poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Rozdział 5

Delikatnie położyłem ją na tylnym siedzeniu, po czym przykryłem kocem znalezionym w bagażniku. Uśmiechnąłem się widząc jej delikatnie rozchylone usta, które miałem ochotę pocałować, ale bałem się, że ona się obudzi. Chciałem, żeby była moja i tylko moja. Nie wyobrażałem sobie, że ktoś inny mógłby ją dotykać, całować, skrzywdzić...
Meg przekręciła się i podłożyła ramię pod głowę. Włosy opadły jej na twarz, ale schyliłem się i delikatnym gestem założyłem wolne kosmyki za ucho. Uśmiechnęła się przez sen. Tak bardzo marzyłem, bym to ja był powodem tego uśmiechu. Przeszedłem dokoła samochodu, by wejść do środka, próbując cicho zamknąć drzwi od strony kierowcy. Miałem nadzieję, że silnik auta nie obudzi dziewczyny. Odpaliłem samochód i powoli opuściliśmy plażę, kiedy wyjechałem na autostradę.
Było już dość ciemno, słońce zaszło kilka minut temu. Uwielbiałem jazdę po zmierzchu, czułem się wtedy taki wolny. Jakby nic nie mogło zaburzyć szczęścia, które dawały mi powiewu wiatru we włosach. Odwróciłem głowę przez ramię upewniając się, że Meg nadal śpi. Zdałem sobie sprawę, że nie wiem w sumie gdzie mam jechać. Pojechanie do jej domu nie wchodziło w grę, szczególnie że jej ojca mógł przerazić widok człowieka oskarżonego o morderstwo ze śpiącą córką na rękach. Postanowiłem, że najlepszym wyjściem będzie zawiezienie jej do mojego mieszkania.
Po kilkunastu minutach jazdy spokojną autostradą byliśmy na miejscu. Zatrzymałem samochód na podjeździe, po czym podszedłem do drzwi, wyjąłem z kieszeni klucz i otworzyłem drzwi na oścież. Wyciągnąłem z auta Meg i ułożyłem ją sobie w ramionach. Znowu bezwładnie wtuliła się we mnie, wywołując u mnie uśmiech. Kolanem zatrzasnąłem drzwi auta i wszedłem do mieszkania. Mój dom nie był duży, jednopiętrowy, otoczony drzewami. Było cicho, jak zwykle, ale tym razem mnie to cieszyło, bo nic nie było w stanie zakłócić snu dziewczyny, która leżała w moich ramionach. Zastanawiałem się, czy wejść do salonu, ale po chwili namysłu postanowiłem jednak zostawić ją na łóżku w mojej sypialni. Wszedłem po schodach, po czym skierowałem się do niewielkiego pokoju z dużym łóżkiem, na którym położyłem Meg, okrywając ją kocem. Jej brązowe włosy ułożyły się delikatnymi falami na poduszce, okrywając prawie całą jej powierzchnię. Miałem ochotę się do niej przytulić, ale podejrzewałem, że nie byłaby zadowolona z takiego obrotu spraw. Ciągle czułem, że będzie mi trudno się do niej zbliżyć, mimo że już raz się całowaliśmy. Chciałem, żeby następnym razem to ona przejęła inicjatywę, bo miałbym pewność, że tego chce. Wciąż sam do końca nie wiedziałem, co mnie w niej pociągało, ale tak bardzo tęskniłem za jej widokiem, a kiedy już ją zobaczyłem, to coś się we mnie ruszyło. Nigdy nie czułem czegoś takiego przy innej dziewczynie. Delikatnie rzecz ujmując, byłem z innymi dziewczynami tylko z przyczyn czysto...fizycznych. Z Meg było inaczej, nie chciałem jej skrzywdzić. Ogromnie cieszył mnie fakt, że spróbowała mi zaufać, mimo wszystkich okoliczności, które towarzyszyły nam od początku, od naszego pierwszego spotkania.
Po raz pierwszy w życiu chyba się zakochałem.
Podszedłem do okna i pociągnąłem zasłony, wcześniej jeszcze zwracając uwagę na księżyc w pełni, który świecił dziś wyjątkowo jasno.
Wyszedłem z pokoju, po cichu zamykając za sobą drzwi. Skierowałem się na dół, do kuchni. Wyjąłem puszkę jakiegoś gazowanego napoju i kawałek kurczaka, który jakimś cudem ocalał z wczorajszej kolacji. Nie przeszkadzało mi, że był zimny, nie smakował tak źle z kromką chleba. Wziąłem jedzenie i przeniosłem się do salonu, gdzie zamierzałem spędzić dzisiejszą noc. Talerz odłożyłem na mały stolik i rozłożyłem niewielką kanapę, wyjmując z jej schowka jakąś kołdrę i poduszkę. Miałem ochotę włączyć telewizor, ale bałem się, że głośne dźwięki obudzą Meg. Leżąc w ciszy, doszedłem do wniosku, że jej rodzice muszą się martwić o to, gdzie jest ich córka. Wyszedłem z domu, podszedłem do auta, idąc po kamienistej alejce. Zauważyłem plecak Meg leżący na tylnym siedzeniu. Z bocznej kieszeni wyjąłem jej smartfona i napisałem krótkiego sms'a.

Do: Tata
Nie martwcie się, śpię u przyjaciółki, świętujemy pierwszy dzień w szkole. Wrócę rano.
xx

Odłożyłem telefon na miejsce, wcześniej przestawiając go w tryb milczący, po czym wróciłem do domu, zamknąłem drzwi na klucz i wróciłem na moje poprzednie miejsce, poprawiając poduszkę, która spadła za kanapę.
W końcu postanowiłem jednak coś obejrzeć, jednocześnie wyłączając głos. Przerzucając kanały trafiłem na jakiś archiwalny mecz, którego jednak wcześniej nie oglądałem. Nie zdałem sobie sprawy z tego, że po kilkunastu minutach zapadłem w głęboki sen, akurat kiedy napastnik drużyny, której kibicowałem zdobywał już drugą bramkę.



Przekręciłam się na drugi bok, dociskając prawy policzek do miękkiej poduszki. Wciągnęłam głęboko powietrze i coś mi się nie zgadzało. Przyzwyczaiłam się do morskiego zapachu mojej pościeli, a teraz wyraźnie czułam lawendową nutę. Otworzyłam oczy i zobaczyłam niewielki pokój. Było dość ciemno, bo ktoś zasłonił okno zasłonkami. Nagle zdałam sobie sprawę z tego, co wczoraj się wydarzyło.
Niall. Plaża. Senność.
Musiał przywieźć mnie do siebie, po tym jak zasnęłam na wybrzeżu. Podniosłam się i gwałtownie usiadłam na łóżku, rozglądając się po pomieszczeniu. Zobaczyłam drewnianą szafę i regał z książkami. Uśmiechnęłam się, widząc na nim całą serię Harry'ego Pottera. Odkryłam koc, którym byłam przykryta i podeszłam, by odsłonić okno. Rozsuwając zasłony wpuściłam do pokoju promienie słońca, które przebiły się przez gałęzie ogromnego świerka stojącego na zewnątrz. Otworzyłam okno, rozkoszując się powietrzem, które dotarło do mojego nosa. Pachniało drzewami iglastymi, poranną rosą i...spokojem. Wsłuchałam się w ptaki, które swoim śpiewem witały wschodzące słońce. Słyszałam świerszcze, które grały w trawie na dole. Po chwili dotarło do mnie, że zupełnie nie wiem gdzie jestem. Co więcej, wcale mi to nie przeszkadzało. Zastanawiałam się, gdzie jest Niall, myśląc jednocześnie o tym, że zostawił mnie na górze samą, nie próbował się do mnie dobierać, czy coś w tym stylu. Ciągle nie mogłam zapomnieć dotyku łapczywych rąk Erica. Potrząsnęłam głową, odganiając od siebie niemiłe wspomnienia poprzedniego dnia.
Zsunęłam się z wysokiego łóżka i nałożyłam buty, które ktoś równo obok niego postawił. Wstałam i przeciągnęłam się, wyprostowując mięśnie. Delikatnie otworzyłam drzwi i zeszłam na dół, nie wiedząc co tam zastanę. W krótkim korytarzu skręciłam do pomieszczenia, z którego widać było przebłyski na przeciwległej ścianie. Weszłam do niego i pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to włączony telewizor. Patrząc się w prawo zobaczyłam Nialla śpiącego na kanapie. Był odwrócony tyłem, tak, że widziałam tylko jego plecy. Zlokalizowałam pilot leżący na stoliku obok łóżka i wyłączyłam telewizor, po czym odłożyłam go na miejsce. Nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Miałam po prostu wyjść? Przecież i tak nie potrafiłabym wrócić do domu, byłam okropna jeśli chodziło o orientację w terenie, szczególnie jeśli był to teren, którego nigdy wcześniej nie widziałam. Wyszłam z pokoju, zostawiając śpiącego Nialla i po chwili znalazłam kuchnię. Zajrzałam do lodówki, w oczy od razu rzuciły mi się trzy jajka samotnie spoczywające na górnej półce. W szafce nad kuchenką znalazłam patelnię, a z dolnej półki lodówki wyciągnęłam kostkę masła. Jak na samotnie mieszkającego chłopaka, Niall miał nieźle wyposażoną lodówkę.
Włączyłam jeden palnik, postawiłam na nim patelnię i poczekałam, aż się nagrzeje, aby po chwili wrzucić na nią kawałek masła. Kiedy zaczęło się roztapiać, rozbiłam jajka i czekałam aż trochę się zetną. W międzyczasie nastawiłam wodę na kawę w elektrycznym czajniku, który stał obok kuchenki.
Właściwie czułam się trochę dziwnie, przygotowując śniadanie w obcym mieszkaniu, ale co innego mogłam zrobić? Musiałam czymś zająć ręce. Otworzyłam jedną z szafek w poszukiwaniu puszki czy torebki z kawą, ale kiedy dostrzegłam ją na jednej z półek, była za wysoko, bym mogła ją dosięgnąć. Wyciągnęłam rękę najwyżej jak mogłam, ale wciąż do niej nie dostawałam.
-Pozwól, że ci pomogę - odwróciłam się i zobaczyłam Nialla stojącego w progu i patrzącego na mnie z uśmiechem. Miał na sobie szeroką koszulkę, dzięki temu że była bez rękawów mogłam dostrzec, że miał dość umięśnione ramiona.
Podszedł do mnie i stojąc za mną, tak że praktycznie mnie obejmował, wyjął puszkę z kawą z szafki.
Przypomniałam sobie o jajecznicy, chwyciłam za patelnię i wyłączyłam kuchenkę. Niall w tym czasie zdążył już wyjąć dwa talerze i postawić je na blacie. Rozłożyłam jajecznicę, przy czym moja porcja była mniejsza, wiedziałam, że prawdopodobnie będzie bardziej głodny ode mnie, w końcu był chłopakiem. I to dość dobrze zbudowanym chłopakiem.
-Dziękuję - powiedział, ciągle się uśmiechając.
Usiadłam na barowym stołku przy blacie, kiedy chłopak podał mi widelec. Zaczęliśmy jeść w ciszy, chyba żadne z nas nie wiedziało, co wypadałoby powiedzieć w takiej sytuacji.
W pewnym momencie uświadomiłam sobie, że tata musi się zastanawiać, gdzie przez całą noc podziewała się jego córka.
-Niall, chyba powinnam wracać, ojciec pewnie odchodzi od zmysłów - zaczęłam.
-Wszystkim się zająłem - odparł ze spokojem, zjadając swoją jajecznicę.
Uniosłam brew do góry, pokazując mu, że zupełnie nie wiem, o co mu chodzi.
Popatrzył się na mnie, po czym powiedział
-Kiedy zasnęłaś wczoraj, poszedłem do samochodu i wysłałem do twojego taty sms'a - wyjaśnił, jak gdyby nigdy nic.
Byłam zaskoczona, jak pewny siebie był, wypowiadając te słowa. Tak po prostu, wysłał sms'a?
-Właściwie, to dlaczego nie odwiozłeś mnie wczoraj do mojego domu? - spytałam.
-Tak słodko spałaś, że nie chciałem cię budzić - mrugnął do mnie - Poza tym, jak myślisz, co pomyślałby twój ojciec, gdyby zobaczył swoją córkę w ramionach jakiegoś obcego chłopaka?
-Masz rację - przyznałam. Po chwili coś do mnie dotarło.
-Niosłeś mnie na rękach? - spytałam zdziwiona.
-Nie, teleportowałem cię z plaży do samochodu, a potem z samochodu na górę - powiedział z ironią.
-Uhm, dziękuję - zaczerwieniłam się, nie wiedziałam, co innego mogłabym powiedzieć.
Niall wstał, kiedy dojadłam moją jajecznicę i przejął ode mnie talerz, po czym włożył ze swoim naczynia do zmywarki, dorzucając jeszcze patelnię i widelce.
-Chcesz skorzystać z łazienki? - zapytał.
-Byłoby miło - odparłam. Naprawdę przydałby mi się gorący prysznic.
Niall odkręcił się i ruszył w stronę schodów. Ciągle stałam w kuchni, kiedy odwrócił się do mnie.
-Idziesz? - po tych słowach w końcu się ruszyłam i podążyłam za nim na górę. Poprowadził mnie łazienki, która choć mała, wyglądała bardzo przyzwoicie. Pomieszczenie było dość jasne, dzięki lampom halogenowym, które były zainstalowane nad lustrem i umywalką.
Niall wyjął z szafki ręcznik i podał mi go, jednocześnie szeroko się uśmiechając.
-Rozgość się - powiedział, po czym ruszył do wyjścia.
Zdałam sobie sprawę, że nie mam żadnych ubrań na zmianę.
-Niall? - zatrzymał się w drzwiach.
-Tak?
-Głupio mi o to prosić, ale nie mógłbyś pożyczyć mi jakiejś bluzki? - zaczerwieniłam się.
-Jasne - odparł, po czym wyszedł z łazienki i po chwili wrócił trzymając w dłoni bluzę - Wybacz, nie miałem pod ręką żadnej koszulki, musi ci wystarczyć bluza.
-Dziękuję - odparłam, biorąc od niego ubranie.
Niall miał już zamknąć za sobą drzwi, ale obrócił się i z uśmiechem powiedział jeszcze:
-Przy okazji, do twarzy ci w tych rumieńcach - te słowa sprawiły, że czerwień moich policzków przybrała jeszcze intensywniejszy odcień.
Korzystając z chwili samotności, zdjęłam wszystko, co miałam na sobie, jednocześnie zamykając zamek w drzwiach. Nie do końca ufałam Niallowi, nawet po tym wszystkim, co dla mnie wczoraj zrobił.
Odkręciłam wodę pod prysznicem i powoli weszłam do kabiny. Gorące strumienie wody spływały po moich plecach, dając kojące uczucie ulgi. Po kilku minutach stwierdziłam, że pora chyba wyjść i się ubrać. W domu nie miałam wyrzutów sumienia, jeśli chodziło o ilość zużytej wody, ale w mieszkaniu Nialla czułam się trochę nieswojo. Łazienka chłopaka na szczęście wyposażona była w małą suszarkę do włosów, co mnie ogromnie ucieszyło.
Po wysuszeniu włosów, nałożyłam na siebie bluzę, która pachniała świeżym płynem do płukania.
W pewnym momencie usłyszałam jakby na dole trzasnęły drzwi, ale uznałam, iż się przesłyszałam. Spojrzałam na swoje odbicie w lustrze i stwierdziłam, że nie wyglądam najgorzej. W łazience nie znalazłam żadnej szczotki do włosów, ale na półce leżał niewielki grzebień, który pozwolił mi doprowadzić moje włosy do ładu. Po chwili postanowiłam, że jestem gotowa by zejść na dół.
Idąc po schodach usłyszałam jak Niall z kimś rozmawia. Pomyślałam jednak, że pewnie ktoś do niego zadzwonił. Po przejściu przez wąski przedpokój, weszłam do salonu.
To, co zobaczyłam trochę mnie zdziwiło. Wpatrywały się we mnie cztery pary oczu, w tym jedne błękitne, należące do Nialla. Stanęłam w progu, nie wiedząc, co mam zrobić. Czułam ciepło napływające do moich policzków.
-Meg, poznaj moich przyjaciół - powiedział Niall.
Przełknęłam ślinę i uśmiechnęłam się niepewnie, nie wiedząc czego mam się spodziewać.

27 komentarzy:

  1. jdsijfoidjsigfjfi jak zwykle genialne ! <3 Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam to. wyobrażam sobie Nialla, który robi to wszystko i ehfdjknmfvchjnmesdijxkm,gfdvcjknmd. czekam z niecierpliwością na nowy <3

    OdpowiedzUsuń
  3. TO JEST GENIALNE KOCHAM CIĘ I TWOJE OPOWIADANIE RÓWNIEŻ. czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham zapraszam do siebie : http://t.co/lXVkW9xfRb ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. DŻIZS. uwielbiam. uwielbiam Niall'a jako bad boy'a. Strasznie podoba mi się ogólny zamysł opowiadania. Masz wielki talent, bo czyta się z ogromną przyjemnością co niestety nie często zdarza sie w polskich fanficach, dlatego preferuję angielskie xD ale dzięki Tobie i paru innym blogom to zaczyna się zmieniać :D W ogole mam wrażenie, że pisanie sprawia Ci ogromną radość i dlatego z taką łatwością stymulujesz moim mózgiem i wyobraźnią. Czekam na więcej. Ubóstwiam. Ciekawe cóż za przyjaciel się pojawił? :D no i mimo wszystko ciekawe jak zareaguje tata Meg na jej nieobecność w domu. Nawet mimo sms'a coś przeczuwam że nie bedzie zachwycony lol :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ahsvhbgdqhcbdjewdwcehb piękne to było <3 myślałam, że będzie coś zboczonego, ale to rzeczywiście za wcześnie...za dużo zboczonych filmów się naoglądałam chyba xD rozdział cudny, zresztą... jak każdy! :D kocham to opowiadanie i ciebie, czekam na nn :3



    @biczplizz xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. planuję sceny +18, ale za jakiś czas...

      Usuń
  7. awww kocham ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Omg to jest taki dhgfjnsdjrgshjfhbwhy *_____* aww Nialler <3 jest słodziutki
    jestem ciekawa co bd dalej mam przeczucie że oni bd ze sobą razem..

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest takie asdfghjkl *____________________* Nic dodać, nic ująć. Jeśli się nie obrazisz dodam swoją osobę do obserwatorów <33333

    Weny życzę :******


    http://do-you-really-want-to-feel-the-pain.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanawiam się nad tym jak mogła zaspokoić głodnego Nialla od rana jajecznica z 3 jaj dzielona na dwóch :P A tak w ogóle to boski rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  12. HJSGDJASGDHGHJSDGJASGH *_________*

    OdpowiedzUsuń
  13. FJHNQEOWQO świetne jejciu *_*
    Jaram się <3 Kocham to opowiadanie i Ciebie <3
    Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Odkryłam to opowiadanie dopiero dzisiaj, ale jestem zachwycona.
    Postanowiłam zaobserwować bloga... SZOK.! 8 obserwujących? Serio? Tak dobry blog a doceniany przez tak małą liczbę osób?
    Wiele opowiadań,które są, szczerze mówiąc, gównem, mają 49055485409 razy tyle czytelników... Uważam, że zasługujesz na dużo więcej. Twój blog jest mega, styl pisania również.
    No nic, nie pozostaje mi nic innego jak reklamować, życzyć weny i czekać na następny rozdział.!

    OdpowiedzUsuń
  15. Swietne opowiadanie ! Moglabys informowac mnie o pojawiajacych sie rozdzialach ? ;) @karolinamarkie2

    OdpowiedzUsuń
  16. ZAkochałam sie w tym opowiadaniu i czekam na więcej. Kiedy nowy rozdział ?

    OdpowiedzUsuń
  17. Zajebiste *-* mogłabym prosić o informowanie o nowych działach na tt? :3 @yupiambatman

    OdpowiedzUsuń
  18. NIE NO, KOLEJNE ŚWIETNE OPOWIADANIE KTÓRE ZRYJE MI PSYCHĘ ;-;
    NAJPIERW DARK, TERAZ TO ;-;
    BĘDZIECIE PŁACIĆ MI ZA PSYCHIATRYK I LECZENIE !

    INFORMUJ ;* @Meybe_Swag

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej nominuję Cię do Liebster award :) Więcej informacji na -------> http://enchanted-world-silent-thoughts.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny po raz trzeci :))))) jeszcze raz GENIALNY

    OdpowiedzUsuń
  21. Po prostu KOCHAM !!!!!! :* :* ♥♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  22. aww uroczy jest Niallerek ♥

    OdpowiedzUsuń