobie czarne Ray-Bany i czapkę z daszkiem, fullcapa.
-Wyglądam jak ta sama osoba ze zdjęcia w liście gończym, który wyświetlali w telewizji? - zapytał.
Faktycznie, na fotografii miał postawione do góry włosy, co może było detalem, ale wiele zmieniało.
-Ja bym cię rozpoznała - odparłam, ale z lekkim zawahaniem.
Niall roześmiał się.
-Ty może tak - przyznał mi rację, po czym dodał - Zaspokój moją ciekawość, po czym byś mnie rozpoznała?
Zamilkłam na chwilę, zastanawiając się, co mam mu odpowiedzieć.
-Po ogólnym sposobie bycia, po tym jak chodzisz. Charakterystycznie przygryzasz wargę kiedy się denerwujesz albo nie wiesz co powiedzieć - ciągnęłam, słowa z łatwością wypływały z moich ust - I ten twój śmiech...
-Tak? Co z moim śmiechem? - zapytał.
-Rozpoznałabym go wszędzie - skończyłam.
Popatrzył się na mnie ze zdziwieniem, sprawiając, że się zaczerwieniłam.
-Widzę, że całkiem dużo o mnie wiesz, mimo że spotkaliśmy się zaledwie kilka razy - uśmiechnął się z wyraźnym poczuciem triumfu.
-Po prostu mam fotograficzną pamięć - powiedziałam bez przekonania.
-A może po prostu dużo o mnie myślałaś? - zapytał i w tym samym momencie głośno się zaśmiał.
Moje policzki przybrały jeszcze intensywniejszy odcień czerwieni. Zawstydziłam się i odkręciłam głowę w bok, pod pretekstem podziwiania wybrzeża. Niall chyba zauważył moje zmieszanie, bo przestał się śmiać i wyszeptał.
-Ja też o tobie myślałem.
Odkręciłam się i spojrzałam na niego. Wyraz jego twarzy był poważny, widziałam, że wypowiedzenie tych słów nie było dla niego łatwe. Chyba nie lubił mówić tego, o czym myślał, mówić o swoich uczuciach.
Rozumiałam go doskonale, też nie byłam w tym dobra.
Niall potrząsnął głową, jakby chciał odgonić otaczające go myśli.
-Uhm, a co do tego poprzedniego pytania - zaczął, szybko zmieniając temat.
Byłam ciekawa tego, co powie.
-Tak? - zachęciłam go do kontynuowania.
-Tam gdzie jedziemy raczej nikt mnie nie rozpozna - powiedział.
Spojrzałam na niego zdziwiona.
-Wywozisz mnie aż tak daleko? - zapytałam.
-Nie - zaprzeczył szybko, chyba obawiając się, że mnie przestraszył.
Nie wiedziałam co powiedzieć, więc po prostu wcisnęłam się głębiej w fotel, zaczynając bawić się kosmykami włosów.
-Powiedziałem, że nikt mnie nie rozpozna - zaczął Niall, przerywając wszechobecną ciszę - ale to nie do końca prawda. Jedziemy tam właśnie z tego powodu.
Uniosłam brew w geście zakłopotania.
-Mógłbyś mi to wytłumaczyć w jakiś bardziej logiczny sposób? - poprosiłam.
-Oh, chodziło mi o to, że wesołe miasteczko należy do mojego starego znajomego. Zaufanego - podkreślił ostatnie słowo.
Pokiwałam głową, dając mu tym samym do zrozumienia, iż przyjęłam to do wiadomości.
Popatrzyłam ponownie na wybrzeże, morze wyglądało cudownie, woda mieniła się, odbijając promienie słoneczne.
-Za chwilę będziemy na miejscu - powiedział Niall, przerywając moje rozmyślania.
Rozejrzałam się dookoła. Nizinny teren po mojej jednej stronie powoli ustępował miejsca dla gęstego lasu. Po drugiej nadal widziałam wybrzeże i wysokie klify, o które rozbijały się fale, tworząc białą pianę.
Kilka minut później Niall gwałtownie skręcił w drogę prowadzącą w stronę morza. Po krótkim czasie moim oczom ukazał się szczyt diabelskiego młyna, dzięki czemu mogłam stwierdzić, że dojechaliśmy na miejsce.
Całe wesołe miasteczko było położone nad zatoką - i z tego, co mogłam dostrzec - utrzymane w stylu retro. Żadnych tandetnych baloników z różowymi jednorożcami, czy tego typu sztucznych gadżetów.
Kiedy tylko zobaczyłam lunapark z daleka, pomyślałam, że jest cudowny, klimatyczny i tajemniczy.
Wpatrywałam się jak zahipnotyzowana do czasu, gdy obok mnie Niall otworzył drzwi i czekał, aż wysiądę.
-Wszystko w porządku? - zapytał, przyglądając mi się badawczo.
-Jasne - odpowiedziałam bez zawahania.
Spojrzałam na niego, a on podał mi dłoń i pomógł wysiąść z samochodu. Gdy stałam już na parkingu, objął mnie od tyłu swoimi silnymi ramionami, przełożył moje włosy na jedną stronę i przybliżył swoje usta do mojego ucha.
-Inni mogą zabrać cię w podróż po całym świecie. Ja zabiorę cię tam, gdzie chcesz jechać - wyszeptał.
Obrócił mnie i przyciągnął do siebie. Jego miękkie palce dotknęły mojej skóry, kiedy delikatnie pogładził mnie po policzku. Spojrzał mi prosto w oczy, sprawiając, że poczułam, jakby prześwietlał mnie na wylot. Ciągle nie mogłam przyzwyczaić się do głębi jego niebieskich tęczówek.
Pocałował mnie delikatnie, ale zdecydowanie, łącząc nasze usta. Po chwili jego język odnalazł lukę pomiędzy moimi wargami, czym dodał zbliżeniu namiętności. Miałam wrażenie, że zaraz ugną mi się kolana, ale w tym samym momencie chłopak odsunął się i wziął mnie za rękę.
-Chodź ze mną - powiedział.
Posłusznie pozwoliłam mu się prowadzić krętą ścieżką prowadzącą w dół do wesołego miasteczka.
Gdy mijaliśmy wysoką bramę, Niall pomachał komuś, kogo dostrzegł w oddali.
W środku wesołe miasteczko nie było takie żywe jak wydawało się z zewnątrz. Owszem, wszystkie atrakcje zachęcały jasnymi neonami, ale brakowało mi biegających wokół dzieci, dorosłych przechadzających się między stoiskami. Brakowało mi ludzi.
Niall chyba zauważył, że coś mnie zastanawia.
-Faktycznie, na razie jest tu spokojnie - powiedział - Wszystko powinno ożyć późnym wieczorem.
Nie wiem, czy czytał mi w myślach, czy po prostu najzwyczajniej w świecie zgadł o czym myślałam.
Uśmiechnęłam się, a Niall odpowiedział tym samym. W tym samym momencie zauważyłam wysokiego mężczyznę stojącego przy karuzeli z kucykami.
-Nialler! - krzyknął, a chłopak puścił na chwilę moją dłoń, aby móc uścisnąć przyjaciela.
Domyśliłam się, że to była zaufana osoba, o której mówił mi wcześniej Niall.
-Minęło trochę czasu - odpowiedział Niall, potrząsając dłonią mężczyzny.
Stałam z tyłu, nie wiedząc co zrobić, więc po prostu kopałam czubkiem buta kamienie na ścieżce.
Niall chyba przypomniał sobie, że za nim stoję, bo odwrócił się i pociągnął mnie za rękę, jednocześnie obejmując w pasie.
-Meg, poznaj Josha - Josh skinął głową.
Uścisnęliśmy sobie dłoń, chłopak uśmiechnął się przyjaźnie.
-Meg, miło mi cię poznać - powiedziałam.
-Josh, czemu tu jest tak cicho? - wtrącił Niall, pytając Josha o to, co wcześniej zastanawiło również mnie - Zazwyczaj to miejsce tętniło życiem, z tego co pamiętam.
-Stary, jesteście dość wcześnie, poczekajcie kilka godzin, a zobaczycie co to znaczy zabawa w wesołym miasteczku! - odpowiedział Josh.
Niall zdjął czapkę i przeczesał włosy, zakładając ją po chwili z powrotem.
-Muszę iść, dopilnować kilku spraw - powiedział Josh - Jakby to powiedzieć...rozgośćcie się.
Uśmiechnął się i odszedł w stronę jednego z namiotów.
-Gdzie chcesz iść najpierw? - zapytał Niall, stając przede mną.
Rozejrzałam się dookoła, sprawdzając co mam do wyboru. Mój wzrok zatrzymał się na diabelskim młynie, ale po chwili kątem oka zobaczyłam Dom Grozy i wiedziałam, że to właśnie tam chcę pójść.
-Żartujesz? - spytał Niall, widząc jak z uśmiechem wpatruję się w wybrany obiekt.
-Nie, dlaczego? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie - Lubię czasami się bać.
-Odniosłem inne wrażenie - odparł, unosząc brew.
-Owszem, nie lubię uczucia strachu, ale jeśli jest wywołane przez realne osoby. Duchów przecież nie ma, więc nie mam się czego bać - odpowiedziałam.
-A co jeśli tak naprawdę jestem wampirem? - zapytał z uśmiechem, stając za mną - Co, jeśli cię ugryzę?
Roześmiałam się, ale kiedy poczułam usta Nialla na mojej szyi, jego zęby delikatnie muskające moją skórę, jedyne, co wydobyło się z moich ust to stłumiony jęk.
-Niall - wyszeptałam.
-Hmm? - mruknął, tak, że poczułam na skórze wibracje. Oderwał swoje przyciśnięte mocno wargi od mojej szyi - Podobałem ci się jako wampir?
-Bardzo - odmruknęłam, cicho dotykając ciemniejszego śladu, który zostawił na mojej skórze.
Jego śmiech poniósł się echem.
-Chodźmy - powiedział, chwytając mnie za dłoń.
Podeszliśmy do namiotu, nad którym wisiał szyld z napisem informującym o tym, że stoimy przed Domem Grozy. Wychyliłam się w bok, by zobaczyć, czy Dom jest dużych rozmiarów. Ciągnął się dość daleko, byłam ciekawa, co zastaniemy wchodząc do środka.
-Pani przodem - Niall wykonał zapraszający gest ręką, podnosząc płachtę wejścia do namiotu.
Przewróciłam oczami i weszłam do środka, a tuż za mną podążył Niall, tym samym puszczając materiał i pogrążając namiot w niemal zupełnej ciemności.
Moje oczy dopiero po chwili zaadaptowały się do wszechotaczającego nas mroku, szczególnie, że na zewnątrz dopiero powoli zapadał zmrok i było jeszcze stosunkowo jasno.
Niall pewnie ujął moją dłoń i razem wkroczyliśmy w głąb namiotu. Zewsząd dobiegały różne odgłosy, takie jak chichot czarownic, czy pomruki jakichś dziwnych stworzeń. Gdzieniegdzie paliły się blaknącymi płomieniami czarne świece. Na razie zapowiadało się na większą komedię niż horror.
Po przejściu kilku kroków doszliśmy do skraju czegoś urządzonego na kształt cmentarza, gdzie należało przejść przed stojący na środku korytarza ogromny grobowiec. Ruszyłam pewnym krokiem w jego stronę, Niall posłusznie podążył za mną. W środku grobowca na środku stał sarkofag, z którego, gdy tylko weszliśmy, wyskoczyła postać wysuszonej mumii kołysząc się w akompaniamencie dźwięków, które miały pewnie nadać całej sytuacji grozy.
Ominęliśmy mumię łukiem i przeszliśmy dalej. Po drodze wylatywały z sufitu plastikowe nietoperze, co chwilę z zaułków wyskakiwały figury Frankenstein'a, wampirów czy duchów na sprężynach, co sprawiało, że drżałam, ale raczej z zaskoczenia niż strachu. Niall objął mnie i przycisnął mocniej do siebie.
-Jak myślisz, daleko jeszcze do końca? - zapytałam.
-Nie mam pojęcia - odparł - Ale chyba kończą im się tu pomysły, więc sądzę, że nie tak daleko.
Ruszyliśmy do ostatniej salki, która była pusta, ale gdy tylko weszliśmy, ze wszystkich stron zaczęły nadlatywać na sznurkach sztuczne ptaki, czarne wrony.
Na Niallu nie zrobiło to większego wrażenia, ale ja wtuliłam się w niego, panicznie reagując na obiekty, które wciąż jeszcze kołysały się na sznurkach.
-Hej, o co chodzi? - zapytał cicho Niall, kładąc rękę na mojej głowie i przyciskając do niej swój policzek.
Ciągle cała się trzęsłam, próbując jakoś się uspokoić.
-Mam ornitofobię - odpowiedziałam krótko.
Niall pogładził mnie po włosach.
-Ja też nie przepadam za ptakami - odparł, po czym dodał - Chodźmy stąd, to chyba koniec trasy.
Wyprowadził mnie z namiotu, a ja powoli opanowywałam emocje.
Po chwili podszedł do nas Josh, który najwidoczniej załatwił już swoje sprawy.
-Podobało się? - zapytał z uśmiechem - Widzę, że trochę się przestraszyliście.
-Nie, po prostu nie lubię ptaków - zaprzeczyłam szybko - Mumie, wampiry i cała reszta była do zniesienia.
-Chcecie iść gdzieś indziej? - zaproponował nam Josh.
-Myślę, że pójdziemy się przejść po lesie, musimy niedługo wracać, prawda? - Niall spojrzał na mnie porozumiewawczo.
-Uhm, tak, Niall ma rację - przytaknęłam, nie wiedząc do końca co chodzi mu po głowie i co planuje.
Pożegnaliśmy się z Joshem, który zachęcił nas do odwiedzenia wesołego miasteczka, kiedy kolejny raz będziemy mieli ochotę na trochę zabawy.
-Dlaczego go spławiłeś? - zapytałam Nialla, gdy wychodziliśmy już na parking.
-Uwierz mi, nie chciałabyś przebywać z nim dłużej. Uwielbiam go, ale kiedy się rozgada to nie potrafi przestać - uśmiechnął się.
Myślałam, że wsiądziemy do samochodu, ale Niall skręcił w bok, na ścieżkę prowadzącą w głąb lasu. Akurat ta część była prawdziwa z tego, co powiedział Joshowi.
-Nie możemy naprawdę już wracać? - spytałam. Prawdę mówiąc, byłam już trochę zmęczona i miałam ochotę po prostu położyć się na łóżku. Nie wiedziałam gdzie i jak daleko chce mnie jeszcze prowadzić, na nogach miałam buty na chudej podeszwie, co nie ułatwiało mi spaceru po lesie.
Nagle Niall zatrzymał się i stanął przede mną, po chwili obrócił mnie tak, że za plecami miałam przyciśnięty do pleców pień drzewa.
-Nie lubię jak tak robisz - wyszeptałam.
Przypominało mi to nasze pierwsze spotkanie, kiedy zachował się naprawdę brutalnie. W takich chwilach widziałam tę samą brutalność w jego oczach. Ledwo się tliła, ale w każdej chwili mógł ten płomień podsycić i to mnie przerażało. Bałam się, że zrobi się tak samo oschły jak wtedy, kiedy praktycznie wyrzucił mnie ze swojego domu. Wiedziałam, że pośrednio miało to związek z Trevorem, a tak przynajmniej chciałam to sobie tłumaczyć.
Niall obrócił nas tak, że teraz to on był przyciśnięty do drzewa, a moje nogi znalazły się pomiędzy jego. Objął mnie ramionami, opierając swoje dłonie z tyłu moich pleców, na wysokości bioder.
-Tak lepiej? - zapytał.
-Uhm - mruknęłam.
-Meg? - delikatnie uniósł moją brodę, tak bym mogła patrzeć mu w oczy.
Podniosłam głowę, odwzajemniając spojrzenie i czekając na jego dalsze słowa.
-Co do mnie czujesz? - zaskoczył mnie, zupełnie nie wiedziałam jak się zachować, co odpowiedzieć.
-Niall... - zaczęłam, próbując odwlec to, co miałam powiedzieć i to, czego najwyraźniej oczekiwał - Sama do końca nie wiem. Nie każ mi teraz o tym decydować. Nic o tobie nie wiem.
-Zaprzeczasz sama sobie. Nie pamiętasz już co powiedziałaś mi w samochodzie? - wyszeptał.
Uniosłam brew.
-To, kiedy mówiłaś po czym rozpoznałabyś, że to ja - przypomniał.
-Och... - westchnęłam.
-Pozwól mi się kochać - powiedział, patrząc mi prosto w oczy.
-Nie wiem czy jestem gotowa. Niall, ja się boję - dokończyłam.
-Nie boisz się wampirów, duchów, ciemności, a boisz się zakochać? - powiedział powoli, przybliżając swoje usta do moich.
Tuż przed złączeniem naszych warg oboje usłyszeliśmy coś, co sprawiło, że Niall momentalnie ode mnie odskoczył.
Dźwięk dochodzący z wesołego miasteczka.
Wystrzał z pistoletu.




_________________________
Jeśli chcecie nadal być informowani o rozdziałach, napiszcie chociaż swój nick z tt w komentarzu. Dzięki temu będę wiedziała, czy nie informuję kogoś, kto nie czyta bloga.
xx

73 komentarze:

  1. świetny *____* super piszesz.! jhguidxhgfnsjzvhouis :D nie ma słów .! xx @Julia_Poland99

    OdpowiedzUsuń
  2. [Ten komentarz może nie mieć jakiegokolwiek sensu, ponieważ pisałam go pod wpływem emocji]

    Jezu! Jezu! Dlaczego w takim momencie! : OO
    kjkdnjknckjnfklddkeoed, Boże, odwaliłaś kawał dobrej roboty, rozdział jest świetny, cudowny... I ten wystrzał. Nie mam pojęcia czego się spodziewać, zapewne nie wróży to nic dobrego. Boże, kocham Hunger'a. Moje ulubione fanfiction. Akdjkjmksamkmckmfkmkkdkwereec. Jezu! Tego się nie da opisać :O Jak Meg mówiła o nim w samochodzie, a potem Niall z tą miłością... o matko. Nie, nie umiem się ogarnąć. Chyba dzisiaj nic mądrego nie napiszę. Z niecierpliwością czekam na następny rozdział :D

    @mysweetieharry

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam cię. Po prostu cię uwielbiam. Powiem więcej, ja cię kocham... ale jeśli będziesz zatrzymywać akcje w takim momencie to cie kiedyś zabiję.

    Kocham to jaki Niall jest w tym fanfiction. W ogóle niepodobny do prawdziwego Nialla z charakteru, bo ten prawdziwy to taki duży słodki dzieciak, a ten to... mrah hahaha.

    Wymaż z pamięci ten komentarz, błagam.

    OdpowiedzUsuń
  4. O boze to jest rewelacyjne! Caly rozdzial jest swietny, kazde slowo..
    Nie moge sie doczekac kolejnego rozdzialu.
    I ten wystrzal z pistoletu, to Trevor? Czekam na kolejny. Przepraszam ze tak krotko i bez polskich znakow, ale pisze z telefonu x

    @KingaKinga99

    OdpowiedzUsuń
  5. ojapieerdolee tylko nie ten przemily Josh! Jesli to Travor to ja wbijam do fabuly i jesli wybaczysz, troche ci tam namieszam, wyrywajac mu nogi z dupy! Nienawidze kolesia i az musialam tu przelac moje emocje (czego wczesniej nie robilam, przepraszam) bo chyba bym wybuchla! Chuj! Z zapartym tchem bede czekac na kolejny i jak sie okaze, ze Josh jest ranny lub CO GORSZA nie zyje, to umre razem z nim. Moze uprzedz mnie, zebym przygotowala cos na wydmuchanie nosa xD a co do sceny pod drzewem miedzy tymi dwojga, to... cholera, az mi sie goraco zrobilo. To bylo w jakis tam pokrecony, Niallowy sposob slodkie i serce mi sie stopilo jak to czytalam, awww. Dobra, na koniec chcialam jeszcze przeprosic za to, ze nie uzywam polskich znakow i zrobilam pewnie milion bledow, ale pisze z mojego ukochanego starego grata, ktory nic tylko sie zacina. Czekam na kolejny i zycze weny :) @nemeyeth_

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie na stówe informuj dalej <3 super opowiadanie, kocham je czytać c:


    @biczplizz

    OdpowiedzUsuń
  7. Ty mi, kurwa, chyba specjalnie chcesz ciśnienie podnieść! Jak możesz kończyć rozdział w taki sposób? W takim momencie! Umrę przez ciebie kiedyś, Boooże! No nie mogę, on jest taki zajebisty! Nie mogę się na niczym skupić, noo. Omfg, omfg, chcę więcej już, nooo!
    Pisz mi dużo, szybko!

    OdpowiedzUsuń
  8. Omgomgomgomgomg. #DEAD
    NO ZAJEBISTY PO PROSTU NO JEZU, ZARAZ SIE ROZRYCZE NO XD TEN PARK I WGL NEG SCENY, ASDFFGHJKL *-* A TEKST HORANA "BOISZ SIĘ ZAKOCHAĆ" TO TOTALNIE POMYŚLŁAM O SHE'S NOT AFRAID XD DAWAJ NASTĘPNY BO UMIERAM GXOQOEYSVXNZMQPQUEBXUDBZ <333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze skojarzenie z piosenką! :D x

      Usuń
    2. Ja też pomyślałam o "She's not afraid", bo sama słuchając piosenek chłopców szukam inspiracji i też chciałam w jednym z imaginów wykorzystać te słowa! (:
      A skoro już tutaj komentuję to nie będę schodziła tam, niżej, żeby dodać drugiego komentarza i od razu napiszę, że kiedy czytam "Josh" to widzę naszego Josha Devina perkusistę, którego kocham nad życie. <3
      Jesteś Bogiem!

      Usuń
  9. omg !!! cudowne , cudowne , cudowne .. <3 <3 <3 kocham twojego bloga <3 <3 <3 @Nialleer_x

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. SUPER ROZDZIAŁ ! *_____________* @Free_Hugs_69

    OdpowiedzUsuń
  12. @_MaaaJKA_ JESTEM WIERNĄ CZYTELNICZKĄ I BARDZO ZALEŻY MI NA DOSTAWANIU POWIADOMIEŃ O ROZDZIAŁACH :) A co do rozdziału, brak mi słów JESTEŚ NIESAMOWITA *________*

    OdpowiedzUsuń
  13. mega, mega, mega xx Ja chce być informowana @Firthowna :))

    OdpowiedzUsuń
  14. bożeeeeee, umrę przez ciebie, jak można kończyć w takim momencie ? czekam do następnego *O*
    + chcę być nadal informowana @DateWithNialler

    OdpowiedzUsuń
  15. KOCHAM TO NAD ŻYCIE (JAK WIESZ) OMFG NIE MOGĘ NIC POWIEDZIEĆ I JESZCZE SŁOWA NIALL'A NA KONIEC! <3 <3 <3
    (@alsaganek)

    OdpowiedzUsuń
  16. To jest niesamowite! *-*
    Nialler - uuu *-*
    Dlaczego czarownico zakończyłaś w takim momencie?! Ughh
    Dziękuję Ci za to, że jesteś :)))

    Piszesz bardzo starannie, tak płynnie. Nie zauważyłam żadnego błędu ortograficznego CO BARDZO CENIĘ, ponieważ LEPIEJ się czyta :).
    Są one długie (co jest kolejnym plusem :)) Normalnie AAAAAAAAAAAAAAAAAA *-*
    Mam takie pytanie... dlaczego HUNGER? To przecież głód.. No tal Niall uwielbia jeść ale czy to ma jakiekolwiek powiązanie? :O HAHA MĄDRA JA Jeszcze jedno pytanie sama wykonałaś nagłówek? Ślicznyyy <3 Chciałabym umieć pisać tak samo ŚWIETNIE jak ty ;c Uhh, no cóż :) Soł, dziękuję za to, że to piszesz
    Dziękuję za to, że BEZBŁĘDNIE! :D
    DZIĘKUJĘ ZA TO, żeeeeee........ no po prostu DZIĘKUJĘ <3

    zapraszam do siebie :) mam krótkie rozdziały więc nie zajmie Ci to dużo czasu (pozostawisz po sobie ślad? :)) eh czekam na następny <3
    @jestem_Ola (dzięki za powiadamianie :))
    www.l-w-z-t-n.blogspot,com :)
    Love xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hunger to także żądza, pożądanie :)
      Samą bardzo denerwują mnie błędy na blogach typu fanfiction właśnie, dlatego staram się, żeby to jakoś miało 'ręce i nogi'.

      Usuń
    2. +tak, nagłówek zrobiłam sama :)

      Usuń
    3. Woow *-* U're genius :D

      Usuń
  17. O jezu, końcówka mnie strasznie ciekawi ! ;3

    OdpowiedzUsuń
  18. Rozdział genialny, jak zawsze :) Bardzo mnie ciekawi ta końcówka i co będzie dalej.
    gabik93

    OdpowiedzUsuń
  19. rozdzial mega wow♥♥ @ClaudiaRus2

    OdpowiedzUsuń
  20. ♥♥♥ @Lulu_Kinia

    OdpowiedzUsuń
  21. aaaaaaaaa!! z niecierpliwością czekam na następny:) boskieboskieboskie!:D @one_belief

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny rozdział!
    Dlaczemu przerwałaś w tym momencie? ;D
    No nic... Pozdrawiam i życzę dużo wenki!
    P.S. Kiedy dałabyś radę dodać 12 rozdział? (tak mniej więcej)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę nic obiecywać, ale na pewno przed sobotą :)

      Usuń
  23. @rockkk_me
    a rozdział zajebistyy !

    OdpowiedzUsuń
  24. WOW na prawdę super.
    Mogłabyś mnie informować o nowych rozdziałach? @wildnessmute

    OdpowiedzUsuń
  25. super moglabys mnie informować o rozdziałach @vickicyrus

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny rozdział i skończony w takim momencie, że ugh. btw mogłabyś mnie informować o rozdziałach? @CuteAccentLads :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Boziu ty przechodzisz sama siebie ! uwielbiam jak piszesz ♥ jeżeli byś mogła to informuj mnie dalej o rozdziałach @Bianka_x3

    OdpowiedzUsuń
  28. łoooo matkoooo :o
    czekam na kolejny! kuurde..
    haha :>
    @wyrcia xx.

    OdpowiedzUsuń
  29. nawet nie wiesz jak długo czekałam na ten rozdział ! cudowny ! po prostu cię uwielbiam .
    twój styl pisania .
    twój dobór słów .
    ciebie całą .
    no brak mi słów , po prostu : WOOOOOW !
    ~ nowa czytelniczka z :
    http://shadow-fanfic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Boże cieszę sie jak małe dziecko na widok cukierka kiedy widzę nowy rozdział ; D . Była taka cudna scena i tu strzał .. ciekawa jestem co będzie dalej ; D @Rooxankaa

    OdpowiedzUsuń
  31. Jezu.. Ja chcę już kolejy ! <3

    Możesz mnie informować ? - @pysia_aaw

    OdpowiedzUsuń
  32. Genialne czekam na nn:*

    OdpowiedzUsuń
  33. AWWWWWWWWWWWWWW <3 tt: @MartynaSmile

    OdpowiedzUsuń
  34. świetne @fac3drop :))))))))

    OdpowiedzUsuń
  35. Super rozdzial! Moj tt: @haroobumkom :) xx

    OdpowiedzUsuń
  36. Omg. W takim momencie;o
    Koooocham ten rozdział. <3
    liamowe_love

    OdpowiedzUsuń
  37. @case_ff informuj :)

    OdpowiedzUsuń
  38. wow! okijuhygtfcvfghjuki czekałam cały dzień, żeby to przeczytać, a i tak wieczorem usnęłam i czytałam to w szkole. Teraz jest 16 i muszę opisać swoje emocje w postaci komentarzu, więc
    plokiuytfrdgthjukijuhygtfrdgthjkijhygtfrdghjkijhgfdfghjukiuhygtfrdefrg
    MATKO ŚWIĘTA OKIJUHYGFDCFVGHJKIIGVFGHJUIKO PRZECIEŻ JA UMRĘ, OK? oijuhgfcghjkioijuhgfcghjkijhgfdcxcfghjkhgfdcfghjkjhgfdcfvghjkhgfdcfghjk wiem, że to 'lkjuhygtfgthjk' to nic co czuje, ale moje myśli mówią mi 'więceeeeeeej, więcej!' nawet zaczełam czytać coś innego o Niall'u, ale BITCH PLEASE to nie może się równać z tym. iuhygfvhuijuhg, UMIERAM SOBIE :3

    @Kateiloveyou1

    P.S. Wiem, bardzooo rozwinięty mój komentarz :')

    OdpowiedzUsuń
  39. @IKnetki Kocham tego bloga xx

    OdpowiedzUsuń
  40. i znowu kończy się tak, że nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :D masz naprawdę wielki talent :)
    będę wdzięczna za informowanie :) @DamePaynee

    OdpowiedzUsuń
  41. Super rozdział :) Jak zobaczyłam "Josh" to od razu pomyślałam o naszym kochanym perkusiście <3 Oby nic mu się nie stało, bo zabiję Trevora własnoręcznie ;D
    ________
    Chciałabym być dalej informowana: @I_Am_Swagger_JB

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetny ! Świetny ! Świetny ! :D ♥
    @wero1769

    OdpowiedzUsuń
  43. Trafiłam na Twojego bloga dzisiaj i muszę przyznać, że bardzo mi się spodobał :) Jak mogłaś przerwać w takim momencie?! :P Byłabym wdzięczna gdybyś informowała mnie na TT o nowych rozdziałach. Mój nick -@TheRealAniaaa z góry dzięki :) xx

    OdpowiedzUsuń
  44. Cudny! *o* Jest taki kjashfbaljhsjfbsjakvkl ^^... Nie mogę się doczekać następnego! :3
    P.S Chciałabym Cię prosić abyś mnie informowała na tt: @_Paulina01_ o nowych rozdziałach :*. xx

    OdpowiedzUsuń
  45. @GlonekSandra

    OdpowiedzUsuń
  46. Kocham to *-*
    Stało się to moją codziennością. To uczucie, może raczej wyobrażenie, że przyjdę do domu i będę mogła przeczytać nowy rozdział tego cudownego opowiadania. Płynność pisania i te emocje które towarzyszą przy jego czytaniu to to czego szukałam już w wielu opowiadaniach, ale odnalazłam w twoim. xx

    OdpowiedzUsuń
  47. boże, zakochuję się w tym coraz bardziej. proszę dodaj kolejny xxx + mogłabyś mnie informować? (@juliette_deesse)

    OdpowiedzUsuń
  48. Uwielbiam twojego bloga <3333 Proszę informuj mnie o nowych rozdziałach <333 @NattFortuna

    OdpowiedzUsuń
  49. To jest zajebiste ! Przepraszam ze tak długo nic nie pisałam byłam na wyjeździe ;( ale jestem ! Mam nadzieje zenie chodzi o Josha bo inaczej Trevor zginie ! Oczywiście ja go zabije; najlepiej smażąc go we wrzącym oleju, albo zjedzie po tarcze do wanny pełnej wódki !
    A ta scena pod drzewem ?! Totalna zajebioooza ;)
    Pisz dalej !
    @NiallNipples_69
    Zapraszam:
    http://nobody6969.blogspot.com/
    http://nobody6969.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. BOSKIE opowiadanie dziś zaczęłam czytac i jest to najlepsze opowiadanie o Bad Niallu :D Pokochałam te opowiadanie od samego początku. Chciałabym być informowana na tt o nowych rozdzialach: @Justyna919

    OdpowiedzUsuń
  51. Boże to jest boskie nieziemskie niesamowite,... dzisiaj dopiero znalazłam twoje opowiadanie i wprost nie mogę się doczekać żeby przeczytać kolejne rozdziały :) pozdrawiam masz talent
    @GosiaLove

    a co zabawniejsze też mówią na mnie Meg i też się boję ptaków :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Kocham cie dziewczyno! Nie mogę sie doczekać nexta!♥

    @Olkaa1369

    OdpowiedzUsuń
  53. Asdfghjkl ;D @Oops_My_Justin

    OdpowiedzUsuń
  54. O boże końcówka boje sie

    OdpowiedzUsuń
  55. Boże to jest zajebiste ! <3333

    OdpowiedzUsuń
  56. Uwielbiam to, zaczynam się strasznie wczuwac w to opowiadanie, wspaniale,piszesz:) a to jaki jest Niall.. Idealny i gdy powiedział 'boisz się zakochać?' Ciarki mnie przeszły normalnie ghhdsgf kocham to!<3

    OdpowiedzUsuń
  57. @KarolinaSzalek :))) rozdział świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Wiem, że jestem bardzo do tyłu, ale dopiero dzisiaj odkryłam twojego bloga i się w nim prakrycznie zakochałam *.* masz talent do pisania!
    A odnośnie rozdziału, to myślę, że Josh ich zdradził :) coś czuję, że "jego sprawy" = "zawiadomienie policji"

    OdpowiedzUsuń
  59. -Nie boisz się wampirów, duchów, ciemności, a boisz się zakochać? - powiedział powoli, przybliżając swoje usta do moich. =She's not afraid <3

    OdpowiedzUsuń
  60. Też od razu skojarzyłam z She's Not Afraid :D
    Kurde, wciągnęłam się. Mam się dzisiaj jeszcze nauczyć na spr. ale co tam - nie mogę przestać tego czytać *-*

    OdpowiedzUsuń